Port Gdańsk: ponad 58 mln ton towarów przeładowano w ciągu 9 miesięcy br.

Port Gdańsk podsumował trzy kwartały br. W tym okresie przeładowano łącznie ponad 58 milionów ton towarów. Nadal dominującą grupą ładunkową są paliwa płynne, głównie ropa naftowa i produkty ropopochodne, stanowiące ponad połowę ogółu przeładunków.
W artykule
Rekordowe przeładunki w Naftoporcie
Główny operator, terminal Naftoport, z roku na rok bije rekordy przeładunków. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku będzie podobnie. Jego obroty w pierwszych trzech kwartałach wyniosły ok. 30 mln t. To o blisko 8 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub.r.
Obecne możliwości przeładunkowe to 36 mln ton ropy oraz 4 mln ton produktów naftowych rocznie. Ponadto spółka szykuje się do rozbudowy, planuje budowę szóstego stanowiska przeładunkowego, które umożliwi zwiększenie odbioru ropy o kolejne 9 mln ton rocznie.
Drobnica i węgiel w Porcie Gdańsk
Na drugim miejscu w Porcie Gdańsk pod względem wolumenu jest drobnica, głównie skonteneryzowana. Terminale drobnicowe, w tym kontenerowy Baltic Hub, przeładowały 17,7 mln ton towarów (o 4,5 proc. więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego).
Na trzecim miejscu jest węgiel, choć tu mamy spadek aż o 49 proc. W ciągu 9 miesięcy terminale węglowe przeładowały 5,7 mln t. (głównie w relacji importowej), podczas gdy w 2023 było to ponad 11 mln ton.
Dominacja paliw płynnych w Porcie Gdańsk
Obroty ładunków masowych w Porcie Gdańsk wyniosły ok. 2,6 mln t, a zboża – ponad 2 mln t. (spadek odpowiednio o blisko 1 proc. i 2,5 proc.). Największe spadki notują nisko wolumenowe towary: ruda (o 62 proc.) i drewno (56 proc.).
W tym roku mamy mniejszy wolumen przeładowanego węgla w stosunku do lat 2022 i 2023, kiedy to w związku z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Port Gdańsk stał się centrum przeładunku węgla w Polsce. Przeładunki ogółem za trzy kwartały spadły o 4,6 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Natomiast do końca tego roku zostały jeszcze 3 miesiące. Wiele wskazuje na to, że zakończymy go dobrym wynikiem, choć prawdopodobnie niższym ze względu na mniejsze przeładunki węgla.
Dorota Pyć, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk S.A.
Wyniki finansowe i przeładunkowe polskich portów skomentował na platformie X Arkadiusz Marchewka, wiceminister infrastruktury:
Jest bardzo dobrze. Porównując rok do roku, zysk netto wzrósł w: Porcie Gdańsk o 30,25 mln (+17%) Porcie Gdynia o 20,43 mln (+23%) Porcie Szczecin-Świnoujście o 22,37 mln (+25%). Są to naprawdę dobre dane, które pokazują, że oddanie portów w ręce fachowców, co zapowiadałem, przynosi konkretne efekty. Jeżeli chodzi o przeładunki, wyłączając węgiel, który poprzednia władza sprowadzała w nadmiernych ilościach, również jest dobrze. Polskie porty w sumie w przeładunkach odnotowały delikatny wzrost.
Arkadiusz Marchewka, wiceminister infrastruktury
Źródło: Port Gdańsk

Morski szlak kokainy. Zatrzymania i rozbita siatka przemytnicza

Hiszpańskie organy ścigania ujawniają kolejne szczegóły dotyczące rozbitej transatlantyckiej siatki zajmującej się przemytem kokainy. Jej działalność opierała się na precyzyjnie zaplanowanej logistyce morskiej oraz zaawansowanych środkach łączności.
W artykule
Jak wynika z informacji przekazanych przez Policía Nacional, rozbicie siatki i seria zatrzymań były finałem trwających około roku działań prowadzonych przez hiszpańskie organy ścigania. Grupa funkcjonowała jako rozbudowana, wieloszczeblowa struktura przestępcza, zdolna do prowadzenia długotrwałych działań na otwartym morzu.
Szyfrowana łączność i pływające zaplecze
Według śledczych grupa przestępcza dokładała wszelkich starań, by utrudnić identyfikację oraz przechwytywanie sygnałów łączności. Wykorzystywano szyfrowanie, łączność satelitarną oraz kodowany język operacyjny, a działania realizowano głównie nocą. Pozwalało to ograniczyć ryzyko wykrycia przez patrole morskie i lotnicze.
Na szczególną uwagę zasługuje stworzenie przez przemytników pływającego zaplecza operacyjnego. Na wodach Atlantyku funkcjonowały improwizowane „platformy” wspierające ciągłość działań, wykorzystywane jako miejsca odpoczynku oraz wymiany załóg szybkich łodzi. Mniejsze jednostki realizowały zadania zaopatrzeniowe, dostarczając paliwo i żywność, inne pełniły rolę jednostek obserwacyjnych, monitorując ruchy patroli hiszpańskich służb i ostrzegając o ich zbliżaniu się.
Skala przemytu i realny wpływ na rynek
Jak podają hiszpańskie służby, tylko w 2025 roku gang mógł przemycić do Europy około 57 ton kokainy. Jest to ilość, która nie tylko potwierdza przemysłowy charakter procederu, lecz także wskazuje na realny wpływ tej działalności na europejski rynek narkotykowy. Zdaniem śledczych skala operacji plasuje rozbitą strukturę wśród największych organizacji przestępczych działających na morskich szlakach Atlantyku w ostatnich latach.
Prędkość, pościgi i ofiary
Działalność ta nie była pozbawiona ryzyka. Łodzie motorowe operowały z prędkościami sięgającymi 40 węzłów, zarówno na wodach przybrzeżnych, jak i na odcinkach rzecznych. Podczas policyjnych pościgów dochodziło do kolizji, w tym zdarzeń o tragicznych konsekwencjach. W 2024 roku jeden z członków gangu zginął po rozbiciu jednostki na rzece Gwadalkiwir.
Według ustaleń śledczych przywódca grupy przestępczej miał przekazać rodzinie zmarłego równowartość ponad 14 mln dolarów w zamian za zachowanie milczenia. Ten epizod pokazuje skalę zasobów finansowych, jakimi dysponowała organizacja, oraz bezwzględny charakter jej wewnętrznych mechanizmów kontroli.
Morze jako pole walki z przestępczością
Hiszpańskie służby podkreślają, że rozbita siatka stanowiła przykład nowej generacji przestępczości morskiej, w której granica między klasycznym przemytem a złożoną operacją logistyczną ulega zatarciu. Morze pozostaje jednym z kluczowych obszarów rywalizacji z międzynarodowymi strukturami przestępczymi, wymagającym długofalowych działań, współpracy międzynarodowej oraz stałego rozwoju zdolności rozpoznawczych i operacyjnych.










