Koncepcja ewolucyjnej rozbudowy potencjału Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej [ANALIZA]
![Koncepcja ewolucyjnej rozbudowy potencjału Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej [ANALIZA] / Portal Stoczniowy](https://portalstoczniowy.pl/wp-content/uploads/2023/01/czolg-Leopard-2PL-1.gif)
Przedmiotem niniejszego artykułu są przemyślenia Marka Asimo jak powinny wyglądać etapy zmian w WL SZ RP (Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej) skutkujące ich rozbudowę. Artykuł stanowi rozwinięcie koncepcji przedstawionej w szeregu wpisów na Twiterze.
Z uwagi na dyskusję jaka wywiązała się w tej kwestii oraz kilka rozmów, które przeprowadziłem w ostatnim czasie koncepcja uległa pewnej acz istotnej zmianie. Okazało się bowiem, że choć miała to być wersja minimum, będzie bardzo trudna do osiągnięcia. Stąd pewna modyfikacja założeń, a więc skadrowanie części jednostek, czego wcześniej nie zakładałem.
Chciałby zaprezentować czytalnikom ewolucyjne (w przeciwieństwie do obecnie realizowanej) koncepcji podejście do przedmiotowej problematyki, mając świadomość z jakim trudem trwa budowa Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT) a szczególnie 18. Dywizji Zmechanizowanej im. gen. broni Tadeusza Buka. Tworzenie zarówno nowego rodzaju wojsk (WOTu) jak i nowej dywizji (i to w sytuacji, gdy część jednostek wchodzących w jej skład już istnieje a nowobudowane jednostki stanowią mniejszość) realizowana jest w części poprzez „kanibalizację” innych jednostek.
Budowa „od zera” nowych dywizji, niezależnie od ogromnych wydatków gdzie kilka lat temu szacowano koszt wystawienia dywizji na kwotę 60–70 mld złotych, dziś będzie to kwota znacznie większa z uwagi na inflację i wzrost kosztów pozyskania uzbrojenia, wymagać będzie znacznego zwiększenia stanów osobowych i o ile w przypadku żołnierzy szeregowych może to być mniejszy problem o tyle olbrzymim wyzwaniem będzie pozyskanie dla tych dywizji podoficerów oraz oficerów.
Jeszcze kilka lat temu byłem zwolennikiem mniejszych SZ, a tym samym mniejszych WL, składających się w czasie P (pokoju) z 8 brygad ogólnowojskowych i 1 brygady aeromobilnej. Istotne jest, że autor wyraźnie podkreślał, iż musi się to wiązać z corocznym intensywnym szkoleniem żołnierzy rezerwy tak aby na czas W (wojny) istniał potencjał ludzki, organizacyjny i sprzętowy do uzupełnienia istniejących oraz wystawienia nowych jednostek.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/stabilny-poczatek-roku-gazowego-systemu-przesylowego/
To było kiedyś. Dzisiaj sytuacja jest zdecydowanie inna – mamy pełnoskalową agresję Rosji na Ukrainę i znaczne podwyższenie wydatków na obronność.
Moim zdaniem, dziś w czasie P, SZ RP powinny składać się z 4 dywizji po 3 brygady i 2 brygad aeromobilnych (mam tu na myśli 6 Brygadę Powietrznodesantową im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego, dalej 6 BPD i 25 Brygadę Kawalerii Powietrznej im. Ks. Józefa Poniatowskiego, dalej 25 BKPow). Zaś ich rozbudowa powinna obejmować zwiększenie liczby batalionów w brygadach w 18. i 16. dywizji oraz budowę we wszystkich istniejących brygadach ogólnowojskowych, dywizjonów artylerii rakietowej (DAR) 122 mm.
Przy czym uważam, że wszystkie śmigłowce transportowe użytkowane w WL powinny trafić do 1. BLWL (1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych). Pozostałe jednostki wykorzystujące śmigłowce (Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej, 7. Eskadra Działań Specjalnych, Zespół Lotniczy Jednostki Wojskowej GROM) pozostają bez zmian.
