Jeśli nie zostaną zrealizowane inwestycje infrastrukturalne pozwalające na przesył energii elektrycznej produkowanej przez farmy na Bałtyku to energia elektryczna może z nich nie popłynąć, uważa prezes PGE Baltica Monika Morawiecka.

“Wyzwaniem, które stoi przed nami jest rozbudowa infrastruktury przesyłowej będąca po stronie Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE). Jeśli te inwestycje nie zostaną zrealizowane, to prąd z morza nie popłynie. My widzimy determinację po stronie PSE, ale trzeba pamiętać , że mówimy o dużych inwestycjach” – powiedziała Morawiecka podczas panelu na VI Konferencji Naukowej “Bezpieczeństwo energetyczne. Filary i perspektywa rozwoju”.

Jej zdaniem, istotny może być też problem z dostępnością specjalistycznych firm instalacyjnych, statków czy komponentów potrzebnych do budowy morskich farm wiatrowych.

PGE Baltica – spółka zależna Polskiej Grupy Energetycznej (PGE) – realizuje budowę morskich farm wiatrowych Baltica 2 i Baltica 3 o mocy 2,5 GW wspólnie z partnerem strategicznym – duńską firmą Ørsted.

Grupa PGE wytwarza 41% produkcji netto energii elektrycznej w Polsce, a jej udział w rynku ciepła wynosi 18%. Grupa szacuje swój udział w rynku energii ze źródeł odnawialnych na 10%. Na obszarze dystrybucyjnym wielkości ok. 123 tys. km2 PGE obsługuje 5,5 mln klientów. Jej udział rynkowy pod względem wolumenu dystrybuowanej energii elektrycznej wynosi 25% a sprzedaży do odbiorców końcowych – 33%. Spółka jest notowana na GPW od 2009 r.

Źródło: