Na polskim rynku funkcjonuje obecnie kilkadziesiąt wyspecjalizowanych firm uczestniczących w niemal wszystkich ogniwach łańcucha dostaw dla morskiej energetyki wiatrowej na świecie. Po uruchomieniu tego typu projektów w Polsce sektor ten może zapewnić 77 tys. miejsc pracy i 60 mld zł dodatkowego PKB.

 Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej oraz Polskie Towarzystwo Morskiej Energetyki Wiatrowej przeprowadziły analizę łańcucha dostaw dla morskiej energetyki wiatrowej w Polsce, z której wynika, że firmy działające w Polsce mogą dostarczyć do 50 proc.  komponentów do zrealizowania krajowych projektów morskich farm wiatrowych.

Obecnie większość tych przedsiębiorstw nastawiona jest na eksport, jednak skala ich działalności mogłaby być zdecydowanie większa po otwarciu krajowego rynku.

W podobnym tonie wypowiadał się w niedawnym wywiadzie dla PAP Biznes prezes Siemens Gamesa Renewable Energy Paweł Przybylski. Ocenił on, że potencjał polskiego rynku dla morskich farm wiatrowych jest bardzo duży, a udział tzw. „local content” mógłby wynieść około 50 proc.

Przedstawiony w czwartym kwartale 2018 roku przez Ministerstwo Energii projekt Polityki Energetycznej Państwa  do 2040 roku zakłada, że pierwsza farma wiatrowa na polskim morzu miałaby zostać uruchomiona po 2025 roku. W 2030 roku w offshore byłoby zainstalowane – według prognoz – 4,6 GW, a w 2040 roku 10,3 GW.

Wśród polskich przedsiębiorstw, które już realizują bądź zamierzają w przyszłości realizować projekty offshore są: Polenergia, Polska Grupa Energetyczna PGE, PKN Orlen oraz Tauron Polska Energia.

PSEW i PTMEW oceniają, że w okresie tworzenia polskich morskich farm wiatrowych – do 2030 roku – rozwój tego sektora w Polsce może zapewnić średniorocznie 77 tys. miejsc pracy.

Łącznie aż 70 tys. miejsc pracy (zarówno bezpośrednich, jak i pośrednich oraz indukowanych) może się pojawić przy przygotowaniu i konstrukcji 6 GW mocy morskich farm wiatrowych. W innym, wcześniejszym opracowaniu liczbę miejsc pracy zależnych od energetyki wiatrowej na morzu w 2030 roku szacowano, w zależności od scenariusza rozwoju, na poziomie 1 tys. w scenariuszu niskim, 4 tys. (scenariusz średni) i 31 tys. w scenariuszu wysokim

Morskie farmy wiatrowe są eksploatowane przez około 20 lat. W tym okresie serwisowaniem, monitorowaniem i naprawami morskich farm wiatrowych w Polsce o łącznej mocy 6 GW zajmować się może ponad 1,2 tys. osób.

Około 1 tys. miejsc pracy może powstać w branżach obsługujących morskie farmy wiatrowe, w tym w  usługach portowych, transporcie oraz w serwisie okrętów.

„Nie ulega wątpliwości, że w horyzoncie najbliższych dwóch dekad największy potencjał pobudzenia polskiej gospodarki należy przypisać morskiej energetyce wiatrowej. Wynika to zarówno z możliwości, jakie daje lokalizacja na morzu, stosunkowo duży udział komponentu krajowego w kosztach budowy elektrowni, jak i z tego, że MEW w polskim systemie jeszcze nie ma, zatem – w przeciwieństwie do lądowej energetyki wiatrowej z 5,8 GW mocy zainstalowanej na koniec 2018 roku – potencjał elektrowni morskich nie został dotąd wykorzystany nawet w części” – napisano w raporcie PSEW „Współpraca konwencjonalnych źródeł węglowych i wielkoskalowego OZE” z maja 2019 roku.

Z raportu przygotowanego przez firmę doradczą E&Y wynika, że inwestycja w 6 GW mocy wiatrowej na morzu przyniosłaby polskiej gospodarce ok. 73,8 mld PLN wartości dodanej w pierwszych siedmiu latach inwestycji (zakładając stopniowe ponoszenie nakładów).  Wynika to z efektów bezpośrednich (zmiana wolumenu produkcji i wartości dodanej sektora morskiej energetyki wiatrowej), pośrednich (wpływ MEW na inne sektory gospodarki powiązane łańcuchem dostaw) oraz indukowanych (zwiększenie wydatków konsumpcyjnych pracowników przedsiębiorstw z branży MEW i przedsiębiorstw powiązanych).