Odnośnie śmigłowców szturmowych ciężko cokolwiek napisać z uwagi na nieznaną ilość zakupu przez Siły Zbrojne RP (96 śmigłowców, o których mowa w wysłanym przez Polskę LOR (Letter of Request – zapytanie ofertowe wysłane z prośbą o zgodę na sprzedaż 96. śmigłowców do rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki) uważam, że myślenie życzeniowe.
Nie będę wskazywał konkretnych dat czy długości poszczególnych etapów, ponieważ zależy to od wielu zmiennych (woli politycznej do tak daleko idących zmian). W 2023 r. odbędą się wybory parlamentarne, po których może rządzić opozycja, która prawdopodobnie będzie mieć inne zdanie w kwestii zakresu rozbudowy SZ, demografii i „last but not least” od tego czy będą pieniądze. Przyjmuję założenie, że nie zostanie odwieszona ZSW (Zasadnicza Służba Wojskowa) natomiast funkcjonuje dobrowolna zasadnicza służba wojskowa.
Przyjąłem pewien minimalny poziom, do którego powinniśmy dążyć i dopiero po jego osiągnięciu, podjąć decyzję, co dalej? Czy możemy pozwolić sobie na dalszą rozbudowę czy też nie? A może przyjdzie wtedy czas na małą redukcję?
Czytaj też: https://portalstoczniowy.pl/bezpieczenstwo-morskie-poludniowo-wschodniej-azji-oraz-polski-analiza/
Jak zobaczycie, pierwszeństwo ma rozbudowa 16. i 18. Dywizji i artylerii w brygadach. Dywizje 11 i 12 mają charakter skadrowany ale nie tak bardzo jak dziś (czyli rozwinięte są tylko 12. i 17. brygady), są one przygotowywane do rozwinięcia na czas W. Przyjmuję, że SpW (Sprzęt Wojskowy) jest kupowany z 30 proc. rezerwą wyjątek to M1 gdzie na ZN (Zapas Nienaruszalny) idą po dostarczeniu M1A2 SEPv3, wszystkie M1A1FEP.
Ponadto istotna w mojej opinii jest znaczna rozbudowa jednostek rozpoznawczych. Dlatego uważam, że rozpoznanie powinno być na jak najniższym szczeblu i każda brygada powinna mieć swój własny batalion rozpoznawczy z kompanią WRE (walki radioelektronicznej) i pododdziałem BSP (Bezpilotowych Statków Powietrznych). Jeżeli nie będzie to możliwe to przynajmniej dobrze byłoby, gdyby bataliony rozpoznawcze były w brygadach 16. i 18. dywizji.
Konieczna jest zdecydowana rozbudowa logistyki. Wojna na Ukrainie przypomniała, że w warunkach klasycznej, pełnoskalowej wojny słabe przygotowanie logistyczne to gotowy przepis na klęskę. Dlatego postuluję, oprócz istniejących, rozwinięcie pułków logistycznych w 16. i 18. dywizji w brygady logistyczne. Aktualnie istniejące brygady logistyczne pozostają, jak i pułki 11. i 12. dywizji. Co więcej, konieczne będą duże zakupy wyposażenia dla tych brygad.
Istotna jest również rola i rozbudowa wojsk inżynieryjnych (saperskich), które będą niezbędne w sytuacji gdyby doszło do konfliktu. Zniszczenie infrastruktury będzie jednym z pierwszych działań jakie podejmie Rosja w razie ataku. Co istotne, jednostki te znajdą zastosowanie również w czasie P, podczas usuwania skutków klęsk żywiołowych. W brygadach wchodzących w skład 16. i 18. dywizji kompanie powinny być rozbudowane do wielkości batalionu.
Niezmiernie ważne jest również szkolenie rezerw, o czym wielu ekspertów pisze od dawna, ze szczególnym naciskiem na szkolenie specjalistów, których szkolenie i zgrywanie trwa znacznie dłużej niż „zwykłej” piechoty. Dlatego konieczna jest odbudowa i rozbudowa infrastruktury służącej do szkolenia (to już się dzieje). Konieczne będzie również szkolenie rezerw na nowo pozyskanym SpW.
