Fot. Babcock International

Portal Stoczniowy kontynuując przegląd okrętów mogących być bazą konstrukcyjną dla polskiej fregaty pod kryptonimem „Miecznik” przedstawia, według wielu opinii faworyta tego postępowania, czyli oferowany przez Babcock International okręt typu Arrowhead 140.

Babcock International (BI) jest globalną korporacją z siedzibą w Wielkiej Brytanii, od dziesięcioleci udzielającą wsparcia rządowi Brytyjskiemu. Firma prowadzi działalność w Europie, obu Amerykach, Afryce, Australii, Azji i na Bliskim Wschodzie. W ostatnich 5 latach roczne przychody Babcock wynosiły każdorazowo dużo ponad 5 mld funtów, a zysk operacyjny mieścił się w przedziale 200-400 mln funtów. Firma zatrudnia ponad 35 tysięcy pracowników na całym świecie i prowadzi działalność w 4 głównych sektorach branży zbrojeniowej: morskim, lądowym, lotniczym i jądrowym. Babcock był częścią Aircraft Carrier Alliance i był głównym integratorem w budowie lotniskowców Queen Elizabeth w swojej stoczni w Rosyth. Obsługuje również atomowe okręty podwodne, zarządza bazami marynarki wojennej Devonport i Clyde oraz konstruował okręty patrolowe typu Samuel Beckett dla Irlandii.  Ostatnim sukcesem firmy jest jej zwycięstwo w postępowaniu dotyczącym zaprojektowania i budowy fregat Type 31 dla brytyjskiej Royal Navy. W ramach tego programu konsorcjum kierowane przez Babcocka i składające się z BMT, OMT i Thales, otrzymało zamówienie na 5 fregat.

Fot. stocznia Rosyth

Wspomniany powyżej sukces pozwala Babcock’owi zaoferować fregaty projektu Arrowhead 140, będącego bazą do opracowania Type 31, na eksport. Proces ten jest znacznie ułatwiony przez przyjęte przez Royal Navy a zrealizowane przez Babcock założenia nowych fregat, dotyczące wykorzystania efektywnej kosztowo i sprawdzonej, istniejącej konstrukcji. Oba te czynniki są istotnymi zaletami brytyjskiej oferty. Kolejnym atutem jest możliwość stworzenia elastycznej współpracy branżowej oraz otwartość na różne warianty realizacji programu, w tym budowę jednostek w kraju składającego zamówienie.

Kolejną podkreślaną przez producenta zaletą oferty jest wieloletnie doświadczenie firmy w zakresie obsługi i wsparcia eksploatacji jednostek wojennych, ale również infrastruktury obronnej. Ma to się przełożyć na elastyczne kształtowanie oferty przemysłowej i nowatorskie relacje z zamawiającym polegające na dostępności technologii i doświadczenia dostawcy fregat oraz jego otwartości na różnorodne warianty realizacji programu z budową jednostek w kraju zamawiającego włącznie. Te czynniki są wymieniane jako kluczowe w polskim programie „Miecznik”, mającym być nie tylko kamieniem milowym w odbudowie Marynarki Wojennej, ale mającego spełniać również tę samą rolę we wzmocnieniu polskiego przemysłu stoczniowego i obronnego. Krajowy program budowy fregat może i powinien przynieść znaczące korzyści polskiej gospodarce i dać naszemu przemysłowi nowe umiejętności i wyposażenie, które ożywią sektor stoczniowy w nadchodzących latach. Projekt Arrowhead 140 jest dopasowany do strategicznych i operacyjnych potrzeb Polski, w połączeniu z dużą liczbą niestandardowych wariantów wyposażenia i systemów. Pozwala to na elastyczne kształtowanie możliwości operacyjnych i bojowych oraz akceptowanych kosztów ich pozyskania. W przypadku wyboru oferty Babcock Polska zainwestowałaby, w pełni rozwinięty program projektowania i budowy fregaty, zarządzany przez światowej klasy lidera.

