Zakończenie pierwszego remontu na okręcie USNS Wally Schirra poza granicami USA

Po siedmiomiesięcznym pobycie w południowokoreańskiej stoczni Hanwha Ocean w Geoje, amerykański okręt wsparcia logistycznego USNS Wally Schirra (T-AKE-8) zakończył planowy remont w ramach programu ROH (Regular Overhaul), opuszczając stocznię 12 marca. To pierwsze tak kompleksowe prace konserwacyjno-remontowe na jednostce wspierającej US Navy przeprowadzone poza granicami Stanów Zjednoczonych.

Szeroki zakres prac remontowych na USNS Wally Schirra

W trakcie siedmiomiesięcznego remontu w stoczni przeprowadzono ponad 300 różnorodnych prac technicznych, obejmujących zarówno zaplanowane czynności, jak i działania wynikające z wykrytych na miejscu uszkodzeń. Podczas przeglądu stwierdzono poważne ubytki kadłuba spowodowane korozją, uszkodzenia śruby napędowej oraz płetwy sterowej. Dodatkowo konieczny był remont maszynowni sterowej, a także kompleksowy przegląd czterech agregatów prądotwórczych i silników elektrycznych, które stanowią kluczowe elementy systemu zasilania jednostki.

Jednym z największych wyzwań okazał się zły stan układu sterowania, który wymagał natychmiastowej naprawy. Ze względu na brak dostępnych planów technicznych – co często wynika z ograniczeń w udostępnianiu dokumentacji dotyczącej okrętów wojennych US Navy podmiotom zagranicznym – stocznia Hanwha Ocean była zmuszona zastosować inżynierię odwrotną. Koreańscy inżynierowie odtworzyli geometrię i parametry steru na podstawie istniejących elementów, bez dostępu do oryginalnej dokumentacji projektowej. Do wykonania tych prac wykorzystano nowoczesne technologie pomiarowe, modelowanie cyfrowe i zautomatyzowane narzędzia, co potwierdziło wysoki poziom kompetencji technicznych Hanwha Ocean oraz zdolność do pracy przy skomplikowanych okrętach wojennych US Navy.

Znaczenie strategiczne i operacyjne

Kontradmirał Neil Koprowski, dowódca Sił Marynarki Wojennej USA w Korei Południowej, zaznaczył, że realizacja tak zaawansowanego remontu w regionie Indo-Pacyfiku pozwala skrócić czas wyłączenia jednostki z działań oraz utrzymać jej gotowość operacyjną bez konieczności odsyłania okrętu do stoczni w Stanach Zjednoczonych. Takie rozwiązanie zwiększa efektywność logistyczną i operacyjną floty, redukując jednocześnie koszty i czas przestoju.

Tego typu działania wpisują się w szerszą strategię Pentagonu zmierzającą do rozbudowy zdolności serwisowych w rejonie Indo-Pacyfiku i zwiększenia elastyczności logistycznej floty.

Historia USNS Wally Schirra i jego rola we flocie US Navy

USNS Wally Schirra jest ósmą z czternastu jednostek typu Lewis and Clark, które powstały na potrzeby US Navy w latach 2006–2012. Budowę okrętu zlecono w styczniu 2005 roku, stępkę położono w kwietniu 2008 roku, a wodowanie miało miejsce w marcu 2009 roku. Okręt rozpoczął służbę operacyjną we wrześniu 2009 roku.

Jednostki tego typu pełnią kluczową rolę w zapewnieniu wsparcia logistycznego dla floty US Navy w amunicję, paliwo, wodę, części zamienne oraz inne ładunki niezbędne do prowadzenia długotrwałych operacji morskich. Operują w ramach sił pomocniczych NFAF (Naval Fleet Auxiliary Force) podlegających Military Sealift Command (MSC).

Perspektywy dalszej współpracy i rozwój zdolności Hanwha Ocean

Sukces remontu Wally Schirra umacnia pozycję Hanwha Ocean jako strategicznego partnera Marynarki Wojennej USA. Jeszcze przed zakończeniem prac nad T-AKE-8, stocznia uzyskała kontrakt na remont zbiornikowca USNS Yukon (T-AO 202), który obecnie przechodzi prace w tej samej stoczni.