Warto wziąć pod rozwagę zwiększenie liczby przyjęć w szkołach (uczelniach i centrach szkolenia) wojskowych tak aby kolejne roczniki były znacznie większe z uwagi na rozwój jednostek w WL.
Istotne jest przygotowanie programów mających na celu zachęcenie młodych ludzi do odbycia dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej. Tu możliwości jest wiele: obniżenie wieku emerytalnego dla osób odbywających dobrowolną zasadniczą służbę wojskową, preferencyjne kredyty na zakup mieszkania, finansowanie przez Państwo kursów umożliwiających zdobycie uprawnień (kurs na prawo jazdy uprawniający do kierowania samochodami ciężarowymi, autobusami itp.), oraz podwyższanie uposażeń.
Wyliczenie tych możliwości ma charakter przykładowy. Warto zastanowić się nad kwestią zmiany mentalności i podejścia do służby wojskowej. Warto też przyglądać się rozwiązaniom z krajów skandynawskich (szczególnie fińskich i szwedzkich) przyjętych w tym zakresie.
Co więcej, konieczne jest posiadanie większych zasobów ludzkich (podoficerów i oficerów) mogących objąć stanowiska w jednostkach nowobudowanych czy rozwijanych na czas W. Reaktywacja Wojskowej Akademii Medycznej jest konieczna i dobrze, że obecnie MON widzi ten problem.
Istotna jest również zdecydowana rozbudowa zdolności produkcyjnych w zakresie SpW (Sprzętu Wojskowego) produkowanego w kraju oraz zdolności serwisowych SpW, który nie jest w naszym kraju produkowany. Łączy się to oczywiście z budową zapasu części zamiennych i podzespołów tak, aby w razie jakichkolwiek problemów z dostawą z zagranicy móc samodzielnie, bez wsparcia producenta, serwisować nasz SpW.
Ponadto na początku konieczne będzie ustalenie jak wygląda rzeczywisty stan jednostek. Czyli małe ćwiczenie – alarmowe podniesienie którejś z brygad (choć może wystarczyłoby batalionu) w stanie na czas W. Wtedy będziemy wiedzieli, jak wygląda (oczywiście wycinkowo) stan naszych SZ. Czas skończyć z fikcją, ponieważ bezpieczeństwo naszego kraju jest realnie zagrożone.
Czytaj również: https://portalstoczniowy.pl/rosja-traci-setki-milionow-dolarow-na-limicie-cen-ropy/
Etap 1:
1. Budowa pełnej 18. Dywizji w składzie: 1., 19. i 21. Brygady, każda składająca się z 4. batalionów po 58 wozów, 1 DAS (Dywizjon Artylerii Samobieżnej), składający się z 24 dział 155mm Krab/K9, 1 DAR (Dywizjon Artylerii Rakietowej) składający się z 18 wyrzutni 122 mm (docelowo 24 wyrzutnie w dywizjonie) WR40/RM70. Dywizyjne: pułk artylerii w składzie 2 dywizjony po 24 AHS (ArmatoHaubice Samobieżne) 155mm + 2 dywizjony po 18 wyrzutni K239/M142 (docelowo 24 wyrzutnie w dywizjonie) + oczywiście inne brygadowe i dywizyjne jednostki organiczne, oplot (obrona przeciwlotnicza), batalion saperów, batalion rozpoznawczy itp;