 

 

Oparty na sprawdzonej konstrukcji duńskich fregat typu Iver Huitfeld, typ Arrowhead 140, łączy w sobie sprawdzoną koncepcję, nowoczesność wynikającą z zastosowania najnowszych dostępnych technologii, duży potencjał modernizacyjny i bojowy wynikający z wielkości jednostki z przystępną cenowo konstrukcją.  To sprawia, że jest on w stanie spełnić wszystkie polskie wymagania niezależnie od ich rodzaju. Możliwości adaptacyjne projektu umożliwiają skonfigurowanie go w zarówno w wariancie fregaty patrolowej (jaką w istocie aktualnie jest Type 31), jak i fregaty wielozadaniowej lub fregaty obrony powietrznej. Jako podstawowy okręt polskiej floty, fregata tego typu będzie zdolna do zapewnienia ochrony sił, prowadzenia operacji nawodnych, przeciwlotniczych, przeciw okrętom podwodnym i walki elektronicznej zarówno na akwenach pełnomorskich, jak i przybrzeżnych. Co istotne jego konstrukcja jest optymalizowana w aspekcie niskich kosztów eksploatacji i przyszłych modernizacji. Oferowana przez ten projekt przestrzeń wewnętrzna nie tylko ułatwia te ostatnie, ale zapewnia również, niebagatelny w obecnych czasach, wysoki standard socjalny załogi, co wpływa pozytywnie na jej morale i efektywność operacyjną, jak również na proces rekrutacji. Duża przestrzeń wewnętrzna pozwoli też na zaokrętowanie dodatkowych osób, takich jak członkowie dowództwa i sztaby zespołów zadaniowych czy żołnierzy wojsk specjalnych.

W przypadku Type 31 dla Royal Navy wybór projektu Babcock International pozwolił na minimalizację jednorazowego kosztu procesu opracowania nowego typu okrętu od podstaw. Przemyślana konstrukcja fregaty oznacza, że ​​jest ona przygotowana do łatwej aranżacji przestrzeni wewnętrznej podczas opracowywania wariantów wyposażenia okrętu. To zaś pozwala na oszczędność czasu i kosztów.

Program budowy fregat Type 31 jest na zaawansowanym etapie od czasu udzielenia zamówienia w listopadzie 2019 r. Wszystkie główne kontrakty podwykonawcze zostały podpisane, zatem stworzono już łańcuch dostaw, a pierwsze cięcie blach zaplanowano na lato 2021 r. Nowa montażowa hala produkcyjna przeznaczona dla fregat, będzie sterowana technologią cyfrową i zostanie ukończona w Rosyth do jesieni 2021 r., a pierwszy kadłub zostanie zwodowany do 2023 r.  Pomimo swojego doświadczenia w budowie okrętów, należy zauważyć, że aby zapewnić produkcję Type 31 w ramach budżetu, Babcock musiał stworzyć nowe rozwiązania stoczniowe, oparte na wysoce efektywnym kosztowo procesie wspieranym cyfrowo, co jest również dużym atutem potencjalnej współpracy, bo daje zamawiającemu szansę na pozyskanie nowych technologii produkcji.