Inwestycja w moc tego rzędu umożliwiłaby już przekroczenie „masy krytycznej” rozwoju sektora i stanowiłaby zdecydowany impuls dla rozwoju sektorów towarzyszących, powodując, że duży odsetek wydatków na inwestycje w MEW będzie stanowił przychody polskich przedsiębiorstw. Aż 62 proc. nakładów inwestycyjnych pozostałoby w ocenie E&Y w Polsce.

Większość wartości dodanej generuje efekt pośredni (34,1 mld zł, tj. 46 proc.) oraz efekt bezpośredni powstający w samej morskiej energetyce wiatrowej, dający 32,4 mld zł (44 proc.) wartości dodanej. Reszta wartości dodanej to efekt indukowany, czyli 7,3 mld zł. Efekty pośrednie i indukowane są związane głównie z przemysłem elektromaszynowym oraz budownictwem.

Według  opracowania firmy McKinsey, w wyniku rozwoju morskiej energetyki wiatrowej do 2030 r. zostanie wytworzone dodatkowe 60 mld zł produktu krajowego brutto (tj. wartości dodanej).

Z tej kwoty niemal 47 mld zł może zostać wygenerowane przez całokształt działalności związanej z przygotowaniem oraz realizacją inwestycji. Większość wartości dodatkowego PKB może powstać w trzech obszarach łańcucha wartości – budowie elementów wirnika (przede wszystkim łopat), budowie fundamentów oraz w związku z instalacją konstrukcji. W przypadku zatrudnienia polskich firm i pracowników dodatkowe kluczowe obszary to również budowa wież oraz morskich stacji transformatorowych.

Około 17 mld zł przyrostu PKB to wpływ indukowany. Pozostałe 13 mld zł może być efektem dodatkowego eksportu zrealizowanego przez zlokalizowane w Polsce przedsiębiorstwa z łańcucha wartości morskiej energetyki wiatrowej, działalności operacyjnej i utrzymaniowej morskich farm wiatrowych oraz inwestycje w infrastrukturę elektroenergetyczną na lądzie.

W opracowaniu przedstawionym przez firmę McKinsey przyjęto hipotetyczny koszt netto morskiej energetyki wiatrowej w przeliczeniu na 1 MWh wyprodukowanej energii. Średni koszt wyprodukowania energii elektrycznej z morskich farm wiatrowych w Polsce według tych prognoz wynosić będzie 96 euro/MWh (średnia dla elektrowni wybudowanych do 2030 r., przy założeniu sukcesywnego spadku kosztów, wynikającego z rozwoju technologii, wzrostu skali, konkurencyjności oraz poprawy operacyjnej).

Wpływy z podatków można oceniać w odniesieniu do wartości inwestycji rzędu 70 mld zł, co daje wedle szacunków do 2030 r. łączne wpływy sięgające 15 mld zł. Większość tej kwoty to wpływy z VAT oraz CIT, związane z transakcjami i działalnością przedsiębiorstw z łańcucha wartości zlokalizowanych w Polsce. Około 2 mld zł będzie pochodzić z podatku PIT oraz z tytułu opłaty lokalizacyjnej.

Roczne wpływy z podatków można szacować na podstawie wielkości przychodów, kosztów i zatrudnienia. Wartość rocznych przychodów wygenerowanych w energetyce wiatrowej można oszacować na podstawie danych z innych krajów. W Niemczech są one na poziomie ok. 272,8 mln USD w przeliczeniu na 1 GW mocy zainstalowanej, w Portugalii ok. 254 mln USD, w Hiszpanii 117,3 USD. W Polsce przy 6 GW mocy zainstalowanej można tę wartość szacować proporcjonalnie na 2,8-6 mld zł. Przyjmując natomiast produkcję na poziomie 20 TWh i cenę hurtową energii w przedziale 150-300 zł/MWh, wartość przychodu można oceniać na 3-6 mld zł.

Przy zatrudnieniu wynoszącym ok. 4,2 tys. osób wpływy z podatku PIT w 2030 roku byłyby rzędu 40-80 mln zł (przy założeniu przeciętnego rocznego dochodu do opodatkowania rzędu, odpowiednio 50 tys. i 100 tys. zł).

„Podsumowując, przy uwzględnieniu możliwości przyłączenia do sieci nowych mocy wytwórczych, struktury systemu elektroenergetycznego i prognozowanego zapotrzebowania na energię elektryczną, możliwości zaplecza dostawczo-logistycznego oraz zaplecza kadrowego, można oszacować potencjał techniczny rozwoju MFW w Polsce na poziomie 10 GW, jednak z realizacją rozłożoną w czasie co najmniej do 2040 roku” – napisano w raporcie PSEW.

Podpis:   ER