Nowe serce ORP Mamry – zakończenie modernizacji i powrót do służby [część 2]

W pierwszej części przedstawiliśmy przebieg prac modernizacyjnych na ORP Mamry oraz zakres wprowadzonych zmian technicznych. W tej natomiast opiszemy różnice względem wcześniejszych remontów jednostek projektu 207, wyzwania, jakie napotkali stoczniowcy, oraz znaczenie tej modernizacji dla zdolności operacyjnych Marynarki Wojennej RP.
W artykule
Specyfikacja nowych podzespołów na ORP Mamry
Zasadniczą częścią modernizacji było zastąpienie przestarzałych systemów napędowych oraz instalacja nowoczesnych rozwiązań w zakresie automatyki i elektroniki. Stare rosyjskie silniki główne typu M401 A-2E zostały zastąpione przez nowe jednostki MTU 8V2000M72, charakteryzujące się wyższą efektywnością, niezawodnością i dostosowaniem do współczesnych standardów eksploatacyjnych. W miejsce silników spalinowych typu WOLA 71H6 wprowadzono zespoły prądotwórcze Cummins QSB7-DM/UCM274F2, wyposażone w nowoczesny system zarządzania mocą (PMS).
Na okręcie zainstalowano także nowy układ sprężarek powietrza oraz Stację Ochrony Katodowej, a także zmodernizowany system SA i TSN, opracowany przez Ośrodek Elektroniki i Uzbrojenia PGZ Stoczni Wojennej.
Zmodernizowano kompletny pakiet systemów nawigacyjnych – zastosowano urządzenia NAVIGUIDE 4000, NAVIPILOT, WECDIS i DGPS oraz NAVIGAT X MK 1 i żyrokompas. W ramach modernizacji zmieniono lampy nawigacyjne z tradycyjnych żarowych na technologię LED, zwiększając ich trwałość i niezawodność. Jednostka otrzymała także najnowszy system synchronizacji czasu.
Na okręcie wymieniono również oba żurawie – amunicyjny oraz transportowy – wprowadzając konstrukcje nowej generacji. W przypadku żurawia transportowego zastosowano kompletne rozwiązanie wraz z wysięgnikiem typu WDT żurawika wysięgnikowego, co umożliwiło sprawniejszą obsługę ładunków oraz operacje techniczne prowadzone z pokładu jednostki.

Zmodernizowano system przeciwpożarowy – zastosowano nową serię urządzeń gaśniczych gazowych w ramach systemu FDS. Istotne zmiany objęły również układ zasilania trałów, w tym trał kontaktowy, elektromagnetyczny, akustyczny oraz wiechy trałowe. Zmodernizowano także urządzenia do zasilania trałów niekontaktowych oraz układ ich sterowania.
To był ogromny wysiłek całego zespołu. W relatywnie krótkim czasie trzeba było skoordynować działania projektantów, inżynierów, stoczniowej produkcji i dostawców, dbając jednocześnie o jakość wykonywanej pracy i dotrzymanie napiętego harmonogramu. Takie projekty nie wybaczają błędów. Ale dzięki zespołowi, z którego jestem niezwykle dumny, remont udało się zakończyć przed zakładanym terminem.
Karol Denc, Kierownik Projektu w PGZ Stoczni Wojennej
ORP Mamry został również doposażony w nową armatę przeciwlotniczą, system obrazowania elektronicznych map i informacji nawigacyjnych, log elektromagnetyczny, echosondę, radar nawigacyjny oraz system identyfikacji AIS. Całość zmian znacząco zwiększyła zdolności operacyjne jednostki, jednocześnie upraszczając obsługę techniczną i ułatwiając przyszłą eksploatację.
Różnice względem wcześniejszych modernizacji
ORP Mamry to pierwszy okręt typu M, który przeszedł tak rozbudowaną modernizację. Mimo że podczas prac starano się zachować unifikację z wcześniej remontowanymi jednostkami typu P – ORP Drużno, Necko i Nakło – to ze względu na różnice konstrukcyjne między typami M i P, modernizacja Mamry była znacznie bardziej wymagająca i czasochłonna.
Zastosowane rozwiązania techniczne, w tym zestaw urządzeń i nowe podzespoły, zostały w dużej mierze zachowane dla spójności całego projektu 207P/M. Jednak ze względu na odmienną konstrukcję kadłuba oraz układu napędowego, konieczne było opracowanie wielu zmian projektowych, które objęły m.in. inny sposób zabudowy nowej siłowni oraz dostosowanie automatyki do specyfiki jednostki typu M.
