Rozmowa ze Zbigniewem Gryglasem wiceministrem w Ministerstwie Aktywów Państwowych i pełnomocnikiem do spraw rozwoju morskiej energetyki wiatrowej.

Panie ministrze , kiedy na Bałtyku powstaną pierwsze polskie farmy wiatrowe ?

– Jednym z widocznych trendów światowej gospodarki, który umożliwia efektywne gospodarowanie surowcami i miejscowym potencjałem energetycznym, jest rozwój morskiej energetyki wiatrowej. Morska energetyka wiatrowa jest elementem jednego z kierunków projektu Polityki Energetycznej Polski do 2040 r., a z racji na znaczny potencjał dla sektora offshore na Bałtyku, i stosunkowo łatwe warunki geologiczne dna morskiego Morza Bałtyckiego, pierwsze morskie farmy wiatrowe mogą pojawić się w Polsce ok. 2025 r., a zgodnie z krajowym planem na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030, przewidywanym efektem w perspektywie 2030 r. będzie zainstalowanie ok. 5 GW mocy w morskich elektrowniach wiatrowych, a w 2040 r. nastąpi pełne wykorzystanie potencjału Morza Bałtyckiego poprzez zainstalowanie ok. 10 GW mocy w tej technologii.

Zgodnie z projektem Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. oraz projektem Krajowego planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030, morska energetyka wiatrowa jako element statystyki publicznej zostanie włączona do bilansu elektroenergetycznego Polski już w 2027 r. Aktualnie podpisano umowy pomiędzy przedsiębiorstwami energetycznymi, zainteresowanymi rozwojem sektora offshore, a krajowym operatorem elektroenergetycznym, oraz wydane warunki przyłączenia, opiewają obecnie już na 7,1 GW mocy wytwórczych. Widać z tego ,że kraj poważnie traktujemy wykorzystanie tej technologii.

Jakie największe przeszkody stoją przed budową elektrowni wiatrowych na Bałtyku?

– Podstawowym problemem rozwoju sektora gospodarki jest zawsze system wsparcia. Ten element jest już przedmiotem zaawansowanych prac rządu i w tej kwestii prowadzimy już dialog z branżą OZE dotyczący kształtu regulacji prawnych w tym zakresie, zatem tej kwestii nie postrzegamy jako problemu. Aktualnie, newralgicznym tematem dla morskiej energetyki wiatrowej, jest budowa sieci przesyłowej elektroenergetycznej pozwalającej na przesłanie energii wytworzonej przez morskie elektrownie wiatrowe do konsumentów. W kwestii budowy sieci wydaje się, iż nasz krajowy operator elektroenergetyczny i sami przedsiębiorcy poradzą sobie.

Zresztą jest to zadanie stricte biznesowe, a znacznie większym wyzwaniem dla wszystkich jest dziś brak znajomości mechanizmu redukcji popytu na żądanie (Demand Side Response – DSR). Z dostępnych analiz i badań rynku wynika, że wciąż niemal 80 proc. polskich przedsiębiorców nigdy nie słyszało, że można optymalizować swoją działalność w oparciu o elastyczność energetyczną, jednocześnie wspierając przy tym bezpieczeństwo energetyczne kraju. Myślę, że musimy nauczyć się lepiej zarządzać popytem (DSR). Tu tkwią olbrzymie możliwości kompensowania wahań produkcji energii z OZE, a także olbrzymia szansa dla stabilnej morskiej energetyki wiatrowej. Dodatkowo, tego rodzaju usługi są coraz popularniejsze ze względu na ich wysoką efektywność i niezawodność. Rozwój technologii teleinformatycznych również sprzyja zwiększaniu takich rozwiązań jak DSR.

Czy w Polsce rozwijamy system DSR?

– W Polsce już dziś mamy programy DSR, w których operator systemu elektroenergetycznego PSE oferuje wynagrodzenie za gotowość do redukcji zużycia energii na jego żądanie w przypadkach krytycznych deficytów mocy. Dla przedsiębiorstw udział w programach DSR oznacza nie tylko atrakcyjne wynagrodzenie i zwiększenie konkurencyjności danego przedsiębiorstwa, ale też większą kontrolę nad własnym zużyciem energii elektrycznej, a co za tym idzie poprawę efektywności energetycznej. Dodatkowo, usługi DSR pozwalają znacznie obniżyć koszty utrzymywania rezerw mocy, co może przełożyć się na niższe opłaty przesyłowe w przyszłości, ale najważniejsza korzyść to możliwość uniknięcia bardzo poważnych w skutkach dla wszystkich odbiorców przerw w dostawach energii. Ponadto, DSR w którym morska energetyka wiatrowa będzie odgrywać istotną rolę będzie ciekawym uzupełnieniem rynku mocy. I tu dochodzimy do kolejnej kwestii, a mianowicie tej, iż rozwój morskiej energetyki wiatrowej jest także szansą na modernizację i wzrost innowacji polskiej energetyki i polskiego przemysłu, a tym samym będzie to korzystne dla konsumentów energii.

Czy Polska planuje budować farmy wiatrowe samodzielnie czy we współpracy z firmami zachodnimi?