Stocznia Hanwha Ocean, posiadająca certyfikat MRSA (Master Ship Repair Agreement), wykazuje rosnące znaczenie na mapie globalnych zdolności MRO, konkurując z największymi podmiotami w regionie, takimi jak Hyundai Heavy Industries czy stocznie japońskie.

Źródło: USNI News

https://portalstoczniowy.pl/category/okretownictwo-stocznie/
Udostępnij ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

  • Szczecin: pierwszy polski prom Jantar Unity ochrzczony

    Szczecin: pierwszy polski prom Jantar Unity ochrzczony

    W sobotnie popołudnie, 17 stycznia, w centrum Szczecina odbyła się uroczystość chrztu promu Jantar Unity – nowej jednostki typu Ro-Pax zbudowanej w polskiej stoczni w ramach programu odnowy krajowej floty promowej. Dzisiejsza ceremonia była symbolicznym zwieńczeniem kilkuletniego procesu inwestycyjnego.

    Chrzest w sercu miasta o morskiej tożsamości

    Dzisiaj, na pokładzie Jantar Unity, który od dwóch dni cumuje u stóp Wałów Chrobrego w Szczecinie, odbyła się konferencja prasowa poświęcona projektowi nowego promu. Uroczystość chrztu jednostki zorganizowano następnie w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca cumowania, na reprezentacyjnym nabrzeżu Wałów Chrobrego. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli rządu, armatora, zakładu stoczniowego, który zbudował prom, oraz administracji morskiej, a także licznie przybyłych mieszkańców.

    Podczas konferencji prasowej na pokładzie Jantar Unity głos zabrali m.in. Arkadiusz Marchewka, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, Piotr Krzystek, prezydent Szczecina, Paweł Pluto-Prądzyński, dyrektor Unity Line – oddział Polska, Dariusz Doskocz, dyrektor naczelny Polskiej Żeglugi Morskiej, Adam Kowalski, kapitan promu Jantar Unity, oraz Adam Ruszkowski, prezes zarządu Remontowa Holding.

    Po zakończeniu konferencji prasowej symboliczny moment nadania imienia jednostce odbył się w tradycyjnej oprawie ceremonialnej. Matką chrzestną promu Jantar Unity została Miłosława Błaszyk-Zjawińska, dyrektor Pionu Zarządzania w PŻM w Szczecinie. Wieczorem, już po zakończeniu oficjalnej części wydarzenia, przygotowano multimedialną oprawę świetlną, stanowiącą osobny element programu uroczystości.

    Dzień po ceremonii jednostka zostanie udostępniona mieszkańcom Szczecina w ramach dnia otwartego, co pozwoli zajrzeć na pokład promu, który w najbliższym czasie rozpocznie regularną służbę.

    Od kontraktu do gotowości operacyjnej

    Jantar Unity powstał w gdańskiej Stoczni Remontowa Shipbuilding należącej do Remontowa Holding. Umowa na budowę serii nowoczesnych promów Ro-Pax dla polskiego armatora została podpisana w ramach programu odnowy floty promowej realizowanego przez spółkę Polskie Promy.

    Proces budowy pierwszej jednostki serii trwał kilka lat i obejmował zarówno etap projektowy, jak i złożone prace kadłubowe, wyposażeniowe oraz integrację systemów napędowych i hotelowych. Jesienią ubiegłego roku Jantar Unity rozpoczął próby morskie na Bałtyku, które wystartowały 15 września. W ich trakcie sprawdzano pracę siłowni pod pełnym obciążeniem, systemy manewrowe, urządzenia nawigacyjne oraz instalacje odpowiadające za bezpieczeństwo.

