Fot. port w Ystad

W cotygodniowym przeglądzie w telegraficznym skrócie portal „PromySkat” informuje o najważniejszych wydarzeniach minionych dni; o sprawach, którymi żyje lub wkrótce będzie żyła branża promowa. W tym tygodniu m.in. o rosnących obawach władz portu i miejskich urzędników w Ystad, dotyczących sytuacji w PŻB.

Kolejny gigant DFDS już na trasie

Na linii łączącej Vlaardingen (Rotterdam) oraz Immingham podziwiać można już najnowszy, należący do DFDS statek ro-ro. Scandia Seaways, która 15 lutego wypłynęła w pierwszy rozkładowy rejs, to szósty a równocześnie ostatni już statek z serii olbrzymów, które powstały w chińskich zakładach Nanjing Jinling Yizheng dla duńskiego przewoźnika. Scandia Seaways dołączyła do siostrzanej jednostki Hollandia Seaways. Każdy z tych statków ma 237 m, pas ładunkowy o długości 6700 m i rozwija prędkość 21 węzłów (39 km/h).

Fot. prom Scandia Seaways 

 Wielkie zmiany dla Stena Mersey

Należący do Stena Line prom Stena Mersey czekają rewolucyjne zmiany. Popularny ro-pax opuścił już Morze Irlandzkie, gdzie przez 15 lat obsługiwał trasę Liverpool (Birkenhead)-Belfast. Po znalezieniu godnego następcy (linia ta obsługiwana będzie docelowo przez nowoczesne promy typu E-Flexer), Stena Mersey wyruszyła do Turcji, gdzie czeka ją duży remont. W trakcie modernizacji w stoczni Sedef statek zostanie wydłużony o 36 m. Zmian będzie jednak znacznie więcej, a po ich ukończeniu zbudowana w 2005 r. jednostka będzie pod względem standardu dorównywać najnowszym promom. Po przebudowie statek będzie mógł zabrać na pokład 1000 pasażerów, a jego pas ładunkowy zostanie wydłużony z 2200 do 2875 m. Znana jest też już jego przyszłość – po zakończeniu modernizacji trafi na Morze Bałtyckie. Prom zyska nową nazwę – Stena Baltica – i będzie obsługiwał w barwach Stena Line połączenie Nynäshamn-Ventspils (Windawa). Na trasie tej pojawi się wraz z wyremontowanym promem Stena Scandica (wcześniej Stena Lagan), który objęty został podobnym zakresem prac.

Dwie firmy z ważnymi koncesjami

Balearia i Trasmediterranea to dwóch armatorów, którym przyznane zostały kontrakty w ramach publicznego serwisu z/do będącej eksklawą Hiszpanii Melilli. W ramach zawartych umów Balearia będzie obsługiwać połączenia do Almerii i Motril (każda z tras po trzy razy w tygodniu w każdym kierunku). Armator będzie realizował zadania promem Hypatia de Alejandria. Trasmediterranea obsłuży połączenia do Malagi (6 razy w tygodniu w każdą stronę). Przewoźnik wyznaczy do obsługi serwisu statek Ciudad Autónoma Melilla. Jest to pierwsza w historii regionu sytuacja, gdy zamówienia zostały udzielone dwóm podmiotom. Umowy zaczną obowiązywać 1 kwietnia.

Nowy prom dla Samsø Rederi już w Danii

Zbudowany w Chinach szybki prom Lilleøre dotarł już do domu. Po bardzo długiej przeprawie z Państwa Środka (prom transportowany był na pokładzie olbrzymiego statku cargo Anne Sofie) 19 lutego jego kadłub po raz pierwszy dotknął tafli wody w porcie Aarhus. Zbudowany w zakładach Afai Southern prom może pomieścić 296 pasażerów i rozwija prędkość 29,5 węzła (55 km/h). Zgodnie z planem, 26 kwietnia Lilleøre powinien zadebiutować na reaktywowanej po przerwie trasie Sælvig (wyspa Samsø)-Aarhus.

Sytuacja w PŻB wzbudza obawy

Ostatnie zmiany, jakie zaszły w PŻB (pisaliśmy o nich w ubiegłotygodniowym Podsumowaniu Tygodnia) oraz sytuacja u polskiego przewoźnika są szeroko komentowane nie tylko w polskich mediach, ale też w zagranicznej prasie branżowej. Chodzi nie tylko o zmiany personalne, ale również o rosnące zniecierpliwienie w związku z nieustannie przesuwającym się startem budowy nowego promu dla narodowego armatora (zgodnie z pierwotnym planem już dawno powinien być na trasie). Choć zapowiedzi wskazywały, że powstaną przynajmniej dwa nowoczesne statki do obsługi połączenia Świnoujście-Ystad, to do tej pory nie zaczęła się budowa żadnego z nich. Położono jedynie symboliczną stępkę pod pierwszy ze statków. Sytuację bacznie obserwują partnerzy polskiego przewoźnika, w tym przedstawiciele portu w Ystad, którzy zgodnie z umową zdążyli dostosować infrastrukturę swojego portu do obsługi nowych ro-paxów. Wyrażają oni jednak obawy, że w związku z opóźnieniami po polskiej stronie może dojść utraty unijnego finansowania, mającego pokryć dużą część zrealizowanej w Ystad inwestycji.

Źródło: PromySKAT