Fot. MON

Oczekuję, że powołanie Agencji Uzbrojenia oraz Rady Modernizacji Technicznej zakończymy w tym roku – zapowiedział w piątkowym wywiadzie dla portalu defence24.pl minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Szef resortu zapewnił, że usprawni to sposób pozyskiwania sprzętu dla wojska.

Minister Błaszczak w opublikowanym w piątek wywiadzie dla portalu defence24.pl zapowiedział usprawnienie procedur pozyskania sprzętu wojskowego poprzez utworzenie, zapowiadanej w ubiegłym roku, Agencji Uzbrojenia oraz powołanie Rady Modernizacji Technicznej.

“Oczekuję, że zasadniczy etap reformy – czyli powołanie Agencji Uzbrojenia oraz Rady i wprowadzenie nowych procedur zakończymy w tym roku. Wprowadzanie drugiego i może w przyszłości kolejnych etapów musi być poprzedzone analizą osiągniętych rezultatów oraz identyfikacją możliwych, ale obecnie nieznanych niedoskonałości systemu po jego pierwszej zmianie” – powiedział szef MON.

Minister wskazał, że w przyszłym tygodniu odpowiednie projekty decyzji w tej sprawie zostaną wysłane do szerszych konsultacji wewnątrzresortowych.

Błaszczak przyznał, że pierwotnie Agencja Uzbrojenia miała być instytucją mającą osobowość prawną, która oprócz przejęcia zadań kilku jednostek organizacyjnych MON, sprawowałaby także nadzór właścicielski nad Polską Grupą Zbrojeniową. “Takie rozwiązanie bez wątpienia ma swoje zalety, ale wprowadzenie tych zmian jest kosztowne i bardzo czasochłonne. Podczas konsultacji wewnątrzresortowych nad projektem ustawy o Agencji Uzbrojenia, doszliśmy do konkluzji, że bardziej efektywnym rozwiązaniem będzie skupienie się na zmianie procedur, a nie tylko powoływaniu nowej instytucji z zarządem i radą nadzorczą, która wygeneruje dodatkowe koszty” – powiedział.

Minister ocenił, że największym problemem w procesie zakupów uzbrojenia są przeciągające się procedury, rozmycie odpowiedzialności i generowanie zbyt wygórowanych wymagań sprzętowych. “Samo powołanie Agencji Uzbrojenia nie rozwiąże tego problemu. Dlatego postanowiliśmy wprowadzić reformę systemu pozyskiwania sprzętu wojskowego opierając się na zmianach wewnętrznych przepisów i skupić się przede wszystkim na usprawnieniu, skróceniu i uproszczeniu procedur oraz konsolidacji zadań” – zaznaczył.

Szef MON wyjaśnił, że agencja będzie zaangażowana w cały proces pozyskiwania sprzętu wojskowego, od wytypowania produktów dostępnych na rynku poprzez organizację i prowadzenie postępowań o zamówienie. “Chcemy także, aby zyskała uprawnienia do nadzoru nad jakością pozyskiwanego sprzętu wojskowego i inicjowania badań naukowych” – dodał.

Wskazał, że w skład Agencji Uzbrojenia oprócz Inspektoratu Uzbrojenia wejdzie Biuro ds. Umów Offsetowych, Wojskowe Centrum Normalizacji, Jakości i Kodyfikacji w części, która sprawuje nadzór nad jakością pozyskiwanego sprzętu wojskowego, a także Inspektorat Implementacji Innowacyjnych Technologii Obronnych.

Błaszczak wyjaśnił, że Rada Modernizacji Technicznej ma “skruszyć beton bezwładności” w fazach przygotowawczych do pozyskania uzbrojenia. Przewodniczącym rady ma być szef MON, organem wykonawczym – Departament Polityki Zbrojeniowej, a zastępcami przewodniczących przedstawiciele Sztabu Generalnego i Agencji Uzbrojenia.

“Głównym zadaniem Rady będzie zatwierdzanie wymagań sprzętowych oraz ustalanie priorytetów modernizacyjnych. Definiowanie wymagań sprzętowych zastąpi obecnie przenikające się fazy identyfikacyjną i analityczno-koncepcyjną” – powiedział minister.

Dodał, że w tym procesie gestorzy będą mieli głos doradczy, a ostateczną decyzję co do wymagań sprzętowych, na podstawie rekomendacji żołnierzy, będzie podejmował minister obrony. “Określimy też sztywne ramy czasowe – maksymalnie sześć miesięcy na zdefiniowanie wymagań sprzętowych” – zaznaczył.

“Musimy przeciąć sytuację, w której gestor zajmujący się określonym elementem tworzonego systemu uzbrojenia, bez żadnego uzasadnienia wnioskuje o taką konfigurację sprzętu, która znacznie winduje cenę, a wśród pozostałych uczestników systemu zakupowego nie ma osoby, która mogłaby tę decyzję zmienić” – podkreślił Błaszczak.

Według szefa resortu reforma sprawi, że minister obrony narodowej “zyska realne uprawnienia decyzyjne i zespół oficerów, który wypracuje możliwe do realizacji rekomendacje”.

Autor: Szymon Kiepel/PAP