Fot. Reuters

Największa amerykańska sieć rurociągów paliwowych Colonial Pipeline wznowiła w środę tłoczenie po sześciu dniach przerwy, spowodowanej cyberatakiem ransomware – poinformowała firma. Powrót do normalnego funkcjonowania ma jednak potrwać “kilka dni”.

Według komunikatu spółki, proces wznawiania przesyłu paliwa rozpoczął się o godz. 17. czasu lokalnego (godz. 23. czasu polskiego) w środę. Firma uprzedziła jednak, że podczas pierwszych dni przywracania usług niektórzy jej klienci mogą doświadczać przerw w dostawach.

“Colonial przetransportuje tyle benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego, ile to będzie bezpieczne i będzie to robić dopóty, dopóki rynki nie powrócą do normalności” – ogłosiła sieć.

Spółka zastrzegała wcześniej, że nie zamierza zapłacić okupu wymaganego przez hakerów za odblokowania systemu. Jednocześnie – jak podaje Reuters – miała ona wykupioną polisę ubezpieczeniową, która zwykle pokrywa koszty okupu w przypadkach ataków z użyciem złośliwego oprogramowania ransomware.

Cyberatak, za który odpowiedzialność wzięła grupa hakerów-wyłudzaczy DarkSide, spowodował sześciodniową przerwę w dostawach, co skutkowało masowym wykupywaniem benzyny przez Amerykanów, znaczącym wzrostem cen i brakiem paliw na wielu stacjach w południowo-wschodnich stanach.

Jak powiedziała w środę w wywiadzie dla MSNBC sekretarz energii Jennifer Granholm, już w czwartek sytuacja spowodowana przestojem powinna zacząć się poprawiać. Jak dodała, do normalności powinna wrócić w ciągu kilku dni.

Źródło: PAP