Wiele z cech charakterystycznych fregat Type 31 budowanych dla Wielkiej Brytanii – opartych na projekcie Arrowhead 140 firmy Babcock – jest zgodne z podstawowymi założeniami konstrukcyjnymi dla fregat patrolowych. Ma być ona stosunkowo lekko uzbrojona (armata 57 mm, 2 armaty 40 mm, 4-8 karabinów maszynowych, śmigłowiec pokładowy AW159 Wildcat lub AW101 Merlin), jednak posiadany zapas wyporności i przestrzeni wewnętrznej pozwala na jej dozbrojenie w przyszłości i dołączenie jako pełnowartościowej fregaty do zespołów bojowych brytyjskich lotniskowców. W takim zestawie uzbrojenia tkwi też tajemnica wyjątkowej efektywności kosztowej fregaty tego typu.  W przypadku polskich wymagań związanych z programem „Miecznik”, które na przestrzeni lat ewoluują w kierunku fregat wielozadaniowych lub przeciwlotniczych, uzbrojenie Arrowhead 140 musiałoby być znacznie wzmocnione, do czego nadaje się modułowa konstrukcja okrętu. Dzięki możliwościom adaptacyjnym nie będzie to wyzwanie techniczne, ale podniesie koszty ogólne. Nawet jeśli w początkowym etapie budowy nie będą na to dostępne fundusze, fregatę można przystosować do tego uzbrojenia, bez konieczności jego instalowania, co można zrobić w późniejszym okresie w ramach jej ulepszenia. Producent deklaruje obecnie możliwość instalacji armaty głównej kalibru do 127 mm, wyrzutni 8 pocisków przeciwokrętowych (w rodzaju NSM, RBS15, Harpoon czy Exocet) czy wyrzutni VLS mieszczącej do 32 komór startowych każdej wymaganej długości (możliwość użycia np. pocisków Standard Missile). Nie powinno być też problemu z instalacją mniejszych systemów takich jak wyrzutnie torped ZOP, zestawy przeciwrakietowe lub broń małokalibrowa.  Okręt już obecnie jest dostosowany do użycia systemów bezzałogowych, do 4 łodzi interwencyjnych oraz przewozu kontenerów z wyposażeniem dodatkowym. Szczególnie istotną zaletą projektu jest zdolność do użycia zakupionych już przez Polskę śmigłowców AW101. Ta możliwość pozwala bowiem na ujednolicenie planowanych do pozyskania morskich śmigłowców bazowania lądowego i śmigłowców pokładowych. W przypadku przewidzianych do nabycia niewielkich ilości maszyn dwóch różnych typów rezygnacja z jednego z nich pozwolić może na korzyści wynikające z unifikacji. Dodatkowo maszyny typu AW101 mogą spełniać nie tylko rolę śmigłowców ratowniczych czy ZOP, ale jak to ma miejsce w Royal Navy, śmigłowców dozoru radiolokacyjnego (Crowsnests) wypełniając tym samym obecną lukę w tym zakresie całych Sił Zbrojnych RP, jak również zaspokajając potrzebę wskazywania celów posiadanym już systemom rakietowym typu NSM czy RBS15.

Dla sukcesu programu Arrowhead 140 niezwykle istotnym jest wartość wniesiona przez protoplastę tego okrętu. Pokazuje to bowiem możliwości, jakie tkwią w tym projekcie. Dlatego też warto przytoczyć podstawowe informacje o ich duńskim pierwowzorze, na którym oparto projekt kadłuba.

Fregaty rakietowe typu Iver Huitfeldt zostały zbudowane w liczbie 3 w latach 2008-2011, w cywilnej stoczni Odense Staalskibsvaerft, według własnego projektu opracowanego przez biuro konstrukcyjne stoczni we współpracy ze służbami technicznymi duńskiej MW. Okręty te powstały z wykorzystaniem technologii StandardFlex, podobnie jak poprzednio budowane okręty wsparcia logistycznego typu Absalon, z którymi są w znacznym stopniu zunifikowane. Początkowo określano je jako jednostki patrolowe Patrulskibe mające zastąpić w linii korwety typu Niels Juel. Po rozpoczęciu prac konstrukcyjnych zmieniono ich klasyfikację na obecnie używaną, czyli fregaty. Fregaty opisywanego typu posiadają następująca charakterystykę: wyporność standardowa 5462 t., pełna 6645 t., długość 139 m, zanurzenie 5,8 m, napęd CODAD (4 silniki wysokoprężne o mocy po 8200 kW każdy, 2 śruby, ster strumieniowy), prędkość maksymalna ponad 29 węzłów, zasięg 9300 mil morskich przy 18 węzłach, załoga 101 osób plus 64 miejsca dla dodatkowo zaokrętowanych. Uzbrojenie fregat Iver Huitfeldt składa się z: 2 armat kal. 76 mm OTO Melara L/62 Super Rapid (w gniazdach StanFlex na dziobie i na nadbudówce dziobowej, gniazdo na dziobie jest wzmocnione dla możliwości montażu armaty Mk45 Mod 2 kal. 127 mm), 1 system artyleryjski obrony plot./prak. Rheinmetall Millenium kal. 35 mm, 4 do 7 wkm kal. 12,7 mm, cztery 8-komorowe wyrzutnie Mk 41 Baseline 7 VLS (pociski SM-2MR Block IIIA o zasięgu do 170 km, w przyszłości możliwe SM-3 i SM-6 oraz RGM-109 Tomahawk), dwie 12-komorowe wyrzutnie Mk56 VLS (pociski ESSM o zasięgu do 50 km), 4 wyrzutnie Mk 141 dla 16 pocisków RGM-84L Harpoon, zestawy naramienne pocisków plot FIM-92 Stinger, 2 podwójne wyrzutnie torped ZOP typu MU-90.  