    Po zakończeniu prób morskich oraz odbiorów technicznych jednostka została formalnie przekazana zamawiającemu, W realiach dojrzałego rynku promowego Morza Bałtyckiego o przewadze konkurencyjnej coraz rzadziej decyduje sama pojemność ładunkowa. Dla operatorów logistycznych i klientów kluczowe stają się przewidywalność operacji, powtarzalność manewrów portowych oraz stabilna praca systemów napędowych i energetycznych. Punktualność wejść i wyjść z portów oraz racjonalne gospodarowanie energią przestają być dodatkiem – są dziś jednym z fundamentów efektywnej eksploatacji nowoczesnych promów.

    Próby portowe i pierwsze zawinięcia

    Po opuszczeniu Gdańska prom przechodził próby manewrowe w portach Trelleborg i Ystad, a następnie po raz pierwszy zawinął do Świnoujścia, gdzie sprawdzono współpracę z infrastrukturą terminalową. Testy te potwierdziły zdolność jednostki do regularnej obsługi połączenia Świnoujście–Trelleborg, które pozostaje jednym z kluczowych korytarzy transportowych na południowym Bałtyku.

    Nowoczesna jednostka Ro-Pax

    Jantar Unity to prom o długości 195,6 m i szerokości 32,2 m, oferujący około 4100 m linii ładunkowej. Jednostka została zaprojektowana z myślą o przewozach towarowych i pasażerskich, mogąc zabrać na pokład około 400 pasażerów, przy załodze liczącej blisko 50 osób.

    Napęd oparto na czterech silnikach zasilanych skroplonym gazem ziemnym LNG, wspomaganych systemem bateryjnym w układzie hybrydowym. Zastosowanie pędników azymutalnych na rufie oraz sterów strumieniowych na dziobie znacząco poprawia manewrowość w portach, co ma istotne znaczenie przy intensywnej eksploatacji liniowej.

    W realiach dojrzałego rynku promowego Morza Bałtyckiego o przewadze konkurencyjnej coraz rzadziej decyduje sama pojemność ładunkowa. Dla operatorów logistycznych i klientów kluczowe stają się przewidywalność operacji, powtarzalność manewrów portowych oraz stabilna praca systemów napędowych i energetycznych. Punktualność wejść i wyjść z portów oraz racjonalne gospodarowanie energią przestają być dodatkiem – są dziś jednym z fundamentów efektywnej eksploatacji nowoczesnych promów.

    Na dojrzałym rynku promowym Morza Bałtyckiego przewaga coraz rzadziej wynika z samych parametrów transportowych. Kluczowe znaczenie mają przewidywalność operacji, powtarzalność manewrów portowych oraz stabilna praca systemów napędowych i energetycznych. To właśnie te cechy w praktyce decydują o punktualności, bezpieczeństwie i efektywności kosztowej, które są dziś istotne zarówno dla operatorów logistycznych, jak i portów obsługujących intensywny ruch promowy.

    POLSCA i nowa architektura rynku promowego

    Jantar Unity pływa w barwach POLSCA Baltic Ferries – wspólnej marki stworzonej przez Unity Line oraz Polferries. List intencyjny w sprawie powołania nowej struktury podpisano 16 maja w Szczecinie, co symbolicznie łączy miasto z projektem, którego materialnym efektem jest dziś ochrzczony prom.

    Jak podkreślano przy okazji inauguracji marki POLSCA, celem przedsięwzięcia jest wzmocnienie pozycji polskich operatorów na konkurencyjnym rynku przewozów promowych oraz konsekwentna wymiana floty na jednostki nowej generacji.

    Znaczenie wykraczające poza jedną jednostkę

    Chrzest Jantar Unity to nie tylko zakończenie budowy pojedynczego promu. To również czytelny sygnał, że polski przemysł okrętowy zachował zdolność realizacji złożonych projektów cywilnych o strategicznym znaczeniu transportowym. Kolejne jednostki serii są już na zaawansowanym etapie budowy, a doświadczenia zdobyte przy realizacji pierwszego promu będą procentować przy następnych kontraktach.

    Dla Szczecina wydarzenie to stało się okazją do przypomnienia jego morskiej tożsamości. Dla branży stoczniowej – dowodem, że polskie promy wracają nie tylko na Bałtyk, lecz także do krajowych stoczni.