2. Rozbudowa 16. Dywizji poprzez zwiększenie ukompletowania poszczególnych 9., 15. i 20. Brygad i uzupełnienie ich o 4. batalion + 1 DAR składający się z 18. wyrzutni 122 mm (docelowo 24 wyrzutnie w dywizjonie). Dywizyjne: pułk artylerii w składzie – 2 dywizjony po 24 AHS 155 mm + 2 dywizjony po 18 wyrzutni K239/M142 (docelowo 24 wyrzutnie w każdym dywizjonie) plus inne brygadowe i dywizyjne jednostki organiczne, oplot, saperzy itp. Wprowadzanie do szyku M1/K2/K9/Krabów;
3. Brygady zmechanizowane/pancerne w składzie, który zdaje się być standardem na chwilę obecną w 18. Dywizji tj: 2 bataliony czołgów i 2 bataliony zmechanizowane, brygady zmotoryzowane na KTO (Kołowy Transporter Opancerzony) – w Wojsku Polskim jest to Rosomak występujący w podstawowej wersji jako kołowy bojowy wóz piechoty i w różnych wersjach specjalistycznych: 4 bataliony KTO, w brygadach KTO, artyleria lufowa 152 mm AHS DANA (docelowo Kryl);
Etap 1a (w trakcie etapu 1 i 2):
1. Rozbudowa 2. pułków logistycznych w 16. i 18. Dywizji do poziomu brygad logistycznych;
2. Wprowadzanie do szyku Narwii, jest to nazwa programu obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu (ang. SHORAD), w pułkach OPL w dywizjach;
3. SONy jako podstawy obrony przeciwlotniczej na najniższym poziomie (SONA to nazwa programu obrony przeciwlotniczej bardzo krótkiego zasięgu, ang. VSHORAD) jako następca i obok już posiadanego systemu Poprad;
4. Zakup dużej ilości amunicji wszystkich wykorzystywanych kalibrów jako uzupełnienie zapasów, i rozbudowa infrastruktury do jej składowania;
5. Wprowadzenie do szyku w pozostałych dywizyjnych pułkach artylerii DASów z 24. działonami 155 mm Krab/K9 i DARów a 18 wyrzutni K239/M142 (docelowo 24 wyrzutnie w dywizjonie), wprowadzenie do szyku 155mm AHS Kryl do brygad KTO. Zdaniem autora z uwagi na mobilność w brygadach KTO artyleria lufowa 155 mm powinna być na kołach. Ponadto z uwagi na elastyczność w możliwości realizacji działań, 1 dywizjon artylerii 155mm powinien znaleźć się w pułkach artylerii obok 1 gąsienicowego dywizjony artylerii samobieżnej (K9/Krab);
6. Kupno kolejnych śmigłowców wielozadaniowych jako następców W3 i Mi-8/17 (dodatkowo idealnie byłoby gdybyśmy kupili 8-12 CH-47). Drugi batalion w 25. BKPow jest skadrowany i przewidziany do rozwinięcia na czas W. Tu również jak w 6. BPD zakładamy użycie jednostki w ramach operacji sojuszniczej (więc kupujemy tyle śmigłowców na ile nas stać);
7. Odbudowa i rozbudowa infrastruktury do szkolenia rezerwistów i szkolenie ich w dużej ilości;
8. Utworzenie w ramach WOTu (mówił o tym częściowo gen. W. Kukuła na kanale Jarosława Wolskiego) batalionów lekkiej piechoty (na Waranach 4×4, 6×6?), które w czasie P szkolą się do współpracy z konkretnymi brygadami a w czasie W wchodzą w skład tych brygad i służą do osłony 2go rzędnych kierunków, tyłów, przesłanianie itp., Pisałem o takim batalionie już wcześniej (nie w kontekście WOT) ale pomysł gen. Kukuły konkretyzujący tą kwestię bardzo mi się podoba i korzystam z niego;