Wśród kluczowych różnic znajdują się także na ORP Mamry nowe rozwiązania w zakresie systemu zarządzania mocą (PMS), który zyskał zmodyfikowany sposób sterowania napędem i automatyką urządzeń. Mechaniczne zmiany objęły między innymi konstrukcję śrub napędowych, które w przypadku ORP Mamry różnią się od stosowanych na jednostkach typu P. Zastosowano również dodatkowy, rozchodowy zbiornik paliwa, współpracujący z automatycznie działającym modułem filtracyjnym, co zwiększyło efektywność pracy całego układu paliwowego.
Proces przebudowy i wyzwania techniczne
Remont ORP Mamry rozpoczął się 28 sierpnia 2023 roku, kiedy jednostka została oficjalnie przekazana do PGZ Stoczni Wojennej. Dokowanie przeprowadzono niespełna trzy tygodnie później – 14 września. Po intensywnym cyklu prac kadłubowych i montażowych, wodowanie miało miejsce 4 czerwca 2024 roku. Zgodnie z harmonogramem umowa obowiązywała do 30 marca 2025 roku.
Modernizacja tej klasy okrętu okazała się przedsięwzięciem wyjątkowo wymagającym. Kadłub ORP Mamry wykonany jest z laminatu, co wymagało odbudowania kompetencji stoczni w zakresie prac z materiałami kompozytowymi. Równocześnie zakres modernizacji – obejmujący nie tylko wymianę siłowni, ale także pełne przeprojektowanie wielu systemów – był bardzo szeroki. Warto podkreślić, że wszystko to odbywało się w czasie zmian kadrowych i organizacyjnych w całej Stoczni.
![Nowe serce ORP Mamry – zakończenie modernizacji [część 1] – Portal Stoczniowy Nowe serce ORP Mamry – zakończenie remontu i powrót do służby / Portal Stoczniowy](https://portalstoczniowy.pl/wp-content/uploads/2025/04/ORP-Mamry.jpg)
W trakcie realizacji pojawiło się wiele wyzwań technicznych i projektowych, w tym problemy zaopatrzeniowe i konieczność bieżącej adaptacji dokumentacji do specyfiki kadłuba. Dodatkowym utrudnieniem była presja terminowa wynikająca z zapisów kontraktowych. Dzięki determinacji i doświadczeniu zespołu projektowego oraz produkcyjnego wszystkie te trudności zostały pokonane, co pozwoliło przekazać okręt przed upływem wyznaczonego terminu.
Zanim jednostka wyszła na próby morskie, wykonano pełny zakres testów urządzeń i systemów – zarówno na stanowiskach w stoczni, jak i u producentów (tzw. próby FAT). Program prób był bardzo rozbudowany – liczył 264 strony i obejmował wszystkie kluczowe podzespoły oraz systemy pokładowe.
Znaczenie modernizacji dla Marynarki Wojennej RP
Modernizacja ORP Mamry to istotny krok w kierunku zwiększenia niezawodności i efektywności jednostek przeciwminowych Marynarki Wojennej RP. Wprowadzenie nowego napędu oraz współczesnych systemów automatyki i zarządzania pozwoliło nie tylko na uproszczenie obsługi, ale także na zmniejszenie zapotrzebowania na części zamienne – zwłaszcza te produkcji rosyjskiej, które są stopniowo wycofywane z eksploatacji.
Okręt zyskał również na autonomiczności – szczególnie dzięki montażowi systemu wytwarzania wody słodkiej i instalacji nowych zbiorników. W przypadku jednostki, której zbiornik bazowy ma pojemność zaledwie 3 m³, każda dodatkowa możliwość generowania i przechowywania wody pitnej ma kluczowe znaczenie operacyjne, zwłaszcza przy trzydziestoosobowej załodze.
Równocześnie załoga okrętu przeszła pełne szkolenie z zakresu obsługi nowych urządzeń i systemów pokładowych, co zwiększa zdolność okrętu do działania w warunkach dłuższych misji w morzu. W praktyce, efektem modernizacji jest nie tylko poprawa osiągów technicznych, ale również odczuwalny wzrost komfortu pracy na pokładzie.
Próby morskie i powrót do służby
Modernizacja objęła wszystkie kluczowe systemy techniczne okrętu. Po zakończeniu prac stoczniowych przeprowadzono próby portowe i morskie, które potwierdziły prawidłowe działanie zainstalowanych urządzeń. ORP Mamry wrócił do służby w 13. Dywizjonie Trałowców jako jednostka gruntownie zmodernizowana i dostosowana do aktualnych wymagań operacyjnych.
Reakcje załogi okrętu i pracowników stoczni po zakończeniu prób najlepiej wówczas oddawały skalę zmian, jakie zaszły na ORP Mamry – uśmiechy na twarzach i komentarze w stylu „takiej jednostki jeszcze nie było” mówiły wszystko. To nie tylko efekt sprawnie przeprowadzonej modernizacji, ale również potwierdzenie, że cała PGZ Stocznia Wojenna, w tym zespół Biura Projektów, jest dziś gotowa do realizacji kolejnych zaawansowanych projektów dla Marynarki Wojennej RP – kompleksowo, odpowiedzialnie i na czas.
