Portal Stoczniowy

Brytyjska marynarka wojenna stawia na rozbudowę floty wielozadaniowych bojowych okrętów nawodnych. Ministerstwo obrony Zjednoczonego Królestwa uruchomiło narodowy program pozyskania nowych jednostek o wartości 1,25 mld funtów.

Za te pieniądze brytyjski rząd chce kupić pięć nowych fregat typu 31e dla marynarki wojennej (po 250 mln funtów za okręt). Mają one zastąpić pięć z 23 fregat typu 23.

Do udziału w programie przymierza się międzynarodowe konsorcjum Babcock Team 31. Liderem przemysłowego porozumienia jest koncern stoczniowy Babcock z siedzibą główną w Londynie. Oprócz niego do konsorcjum należą m.in. następujące firmy: duńska OMT, brytyjska BMT Group, irlandzka  Harland and Wolff, stocznia Ferguson Marine w Glasgow oraz francuski lider przemysłowy Thales.

Konsorcjum oferuje brytyjskiej marynarce wojennej fregatę Arrowhead 140. Jej podstawę stanowi projekt okrętu Iver Huitfeldt. Trzy takie jednostki już służą w duńskiej marynarce.

Zobacz też: Damen i Saab prezentują nowy okręt podwodny dla holenderskiej marynarki.

Przedstawiciele firm zrzeszonych w konsorcjum podkreślają, że projekt może zostać dopracowany w celu spełniania wymagań stawianych przez Royal Navy. Grupa proponuje wykorzystanie kadłubów budowanych przez duńską firmę OMT, które stanowią podstawę okrętów Iver Huitfeldt.

Arrowhead 140: nowa lekka fregata dla Royal Navy

Fregata Arrowhead 140 będzie zdolna do realizacji misji nadzoru morskiego oraz przeciwdziałania piractwu. Będzie mogła także pełnić funkcję odstraszającą poprzez obecność na morzu, a także wspierać misje realizowane przez grupy okrętów oraz zwalczać okręty podwodne.

Projekt fregaty Arrowhead 140 zakłada, że jednostka będzie mierzyć 140 m długości i 19,8 m szerokości. Wyporność okrętu będzie wynosić 5,7 tys. ton. Według konsorcjum, Arrowhead 140 popłynie z prędkością ponad 28 węzłów. Fregata zostanie wyposażona w cyfrową technologię iFrigate, która zapewni wsparcie w obsłudze okrętu. Projekt przewiduje również wyposażenie okrętów w najnowszą wersję systemu zarządzania walką (CMS) TACTICOS Thales z otwartą architekturą. System ten jest na wyposażeniu marynarek wojennych od 25 lat i sprawdza się w 24 flotach różnych państw.

Fregata będzie uzbrojona w armaty okrętowe, karabiny maszynowe, wyrzutnie rakiet manewrujących, wyrzutnie torped, a także systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Ponadto na okręcie będzie pokład startowy dla śmigłowca. Babcook Team 31 informuje, że fregata Arrowhead 140 będzie mogła przenosić różne rodzaje śmigłowców morskich, np. AW-101, AW-159, MH-60 Seahawk lub NH90, a także śmigłowce bezzałogowe.

Z propozycją Babcock Team 31 konkuruje oferta brytyjskiego koncernu BAE Systems, który zawiązał konsorcjum ze stocznią Cammell Laird w Liveropoolu. Propozycja BAE Systems częściowo opiera się na projekcie korwety klasy Khareef, dostarczonej przez koncern marynarce wojennej Omanu.

Nowe fregaty i brytyjski narodowy program stoczniowy

Idea budowy nowych fregaty  dla Royal Navy narodziła się w 2010 r. i znalazła wyraz w Strategicznym Przeglądzie Obrony i Bezpieczeństwa. W przeglądzie potwierdzono program wymiany fregat typu 23 na jednostki nowszej generacji (Global Combat Ship). Nieco wcześniej brytyjski koncern BAE System otrzymał od angielskiego resortu obrony warte 127 mln funtów zamówienie na przygotowanie projektu fregaty nowego typu. Planowano wówczas budowę pięciu fregat o ogólnym przeznaczeniu oraz osiem do zwalczania okrętów podwodnych. Główną różnicą pomiędzy nimi miał być rodzaj sonaru. Pierwotnie przewidywano, że nowe okręty będą wchodzić do służby począwszy od 2016 r., żeby stopniowo zastępować wysłużone fregaty typu 23. Założenie to jednak zostało zmodyfikowane w Strategicznym Przeglądzie  Obrony i Bezpieczeństwa z 2015 r., a ówczesny premier Wielkiej Brytanii David Cameron ogłosił, że marynarka wojenna otrzyma tylko osiem nowych fregat w wersji do zwalczania okrętów podwodnych.

Zobacz też: BAE Systems: 2,4 mld funtów na atomowe okręty podwodne dla brytyjskiej Royal Navy.

Niemniej jednak w przeglądzie z 2015 r. zapowiedziano uruchomienie nowego programu okrętowego dotyczącego pozyskania nowych fregat przeznaczenia ogólnego (General Purpose Frigate). Według założenia z 2015 r. nowe okręty miały być lżejsze oraz tańsze.

Z kolei w 2017 r. rząd Wielkiej Brytanii uruchomił narodową strategię stoczniową, która ma zapewnić utrzymanie kompetencji stoczniowych w brytyjskich zakładach przemysłowych, a także utrzymanie w Zjednoczonym Królestwie 111 tys. miejsc pracy w 6,8 tys. firmach sektora stoczniowego. Jednym z jej głównych założeń jest właśnie zamówienie przez resort obrony pięciu nowych fregat typu 31e dla Royal Navy. Strategia przewiduje, że pierwszy okręt zostanie zbudowany do 2023 r., a ostatni wejdzie do służby w 2030 r.

Podobne fregaty dla Polski?

Jeszcze w 2017 r. za pozyskaniem fregaty rakietowych typu Iver Hutfield, a więc bardzo podobnych do Arrowhead 140, opowiadała się część członków Rady Budowy Okrętów. Media informowały, że rozpoczęły się wówczas rozmowy ze stroną duńską. Członkowie RPO podkreślali, że propozycja duńska zakładała szeroki udział polskiego przemysłu w budowie okrętów, a także pozwoliłaby na spełnienie wymagań, jakie stawiane są flocie polskiej marynarki wojennej na gruncie Strategicznej Koncepcji Bezpieczeństwa Morskiego RP, przygotowanej przez zespół Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Zobacz też: Rumunia stawia na wielozadaniowe korwety. Czy Naval Group odstrzeli Holendrów?

W 2017 r. podnoszono wiele argumentów za pozyskaniem fregat tego typu dla polskiej marynarki wojennej. Większość z nich dotyczyła zdolności operacyjnych okrętów oraz możliwości ich wyposażenia w nowoczesne uzbrojenie. Podkreślano także, że budowa fregat tego typu nie wiązałaby się z nakładami finansowymi tej skali, z którą możemy mieć do czynienia przy zakupie okrętów podwodnych.

Jednak na skutek przyjęcia Strategicznego Przeglądu Obronnego resort obrony narodowej za priorytetowe uznało pozyskanie okrętów podwodnych. Ostatnio jednak przedstawiciele ministerstwa przyznali, że realizacja programu podwodnego zostanie przesunięta w czasie na okres po roku 2022. Jednocześnie jeszcze w lutym br. wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz powiedział, że polska marynarka wojenna otrzyma trzy okręty obrony wybrzeża o kr. Miecznik. Z kolei niedawno przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej Michał Jach w rozmowie z Portalem Stoczniowym stwierdził: powinniśmy mieć fregaty.

Podpis: tz