9. 14. Suwalski Pułk Przeciwpancerny wychodzi z podporządkowania 16. Dywizji i jest jednostką czasu P, budowaną tak aby która mobilizować po 1 dywizjonie przeciwpancernym do każdej z dywizji na czas W;
10. 6. BPD zasadniczo pozostaje bez zmian, ale kupujemy dla niej dywizjon artylerii 105 mm lub 155 mm (ciągnionej lub na wozie hameropodobym jak Hawkeye). Brygada działa w ramach operacji sojuszniczej (w razie potrzeby to sojusznicy pomagają w przerzucie drogą lotniczą – czyt., podstawiają samoloty transportowe);
Etap 2:
1. Przekształcenie istniejących brygad w 11. i 12. Dywizjach w strukturę 4. batalionową po 44 wozy (3 kompanie, tak aby mieć już podstawę do ewentualnej rozbudowy do wariantu równorzędnego z brygadami 16. i 18. Dywizji), budowa DARów 122 mm w brygadach;
2. Rozbudowa brygadowych kompanii do batalionów rozpoznawczych i rozbudowa kompanii do baonu saperów;
3. Zwiększenie ukompletowania w brygadach tych Dywizji do rozsądnego stanu (jaki jest wystarczający w czasie P – większy niż dziś, ale nie w pełni ukompletowane);
4. Brygady zmechanizowane/pancerne (2., 7., 10. i 34. brygady) w składzie: 2. bataliony czołgów i 2. bataliony zmechanizowane, brygady KTO: 4. bataliony KTO;
5. Zbudowanie Brygady Artylerii Dalekiego Zasięgu na poziomie ponad dywizyjnym w składzie 4 DAR-y z 18. wyrzutniami M142/K239 lub (co jest bardziej wskazane tylko z M142). Skład Brygady (4 Dywizjony M142 czy po 2 dywizjony M142 i K239) uzależniony jest od tego, ile kupimy M142 HIMARS i K239 Chunmoo;
6. Jak już wcześniej pisałem odpowiednie umiejscowienie śmigłowców szturmowych (zależne od ilości zakupionych maszyn). Jeżeli kupimy 32 śmigłowce to powinny wejść w skład BLWL;
Po zbudowaniu tego co podałem powyżej, kupno tych jednostek SpW z 30 proc. rezerwą, wyszkoleniu wielu tysięcy rezerwistów, zastanowimy się co dalej …
Do zbudowania od zera 12 DARów 122 mm w brygadach, 4 DARy w brygadzie artylerii.
Czytaj więcej: https://portalstoczniowy.pl/indonezja-wysyla-okret-wojenny-na-polnocne-morze-natuna/
Minimalne potrzeby:
250 M1A2 SEPv.3 + 116 M1A1 FEP jako rezerwa sprzętowa dla 18 Dywizji
K2 (PL) dla 12. i 16. Dywizji – 548 czołgów (232+176 w linii + 14 do szkolenia i 30 proc. rezerwa)
Leopardy 2PL/A5 w 11 Dywizji – 247 czołgów (176 w linii + 14 do szkolenia, reszta do rezerwy) – mamy na stanie (nawet po przekazaniu 1 kompanii na Ukrainę).
Krab/K9 – 388 dział – 288 w linii (12. dywizjonów, po 1 w brygadach i po 1 w pułkach dywizyjnych) + 6 do szkolenia, reszta w rezerwie).
Kryl – 256 dział – 192 w linii (po jednym dyonie w brygadach KTO i 1 dyonie w pułkach dywizyjnych) + 6 do szkolenia, reszta w rezerwie).
122 mm WR40 Langusta (ogólnie): 266 wyrzutni (216 w linii, 6 do szkolenia + reszta w rezerwie)
HOMAR: 266 wyrzutni K239/M142 (216 w linii, 6 do szkolenia + reszta w rezerwie) Przy czym w pułkach artylerii dałbym dywizjony K239 a w Brygadzie artylerii dałbym 2 dyony K239 i 2 M142 lub 4 dyony M142.