Autor: Mariusz Dasiewicz

USA przejmują kolejne tankowce z „floty cieni” na wodach Morza Karaibskiego

Na wodach Morza Karaibskiego znów doszło do zdarzenia, które przyciągnęło uwagę. Tym razem nie za sprawą burzy tropikalnej ani kolejnego incydentu pirackiego, lecz decyzji podjętej przez administrację USA, mającej wyraźny wymiar polityczny.
W artykule
Dowództwo Południowe USA poinformowało 20 stycznia o zajęciu siódmego tankowca powiązanego z handlem wenezuelską ropą. Operację przeprowadzono bez użycia siły i bez oporu ze strony załogi, choć jej znaczenie wykracza daleko poza sam fakt przejęcia jednostki.
USA dokręcają śrubę statkom z „floty cieni”
Waszyngton po raz kolejny wysyła jasny sygnał: ropa opuszczająca Wenezuelę ma płynąć wyłącznie kanałami uznanymi przez Stany Zjednoczone za legalne. W komunikacie podkreślono, że zatrzymany tankowiec działał z naruszeniem sankcji nałożonych przez administrację USA na określone jednostki operujące na Morzu Karaibskim. Nie chodzi więc o pojedynczy epizod, lecz o element szerszej kampanii wymierzonej w tzw. flotę cieni.
Zatrzymana jednostka nie wpisuje się jednak w klasyczny obraz „pływającego ducha”. Zbudowany w 2005 roku tankowiec o nośności 106 433 DWT od 2022 roku pływał pod nazwą Sagitta. W przeciwieństwie do wielu podobnych statków nie zmieniał regularnie nazwy, choć według dostępnych danych posługiwał się tzw. tożsamościami zombie, pozwalającymi maskować rzeczywistą aktywność. Analitycy z TankerTrackers.com wskazują, że przez kilka lat jednostka uczestniczyła w eksporcie rosyjskiej ropy, by po wprowadzeniu sankcji na początku 2025 roku zniknąć z radarów. W sierpniu tego samego roku jednostka miała jednak ponownie pojawić się na szlakach żeglugowych wykorzystywanych do wywozu paliw z Wenezueli, tym razem pod fałszywą tożsamością.
Formalnie statek od dawna „dryfował” poza systemem. W bazie Equasis figuruje jako własność podmiotów zarejestrowanych w Chinach, wcześniej pływał pod banderą Panamy oraz Liberii, by od 2024 roku pozostać bez jakiejkolwiek przynależności państwowej. Certyfikat klasy Lloyd’s Register został cofnięty w grudniu 2024 roku, a ostatnia kontrola państwa portu miała miejsce jeszcze w 2023 roku. To klasyczny przykład jednostki funkcjonującej na obrzeżach globalnego systemu bezpieczeństwa morskiego.
Karaiby areną demonstracji siły Waszyngtonu
Cała ta historia ma jednak ciąg dalszy. W tle pojawiają się informacje o innych wcześniej przejętych tankowcach, które widziano w rejonie Portoryko, oraz o jednostce Bella 1, która w ostatnich dniach zawinęła do Szkocji w celu uzupełnienia zapasów. Sprawa nabrała również wymiaru dyplomatycznego. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow publicznie zarzucił Stanom Zjednoczonym niewywiązanie się z deklaracji dotyczącej zwolnienia dwóch rosyjskich marynarzy zatrzymanych na pokładzie jednego z tankowców. Moskwa uznała zapowiedzi ewentualnego postawienia ich przed sądem za całkowicie nieakceptowalne.
Administracja w Waszyngtonie nie zamierza jednak zmieniać kursu. Donald Trump zapowiedział dalsze przejmowanie tankowców z floty cieni operujących na Karaibach oraz sprzedaż znajdującego się na nich ładunku. Co znamienne, podobnie jak w przypadku Bella 1, również najnowsze zatrzymanie dotyczyło jednostki płynącej wyłącznie z balastem. Ropa już wcześniej zmieniła właściciela, choć polityczny sygnał pozostał czytelny.
I tak na ciepłych wodach Morza Karaibskiego rozgrywa się kolejny rozdział globalnej gry o sankcje, wygodnych bander oraz statków bez państwa. Z pozoru techniczna decyzja administracyjna USA, w praktyce element presji gospodarczej i geopolitycznej, której skutki odczuwają nie tylko armatorzy, lecz także załogi i całe łańcuchy dostaw. Ciąg dalszy tej historii na tych wodach wydaje się tylko kwestią czasu.










