W dniach 19-20 maja w Rejkiawiku odbyło się spotkanie państw członkowskich Rady Arktyki na szczeblu ministrów spraw zagranicznych. Wtedy to Federacja Rosyjska przejęła od Islandii przewodnictwo nad tym międzynarodowym forum na okres dwóch lat.

Jak zauważają obserwatorzy, Stany Zjednoczone z zadowoleniem przyjęły przewodnictwo Rosji w Radzie Arktycznej i spodziewają się współpracy z nią i z innymi państwami. O tym oświadczył sekretarz stanu USA, Antony Blinken podczas spotkania szefów dyplomacji państw członkowskich Rady Arktycznej w islandzkiej stolicy.

Przed posiedzeniem Rady Arktycznej Antony Blinken oświadczył, że Rosja militaryzuje region, wysuwa ,,roszczenia morskie” oraz chce regulować i kontrolować ruch okrętów wzdłuż Północnego Szlaku Morskiego.

Rosja od co najmniej 2014 roku zwiększa swój potencjał wojskowy w regionie Arktyki. Buduje i modernizuje tamtejsze lotniska i bazy wojskowe, a także sprowadza do tego regionu sprzęt wojskowy.

Moskwa chce rozwijać infrastrukturę wojskową w regionie Arktyki, zamierza kupować najnowszą broń i sprzęt wojskowy oraz „utrzymywać poziom gotowości bojowej zgrupowań”. Potrzeba obrony interesów Rosji w Arktyce jest zapisana w doktrynie wojskowej Federacji Rosyjskiej, którą rosyjski prezydent podpisał 7 lat temu.

W ostatnich latach zainteresowanie Rosji Arktyką znacznie wzrosło. To znaczący zwrot w stosunku do postrzegania sprawy w okresie rozpadu Związku Radzieckiego, w którym to czasie władze ZSRR zaniechały, zajęciem się tym zamarzniętym lądem. Obecnie Arktyka to cel strategiczny Rosji, od którego będzie zależeć nie tylko jej rozwój gospodarczy. Arktyka, stała się celem strategicznym Rosji dzięki eksploatacji zasobów regionu oraz wykorzystania transportu morskiego.

Sytuację w regionie Arktyki komplikuje fakt, że w prawie międzynarodowym w odniesieniu do tej części świata występują poważne luki. Istnieje wiele nieporozumień na obszarach skonfliktowanych między zainteresowanymi państwami.

Brak zarysu wyłącznych stref ekonomicznych krajów regionu generuje wiele kontrowersji. Jednym z takich przykładów jest problem szerokości wyłącznej strefy ekonomicznej która nie może przekraczać 200 mil morskich (370,4 km) mierzonych od tzw. linii podstawowych. Jeśli jednak temu czy innemu państwu uda się udowodnić, że jakaś część dna morskiego jest przedłużeniem, kontynuacją jego lądu, to w tym przypadku można domagać się rozszerzenia jego wyłącznej strefy ekonomicznej. Co oznacza możliwość eksploracji i zagospodarowania zasobów naturalnych na dnie morskim i jego głębinach.

Według niektórych ekspertów pod dnem Oceanu Arktycznego może znajdować się nawet do jednej czwartej światowych zasobów ropy i gazu. Wydobycie węglowodorów jest teraz najprawdopodobniej nieopłacalne, ale to się wkrótce zmieni.

Na początku tego roku rosyjski tankowiec Christophe de Margerie, specjalizujący się w transporcie skroplonego gazu ziemnego, odbył pierwszy rejs Północną Drogą Morską w okresie zimy. W trakcie rejsu “Christophe de Margerie” pokonał cieśniny położone między stałym lądem, a archipelagami Ziemia Siewiernaja i Wyspami Nowosyberyjskimi. Tam tankowiec musiał stawić czoła wieloletniej pokrywie lodowej. W innych miejscach na trasie jednoroczny lód miał grubość maksymalnie 200 cm. Do tej pory żegluga Północnym Szlakiem Morskim, która jest trasą alternatywną dla kierunku przez Kanał Sueski, odbywała się zwykle tylko latem. Otwiera to ogromne możliwości.

W październiku ubiegłego roku prezydent Federacji Rosyjskiej zatwierdził nową strategię rozwoju regionu arktycznego i bezpieczeństwa narodowego do 2035 roku. Celem tej strategii jest zwiększenie wkładu Arktyki w gospodarkę Rosji i stworzenie nowych miejsc pracy. Realizacja Strategii ma podnieść jakość życia, zwiększyć zaludnienie w region oraz budowę infrastruktury. Aby to osiągnąć Rosja zamierza przyciągając do Arktyki prywatne inwestycje. Już teraz państwo rosyjskie deklaruje dla inwestorów ulgi podatkowe i refinansowanie kosztów.

Przedsiębiorstwa zajmujące się wydobyciem arktycznych zasobów mogą liczyć na obniżenie podatków od wydobycia bogactw naturalnych. Dla nowych przedsiębiorców niezwiązanych z wydobyciem węglowodorów zaplanowano zerowy podatek od zysku. Co więcej Arktyka staje się poligonem doświadczalnym do stosowania najbardziej zaawansowanych technologii wojskowych.

Dotkliwym problemem w rejonie Arktyki są spory o Północny Szlak Morski. Oczekuje się, że jeszcze w tym stuleciu Ocean Arktyczny będzie całkowicie wolny od lodu. Prognozy dotyczące czasu tego wydarzenia są różne. Północny Szlak Morski staje się coraz bardziej dostępny dla żeglugi komercyjnej.

USA coraz częściej wypowiadają się o umiędzynarodowieniu Północnego Szlaku Morskiego. Waszyngton uważa, że północny szlak morski powinien stać się arterią transportową otwartą na całą społeczność światową, a nie tylko rosyjską komunikacją transportową. Zdaniem zachodnich ekspertów stanowisko Rosji w sprawie północnego szlaku morskiego nie zawsze wygląda przekonująco. Moskwa natomiast twierdzi, że Rosja ma pełne prawo do północnego szlaku morskiego. Rosjanie uważają, że tamtejszy transport morski ma się odbywać za ich przyzwoleniem, z ich lodołamaczami oraz z wykorzystaniem ich usług nawigacyjnych.

Obecna żegluga komercyjna po Oceanie Arktycznym w wielu przypadkach nie ma ekonomicznego uzasadnienia, a transport Północnym Szlakiem wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem.

Ocieplający się klimat uwalnia potencjał Arktyki.

Autor: Bartłomiej Cieszczyk

https://portalstoczniowy.pl/category/marynarka-bezpieczenstwo/