Fregaty / Portal Stoczniowy

Ministrowie obrony Holandii i Belgii – Ank Bijleveld-Schouten i Steven Vandeput – podpisali dwa porozumienia, dotyczące wspólnej budowy okrętów. Chodzi o wielozadaniowe fregaty oraz niszczyciele min.

Postępowania dotyczące wspólnego zakupu czterech fregat oraz 12 niszczycieli min (nowe okręty będą rozdzielone równomiernie pomiędzy dwie marynarki wojenne) Belgia i Holandia formalnie uruchomiły 8 maja br. Dokumenty w tej sprawie zostały podpisane w Brukseli.

To konsekwencja wcześniejszych ustaleń z grudnia 2016 r., kiedy ministrowie obrony obu państw zawarli porozumienie dotyczące wspólnego zamówienia okrętów dla marynarek wojennych. Ustalono wówczas, że za wymianę fregat typu Kerel Doorman (typu M) na nowsze okręty będzie odpowiedzialna Holandia, podczas gdy Belgia zajmie się pozyskaniem okrętów do zwalczania min.

Zobacz też: Minister Gróbarczyk: na pierwszym miejscu postawiliśmy stocznie.

W związku z powyższym holenderski resort obrony zapowiedział, że skieruje zamówienie do holenderskiej stoczni wojennej Damen Schelde Naval Shipbuilding oraz holenderskiej filii francuskiego koncernu Thales (Thales Netherlands), dotyczące czterech fregat. Nowe okręty mają zastąpić fregaty typu M. Według holenderskiej marynarki wojennej cykl życia okrętów tego typu, będących na jej wyposażeniu, dobiega końca. Resort podkreśla, że z uwagi na wiek oraz technologie okrętowe jednostki te nie są w stanie w zadowalającym stopniu poradzić sobie z obecnymi i przyszłymi zagrożeniami. Część zamontowanych na nich systemów jest przestarzała, a części zamienne stają się coraz trudniejsze do pozyskania. Oznacza to nieproporcjonalnie wysokie koszty utrzymania okrętów. To samo dotyczy fregat służących w belgijskiej marynarce wojennej.

Stocznia Damen Schelde Naval Shipbuildings zbudowała osiem fregat typu M. Pierwsza z nich weszła do służby w 1991 r., a ostatnia w 1995 r. Obecnie tylko dwie z nich służą w holenderskiej marynarce wojennej. Pozostałe sześć okrętów Holandia sprzedała. Po dwie jednostki kupiły Portugalia, Chile oraz Belgia.

Okręty mierzą po 122,3 m długości i 14,4 m szerokości. Ich wyporność to 3 320 ton, prędkość maksymalna – 29 węzłow. Załogę stanowi 154 oficerów i marynarzy. Jednostki są uzbrojone w armaty okrętowe Oto Melara kal. 76 mm, zestawy obrony bezpośredniej SGE-30 Goalkeeper kal. 30 mm, wyrzutnie torped Mark 46, wyrzutnie przeciwokrętowych pocisków rakietowych Harpoon oraz wyrzutnie pocisków woda-powietrze RIM-7M Sea Sparrow. Fregaty typu M przenoszą na pokładzie śmigłowce.

Zobacz też: Rolls-Royce w projekcie nowoczesnego trawlera rybackiego.

Z zapowiedzi przedstawicieli resortów obrony Holandii i Belgii wynika, że pierwsza nowa fregata ma zostać dostarczona przez Damen Schelde Naval Shipbuildings i Thales Netherlands ok. 2025 r.

Z kolei marynarka wojenna Holandii dysponuje obecnie sześcioma okrętami do zwalczania min typu Triparite. Tyle samo takich jednostek ma obecnie Belgia. Niszczyciele min typu Triparite to efekt wspólnych prac Francji, Holandii oraz Belgii. Pierwszy okręt tego typu do służby wszedł w 1983 r. Jednostki były budowane w stoczniach francuskich, holenderskich oraz belgijskich. Według holenderskiej marynarki wojennej, okręty typu Triparite nie radzą sobie z wykrywaniem nowoczesnych min morskich, dlatego zachodzi konieczność pozyskania nowszych jednostek. Jeszcze nie wiadomo, jaka firma uzyska zlecenie na budowę nowych niszczycieli min ani jakie to będą jednostki. Za ich pozyskanie w ramach wspólnego projektu odpowiedzialna będzie strona belgijska. W grę wchodzi kilka konkurujących ofert, w tym Saaba (MCMV 80), BMT Group (Venari 85) oraz Sea Naval Solutions (Deviceseas). Resorty obrony Holandii i Belgii chcą pozyskać systemy zwalczania min składające się z okrętów wyposażonych w jednostki bezzałogowe. Według wcześniejszych zapowiedzi, dostawy mają rozpocząć się w 2023 r. w przypadku marynarki wojennej Belgii. Marynarka holenderska chce otrzymać pierwszy okręt w 2025 r.

Podpis: tz