Kołowy Transporter Opancerzany:
a) Ok. 1000 Rosmaków do brygad w 11 i 12 Dywizji (samych KBWP 352 + 14 do szkolenia + 108 rezerwy + wozy specjalistyczne) – mamy na stanie;
b) Ok. 1200 Rosomaków/NKTO (KTO Nowego typu wybrany w ramach programu o kryptonimie Serwal)) do 21 i 15 (?) Brygad. Z uwagi na przedłużenie licencji na produkcję Rosomaków do 2028 r. zasadnym byłoby kontynuowanie ich zakupów dla kolejnych brygad. Nawet gdyby wąskim gardłem było dostarczenie docelowej wieży czyli ZSSW-30, powinny być kupowane wozy w wersji bazowej, uzbrajane w ukm i przezbrajane w wieżę ZSSW-30 w miarę jej produkcji;
Bojowy Wóz Piechoty:
a) Ciężki BWP – 320 (232 w linii, 14 do szkolenia i 74 w rezerwie);
b) Borsuk –1075 wozów (816 w linii, 14 do szkolenia + reszta w rezerwie) + wersje specjalistyczne dla wszystkich dywizji. Trudno oszacować, ile z uwagi na fakt, że nie wiadomo, ile wersji specjalistycznych będzie na Borsuku a ile na LPG (Lekkim Podwoziu Gąsienicowym).
Autor: Marek Asimo
AW189 i S-92 w irlandzkim systemie ratownictwa morskiego

Rosnąca liczba interwencji irlandzkiej Straży Przybrzeżnej, zmiany w lotniczym komponencie systemu SAR oraz sposób wykorzystania śmigłowców ratowniczych stały się przedmiotem coraz częstszej debaty.
W artykule
W irlandzkich realiach decyzje sprzętowe nie zawsze są jednoznacznie postrzegane jako wzmocnienie zdolności operacyjnych, co wynika ze specyfiki działań prowadzonych na wodach Atlantyku.
W jednej z dyskusji pod naszym wcześniejszym artykułem (link do tekstu), dotyczącym rosnącej liczby interwencji irlandzkiej Straży Przybrzeżnej prowadzonych w wymagających warunkach u wybrzeży Irlandii, pojawiły się uwagi naszego czytelnika z portalu X – Wojtka. Zwrócił on uwagę, że zastąpienie wykorzystywanych dotychczas śmigłowców S-92 maszynami typu AW189 nie musi być jednoznacznie postrzegane jako wzmocnienie systemu SAR, a w praktyce może oznaczać zmianę profilu operacyjnego irlandzkiego ratownictwa morskiego.
Analiza dostępnych danych technicznych obu maszyn pokazuje, że ta uwaga nie jest pozbawiona podstaw, choć jej pełne znaczenie ujawnia się dopiero w zestawieniu realnych scenariuszy działań prowadzonych w trudnych warunkach pogodowych i daleko od linii brzegowej. To właśnie ten kontekst stał się punktem wyjścia do szerszego spojrzenia na temat zmian w irlandzkim morskim komponencie lotniczym SAR.
Geografia, która nie wybacza uproszczeń
Irlandia należy do państw o wyjątkowo wymagających warunkach prowadzenia morskich akcji ratowniczych. Otwarty Atlantyk, długa i skalista linia brzegowa, liczne klify oraz wyspy oddalone od stałego lądu sprawiają, że ratownictwo morskie ma tu charakter nie tylko przybrzeżny, lecz często oceaniczny. W takich warunkach margines błędu podczas akcji ratunkowych bywa niewielki, a decyzje sprzętowe nabierają znaczenia, które trudno porównać z realiami Bałtyku czy Morza Północnego.
To właśnie dlatego w Irlandii każda zmiana w systemie SAR – zwłaszcza dotycząca lotnictwa – jest analizowana nie tylko przez specjalistów, lecz także przez byłych dowódców, ratowników oraz środowisko morskie.
Przypadek statku rybackiego Fastnet jako punkt odniesienia
Dobrym przykładem tej dyskusji jest akcja ratownicza z 15 grudnia 2025 roku przeprowadzona przy francuskim kutrze rybackim Fastnet, który po awarii silnika osiadł na skałach w rejonie Dingle. Z pokładu jednostki ewakuowano 14 członków załogi przy użyciu śmigłowca ratowniczego bazującego w Shannon. Operacja była prowadzona w trudnych warunkach pogodowych, przy silnym wietrze oraz wysokiej fali, a całe podjęcie trwało około 20 minut.
