Foto. AMW

To już 25 lat minęło, kiedy ORP „Iskra” wyruszył w rejs dookoła świata.  W ciągu 300 dni żeglugi przebył 37 740 mil morskich. Na pokładzie było 58 osób załogi, w tym 34 podchorążych, 18 osób załogi stałej, 5 wykładowców i lekarz. Warto zaznaczyć, że obecnie w uczelni pracuje 9 osób, które były uczestnikami tego rejsu, w tym ówczesny dowódca ORP „Iskra” kadm. w st. spocz. dr inż. Czesław Dyrcz. W tej grupie jest 5 oficerów, z czego 4 w tamtym czasie było podchorążymi.

Punktualnie o godzinie 14.00 dnia 18 kwietnia 1995 roku, w basenie Prezydenta przy Nabrzeżu Pomorskim, w miejscu cumowania OM „Błyskawica”, rozpoczęła się ceremonia pożegnania ORP „Iskra” wychodzącego w wokółziemską podróż. Okręt żegnał ówczesny prezydenta RP Lech Wałęsa i dowódca MW RP wiceadmirał Romuald A. Waga wraz z przedstawicielami władz państwowych, samorządowych i duchowieństwa. O godzinie 14.35 prezydent Rzeczypospolitej Polski rzucił ostatnią cumę łączącą okręt z nabrzeżem – szpring rufowy i tym samym okręt pożegnał swój macierzysty port na dziesięć miesięcy. Na nabrzeżu pozostały dziesiątki osób, rodziny, najbliżsi, kadra MW, kompania reprezentacyjna MW, orkiestra, sympatycy i przyjaciele żaglowca. Cumujące w basenie portowym okręty wojenne podniosły sygnały pożegnania. Załodze życzono szczęśliwego pływania, stopy wody pod kilem i silnych wiatrów. Na wody Zatoki Gdańskiej wypłynęły towarzysząc „Iskrze” jachty z Ośrodka Szkolenia Żeglarskiego MW, ceremonialnie wymieniono należne honory z zespołem trałowców, a na granicy wód terytorialnych pożegnał żaglowiec mały okręt rakietowy ORP „Piorun”. Od tamtej chwili minęło już 25 lat. Rejs szkolnego okrętu żaglowego ORP „Iskra”, jego załogi i dziesięciu miesięcy zmagań z żywiołem na morzach i oceanach przeszedł do historii Polskiej Marynarki Wojennej, morskiego szkolnictwa wojskowego i żeglarstwa. ORP „Iskra” opłynął świat jako pierwsza i jedyna do obecnej chwili jednostka Marynarki Wojennej RP w jej ponad stuletniej historii.

Wraz z tymi słowami warto przypomnieć wypowiedź admirała Józefa Unruga zawartą w artykule „O żaglowy okręt szkolny dla Marynarki Wojennej” zamieszczonym w czasopiśmie „Morze” z 1925 roku o następującej treści: „Marynarz się wyrabia nie w ławce szkolnej, tylko na pokładzie okrętu, przy kole sterowym, przy szkotach żagli i wiosłach łodzi, przy dobrej i złej pogodzie, podczas dnia lub nocy, przy upale czy mrozie (…) trzeba, żeby młody oficer na początku swojej kariery przeżył wszystko, co stanowi chleb i sól życia morskiego (…)”.

Źródło: AMW