 

Ponadto okręty wyposażone są w hangar dla śmigłowca MH-70R Seahawk. Silne uzbrojenie przeciwlotnicze fregat wymusiło zastosowanie odpowiednich systemów radiolokacyjnych do wykrywania celów i naprowadzania na nie posiadanych pocisków plot. Głównym sensorem okrętu jest stacja Thales APAR (pasmo 8-10 GHz), której cztery anteny ścianowe są umieszczone na maszcie dziobowym. APAR może śledzić do 200 celów powietrznych (w tym niskolecących) w odległościach do 150 km oraz naprowadzać na nie 32 pociski jednocześnie. Radarem wstępnego wykrywania (ostrzegawczym) jest, zamontowany na maszcie rufowym, Thales SMART-L o zasięgu do 400 km. Okręt wyposażono w system walki elektronicznej EDO ES 3701, optymalizowany do działania na akwenach przybrzeżnych, mogący śledzić do 500 źródeł emisji i kierujący użyciem systemu zakłóceń pasywnych Terma SKWS (z czterema 12-lufowymi wyrzutniami celów pozornych DL-12T i dwiema 6-lufowymi DL-6T używającymi pocisków serii NATO Sea Gnat). Ponadto okręt posiada 2 systemy radiolokacyjno-optoelektroniczno-termowizyjne Saab CEROS 200 do kierowania ogniem artyleryjskim. Fregata posiada sonar kadłubowy Atlas ASO-94-01 z anteną w gruszce dziobowej, o możliwościach wykrywania obiektów w odległości do 24 mil morskich w trybie aktywnym i 20 pasywnie. Cechą szczególną fregat tego typu jest położenie nacisku na niskie koszty budowy i eksploatacji z zachowaniem wysokich możliwości bojowych. Opisany powyżej zestaw uzbrojenia i wyposażenia odpowiada nowoczesnym europejskim fregatom przeciwlotniczym. Cena okrętu wynosząca około 400 mln USD za sztukę (po uwzględnieniu wartości modułów StanFlex i wyposażenia przeniesionego z wycofywanych okrętów) jest znacząco (dwukrotnie) od nich niższa. Niskie koszty są wynikiem zastosowania sprawdzonych, istniejących komponentów renomowanych producentów. Tym samym uniknięto kosztów rozwoju i wdrożenia nowych wzorów wyposażenia i uzbrojenia. Ponadto zastosowanie jego modułowości, pozwoliło na skrócenie czasu budowy i jej kosztów. Modułowość pozwala poza tym na dostosowanie projektu do wymagań innych kontrahentów. Według duńskiej floty 51% wartości okrętu stanowi platforma, 31% systemy przeciwlotnicze, 12% uzbrojenie i elektronika, 4% koszty integracji systemów, 3% pozostałe koszty. Co ważne koszty eksploatacyjne są zredukowane w porównaniu do podobnych jednostek o około 50%. W całej 30-letniej eksploatacji okrętu koszty jego obsługi technicznej mają stanowić 7% całościowych kosztów nabycia i użytkowania systemu.

W polskich realiach wydaje się, że opisywany projekt Arrowhead 140, jest jedną z najbardziej efektywnych kosztowo i najprostszych technicznie, możliwości pozyskania nowoczesnych fregat, budowanych w polskich stoczniach, przy niskich kosztach i jednocześnie bardzo wysokim potencjale bojowym.

Podpis: Tomasz Witkiewicz/Informacje techniczne dotyczące platformy Arrowhead 140 zostały dostarczone przez Babcock International