19 maja br. w stoczni ASC w Osborne odbyła się uro­czy­stość wodo­wa­nia nisz­czy­ciela rakie­to­wego HMAS Sydney, trze­ciego i jed­no­cze­śnie ostat­niego przed­sta­wi­ciela typu Hobart budo­wa­nego przez glo­balne kon­sor­cjum na zamó­wie­nie austra­lij­skiej marynarki wojennej.

Budowa okrętu roz­po­częła się w 2015 roku, a według pla­nów wpro­wa­dze­nie do służby ma mieć miej­sce w dru­giej poło­wie 2019 r. Cała seria ma zastą­pić (już wyco­fy­wane) fre­gaty rakie­towe typu Adelaide (Oliver Hazard Perry) w zapew­nie­niu para­sola prze­ciw­lot­ni­czego i prze­ciw­ra­kie­to­wego dla austra­lij­skich (i sojusz­ni­czych) sił mor­skich. Co cie­kawe, pomimo opar­ciu o spraw­dzony pro­jekt hisz­pań­skich fre­gat typu Alvaro de Bazan, w cza­sie budowy pro­to­typu odno­to­wano pro­blemy, które zaowo­co­wały opóź­nie­niami w reali­za­cji pro­gramu.

Obecnie hisz­pań­ski kon­cern Navantia stara się zain­te­re­so­wać Australijczyków zmo­der­ni­zo­wa­nym pro­jek­tem typu Alvaro de Bazan w pro­gra­mie wyboru następcy dla fre­gat typu ANZAC. Projekt zakłada zamó­wie­nie dzie­wię­ciu nowych jed­no­stek, a o zamó­wie­nie ubie­gają się Hiszpanie, Włosi (FREMM) oraz Brytyjczycy (Typ 26).

Materiał Zespołu Badań i Analiz Militarnych – www.zbiam.pl