W porcie Szczecin Nabrzeże Rosyjskie zmienia nazwę na Ukraińskie 

Nabrzeże Rosyjskie w szczecińskim porcie zmienia nazwę na Ukraińskie. Taką uchwałę podjął zarząd spółki Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, a następnie Rada Miasta Szczecin, do której kompetencji należą m.in. sprawy dotyczące nazw ulic, placów i nabrzeży.
Nie jest to pierwsza zmiana nazwy tego fragmentu infrastruktury portowej znajdującego się w rejonie ładunków drobnicowych tuż przy budynku Wolnego Obszaru Celnego. Pierwotnie nabrzeże nosiło nazwę Pruskie. Następnie, po II wojnie światowej, przez cały okres PRL – Radzieckie. Po tzw. transformacji ustrojowej zmieniono je na Rosyjskie.
Na nabrzeżu stoi charakterystyczny żelbetowy magazyn nr 7, który razem ze wszystkimi urządzeniami, liniami kolejowymi przekazano do użytku 15 lipca 1929 roku. Nabrzeże mierzy blisko 350 m długości. Obiekty te wchodzą w skład Wolnego Obszaru Celnego. Po II wojnie światowej ta część portu najdłużej pozostawała pod panowaniem radzieckim. Polsce oddano ją, wraz z magazynem nr 7, dopiero w styczniu 1955 r.
Uchwała zmieniająca nazwę nabrzeża wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Zachodniopomorskiego.
Źródło: ZMPSiŚ

Naprawy dokowe holowników B860. Umowa podpisana

26 stycznia Komenda Portu Wojennego Gdynia zawarła umowę na realizację usługi naprawy dokowej czterech holowników projektu B860 będących w służbie w Marynarce Wojennej RP.
Wartość kontraktu wynosi 11,2 mln zł, a wykonawcą prac została spółka Baltic Engineering Sp. z o.o. Sp.k..
Zakres prac i jednostki
Naprawy obejmą holowniki H-1 Gniewko, H-2 Mieszko, H-3 Leszko oraz H-11 Bolko. Trzy pierwsze jednostki pozostają w strukturach 3. Flotylli Okrętów w Gdyni, natomiast H-11 Bolko służy w 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu. Wszystkie holowniki projektu B860 zostały zbudowane w Remontowa Shipbuilding S.A. w okresie, gdy jej prezesem był Marcin Ryngwelski, obecnie stojący na czele PGZ Stoczni Wojennej. Natomiast kierownikiem projektu była wówczas inż. Joanna Ryngwelska.
Umowę poprzedziło postępowanie przetargowe, w którym złożono kilka ofert, a o wyborze wykonawcy zadecydowały cena oraz długość gwarancji.