– W pierwszej kolejności należy podkreślić, iż polski rząd pragnie stworzyć możliwie najbardziej przyjazne i atrakcyjne warunki inwestycyjne dla inwestorów, w tym także przyjazne warunki rozwoju branży morskiej energetyki wiatrowej. Rozwój i komercyjna budowa źródeł wytwórczych to już rola przedsiębiorców. Dlatego też, w 2019 r. Ministerstwo Aktywów Państwowych (a wcześniej Ministerstwo Energii) pracowało nad założeniami prawnymi do ustawy dedykowanej dla rozwoju sektora offshore w Polsce.

Następnie, w styczniu projekt ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych (UD34) przekazany został do konsultacji i uzgodnień publicznych. W lutym 2020 r. zakończył się termin zgłaszania uwag do projektu ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych (UD34). Aktualnie trwa proces analizy uwag zgłoszonych do projektu ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych (UD34).

Do projektu było sporo uwag i poprawek …

– Z racji na znaczną ilość uwag i ich zakres merytoryczny uwagi zgłoszone przez partnerów resortowych i przez partnerów społecznych będą analizowane. Po dokonaniu przeglądu zgłoszonych uwag projekt ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych zostanie ponownie przedłożony do dodatkowych uzgodnień międzyresortowych. Kolejnym etapem, po uzgodnieniu zakresu merytorycznego projektu przez partnerów resortowych, będzie przedłożenie projektu do oceny przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów, a następnie na Stały Komitet Rady Ministrów i Radę Ministrów. Projekt ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych zaakceptowany przez Radę Ministrów zostanie przedłożony do dalszych prac legislacyjnych prowadzonych już na etapie parlamentarnym.

Czy Ministerstwo spodziewa się udziału zagranicznych podmiotów w rozwoju farm wiatrowych na terenie Polski ?

– Należy podkreślić należy, iż Ministerstwo Aktywów Państwowych z uwagą obserwuje alianse strategiczne polskich przedsiębiorstw energetycznych z ich światowymi odpowiednikami, m.in. w grudniu 2019 r. PGE i duński Ørsted podpisały wstępne porozumienie opisujące ramy współpracy przy transakcji nabycia przez duński koncern 50 proc. udziałów w dwóch projektach budowy morskich farm wiatrowych o łącznej mocy do 2,5 GW. W wyniku takiej współpracy nastąpić może efekt synergii w postaci, z jednej strony znajomości uwarunkowań lokalnych i łatwość ich aplikacji na gruncie komercyjnym, a z drugiej strony nastąpi znaczny napływ innowacji i technologii w postaci komercyjnego wdrożenia morskich farm wiatrowych, której to technologii jeszcze w Polsce nie ma. W związku z tym raz jeszcze należy podkreślić, iż rozwój energetyki odnawialnej, w tym również w ujęciu globalnym, w szczególności poprzez rozwój morskiej energetyki wiatrowej, wpisuje się m.in. w planowany rozwój wykorzystania odnawialnych źródeł energii w Polsce oraz w politykę energetyczną Polski do 2030 r. i w projekt polityki energetycznej Polski do 2040 r.

W jaki sposób ministerstwo planuje włączyć w budowę farm wiatrowych polski przemysł?

– Ministerstwo Aktywów Państwowych planuje włączyć w budowę farm wiatrowych polski przemysł. Dlatego też wicepremier Jacek Sasin powołał pełnomocnika do spraw rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Jednym z podstawowych zadań pełnomocnika będzie koordynacja działań spółek nadzorowanych przez MAP w zakresie inwestycji offshore na Bałtyku. Dodać należy, iż polski przemysł już jest nie tylko obecny, ale i jest też kluczowym graczem (producent kabli) w światowym sektorze offshore, zatem rolą MAP będzie aktywizacja polskich przedsiębiorców, by podejmowali nowe wyzwania gospodarcze przede wszystkim w Polsce. W Polsce produkuje się już wieże elektrowni wiatrowych, fundamenty morskich elektrowni wiatrowych, jest 2 producentów łopat dla elektrowni wiatrowych (na Śląsku i na Pomorzu), jest rozwinięty przemysł stoczniowy wykorzystywany do budowy specjalistycznych statków dla morskiej energetyki wiatrowej, zatem może czas na producenta turbin elektrowni wiatrowych i centrum szkoleniowe dla offshoru.

W jaki sposób ministerstwo będzie koordynować rozwój energetyki wiatrowej ?

– Ministerstwo Aktywów Państwowych rozpoczęło już dialog z przedsiębiorcami z sektora morskiej energetyki wiatrowej, w tym z przedstawicielami firm duńskich, w celu wymiany doświadczeń i efektywnego przygotowania dostaw i usług niezbędnych dla przyszłych inwestycji na Morzu Bałtyckim. Ponadto, jednym z kluczowych celów projektu ustawy dedykowanej rozwojowi offshore jest rozwój lokalnego łańcucha dostaw na potrzeby morskich farm wiatrowych. Projekt zakłada obowiązek przedstawienia planu udziału materiałów i usług lokalnych w procesie budowy i eksploatacji morskiej farmy wiatrowej oraz przeprowadzenia dialogu technicznego z zainteresowanymi uczestnikami rynku (potencjalnymi dostawcami i wykonawcami), a w dalszej kolejności, wytwórcy będą mieli obowiązek składania sprawozdań z realizacji planu.

Z Panem Zbigniewem Gryglasem wiceministrem w Ministerstwie Aktywów Państwowych rozmawiał Kmdr por. rez. Artur Bilski

Źródło: Nobilis Media Safety and Defense