Akcja zakończyła się powodzeniem, jednak – co istotne – wymagała dwóch podejść śmigłowca. W komentarzach pojawiły się głosy, że w przypadku wcześniej wykorzystywanych maszyn używanych przez irlandzką Straż Przybrzeżną możliwe byłoby jednorazowe zabranie całej załogi, co stało się punktem wyjścia do debaty nad przydatnością poszczególnych typów śmigłowców w działaniach irlandzkiego systemu SAR.
Gdzie kończy się „wystarczająco dobrze”
Były dyrektor irlandzkiej Straży Przybrzeżnej zwrócił uwagę, że akcja przy Fastnet przebiegała blisko brzegu. W jego ocenie podobne zdarzenie, lecz mające miejsce kilkaset mil morskich od lądu, mogłoby mieć zupełnie inny finał. W takich warunkach liczba osób możliwych do ewakuacji podczas jednego podejścia śmigłowca przestaje być detalem technicznym, a staje się kwestią życia i śmierci.
W tym kontekście zasadna pozostaje uwaga, że samo wprowadzenie czterech śmigłowców AW189 nie musi automatycznie oznaczać wzmocnienia zdolności irlandzkiej Straży Przybrzeżnej. Zastąpienie wcześniej wykorzystywanych cięższych śmigłowców S-92 inną konstrukcją, zaprojektowaną pod odmienny profil zadań, oznacza zmianę charakteru operacyjnego systemu ratownictwa. Dlatego krytyczne głosy pojawiające się wokół tej decyzji nie odnoszą się do jakości samej maszyny, lecz do konsekwencji jej wykorzystania w trudnych warunkach środowiskowych, typowych dla irlandzkiego wybrzeża.
Właśnie w tym miejscu różnice pomiędzy poszczególnymi typami maszyn zaczynają mieć znaczenie operacyjne, a nie tylko katalogowe. Dodatkowy lot, który przy brzegu jest możliwy, na otwartym Atlantyku może już nie wchodzić w grę.
Leonardo AW189 – charakterystyka konstrukcji i zastosowanie
Leonardo AW189 to cywilny, dwusilnikowy śmigłowiec wielozadaniowy, rozwijany przez europejski koncern Leonardo od 2011 roku. Konstrukcja została zaprojektowana z myślą o szerokim spektrum zastosowań, obejmujących zadania transportowe, operacje offshore oraz misje poszukiwawczo-ratownicze. Maszyna charakteryzuje się maksymalną masą startową na poziomie około 8,6 tony oraz kabiną umożliwiającą elastyczną konfigurację pod kątem transportu osób lub wyposażenia specjalistycznego.
AW189 są wykorzystywane w zadaniach poszukiwawczo-ratowniczych przez użytkowników cywilnych i państwowych. W zależności od konfiguracji śmigłowce te mogą przenosić wyposażenie medyczne oraz sprzęt do ewakuacji poszkodowanych z użyciem wciągarki. Konstrukcja AW189 znajduje zastosowanie w działaniach prowadzonych zarówno w rejonach przybrzeżnych, jak i w głębi morza.
Sikorsky S-92 – cięższa platforma dla zadań offshore i SAR
Sikorsky S-92 to dwusilnikowy śmigłowiec zaprojektowany z myślą o długotrwałych operacjach nad morzem, w szczególności na potrzeby przemysłu wydobywczego oraz służb ratowniczych. Konstrukcja charakteryzuje się większymi wymiarami kadłuba oraz obszerną kabiną, co umożliwia jednorazowy transport większej liczby osób lub rozbudowanego wyposażenia medycznego i ratowniczego.
Śmigłowce S-92 od lat są wykorzystywane w zadaniach poszukiwawczo-ratowniczych w takich państwach jak Irlandia, Wielka Brytania czy Republika Korei, zarówno przez służby państwowe, jak i operatorów cywilnych realizujących kontrakty rządowe. Konstrukcja ta znalazła szerokie zastosowanie w operacjach offshore, gdzie istotne znaczenie mają duży zasięg oraz długi czas lotu, szczególnie przy działaniach prowadzonych daleko od linii brzegowej.
Porównanie śmigłowców AW189 i S-92
Parametr Leonardo AW189 Sikorsky S-92 Typ śmigłowca dwusilnikowy, wielozadaniowy dwusilnikowy, wielozadaniowy Producent Leonardo Sikorsky Długość ok. 17,6 m ok. 17,1 m Wysokość ok. 5,1 m ok. 5,0 m Średnica wirnika nośnego ok. 14,6 m ok. 17,2 m Maksymalna masa startowa ok. 8 600 kg ok. 12 000 kg Prędkość przelotowa ok. 260 km/h ok. 280 km/h Pułap praktyczny ok. 4 600 m ok. 4 600 m Zasięg maksymalny ok. 900 km ok. 1 000 km Pojemność kabiny do ok. 19 osób (zależnie od konfiguracji) do ok. 19 osób (większa przestrzeń) Dlaczego Irlandia patrzy na to inaczej niż reszta Europy
To, co w innych państwach uznawane jest za akceptowalny kompromis, w irlandzkich realiach bywa oceniane znacznie surowiej. Wynika to nie tylko z geografii, lecz także z charakteru zdarzeń, z jakimi służby mierzą się na co dzień. Duża część interwencji dotyczy jednostek rybackich i handlowych operujących daleko od lądu, często w warunkach szybko pogarszającej się pogody.
W takich sytuacjach zdolność do jednorazowego podjęcia większej liczby rozbitków ma znaczenie kluczowe. Nie zawsze istnieje możliwość powrotu po kolejnych poszkodowanych, nawet jeśli teoretycznie czas dolotu na to pozwala.
Dyskusja, która jeszcze się nie zakończyła
Zmiany w irlandzkim systemie ratownictwa lotniczego pozostają przedmiotem ożywionej debaty, ponieważ dotyczą nie tylko używanego sprzętu, lecz także realnych możliwości prowadzenia akcji ratowniczych w jednym z najbardziej wymagających akwenów Europy. Przykład interwencji przy Fastnet pokazuje, że różnice pomiędzy wykorzystywanymi konstrukcjami śmigłowców mają wymiar praktyczny i bezpośrednio wpływają na przebieg działań poszukiwawczo-ratowniczych.
Zestawienie śmigłowców różniących się gabarytami, masą oraz przestrzenią kabiny unaocznia, że nie każda zmiana sprzętowa oznacza automatyczne wzmocnienie zdolności operacyjnych. W warunkach, w których kluczowe znaczenie ma jednorazowe podjęcie jak największej liczby osób lub prowadzenie działań daleko od brzegu, charakterystyka i możliwości nabiera szczególnego znaczenia.
Obecnie lotniczy komponent irlandzkiego systemu SAR przechodzi etap zmian związanych z realizacją rządowego kontraktu przez operatora Bristow Ireland. W jego ramach dotychczas wykorzystywane śmigłowce Sikorsky S-92 są stopniowo zastępowane maszynami Leonardo AW189. Pierwsze śmigłowce nowego typu zostały już wprowadzone do służby, jednak proces pełnego przejścia na nową flotę wciąż trwa.
Wracając do punktu wyjścia, w którym nasz czytelnik zwrócił uwagę na niejednoznaczną ocenę zmian w irlandzkim lotniczym komponencie SAR, zasadne pozostaje pytanie o długofalowe konsekwencje tej decyzji. Czy w dłuższej perspektywie zmiana wykorzystywanych śmigłowców na wariant morski AW189 rzeczywiście przełoży się na wzrost skuteczności ratownictwa morskiego w warunkach częstych sztormów i szybko zmieniającej się pogody u wybrzeży Irlandii, czy też przyniesie nowe wyzwania organizacyjne i operacyjne dla irlandzkiej Straży Przybrzeżnej? Odpowiedź na to pytanie przyniosą zapewne najbliższe lata, pokazując w praktyce, czy ta ryzykowna decyzja przyniosła zamierzony efekt, czy też ujawniła swoje ograniczenia.










