Francuski koncern stoczniowy Naval Group może dostarczyć w ramach polskiego programu zakupu fregat wielozadaniowych okręty typu FDI znane wcześniej jako FTI lub Belh@rra.

Portal Stoczniowy starał się w przeszłości przybliżyć swym czytelnikom projekty jednostek mogących być podstawą do opracowania fregat dla MW RP. Przybliżyliśmy już konstrukcje hiszpańską i włoską:

https://portalstoczniowy.pl/wiadomosci/wloska-opcja-w-mieczniku-okrety-typu-thaon-di-revel/

https://portalstoczniowy.pl/wiadomosci/hiszpanska-opcja-w-programie-miecznik/

Zabraliśmy również głos w dyskusji o celowości a właściwie jej braku, potencjalnego  transferu do polski okrętów typu LCS:

https://portalstoczniowy.pl/wiadomosci/amerykanski-glos-w-polskiej-dyskusji-o-transferze-lcs-z-demobilu-us-navy/

Obecnie nadszedł czas na omówienie możliwości oferowanych przez francuskiego giganta stoczniowego jakim jest Naval Group, możliwych dzięki ewentualnemu pozyskaniu fregat typu FDI. Na początki warto wyjaśnić istnienie w przestrzeni medialnej aż 3 nazw dla określenia francuskiego okrętu. Otóż Belh@rra jest nazwą handlową producenta prezentowaną na wielu targach, która po zaakceptowaniu  programu budowy nowych fregat dla marynarki francuskiej, mających zastąpić typ La Fayette i wyborze tego właśnie projektu została określona w oficjalnych dokumentach ministerstwa obrony jako Frégates de Taille Intermédiaire (FTI) co oznacza fregatę średniej wielkości. Wraz ogłoszeniem harmonogramu budowy okrętów tego typu oraz oficjalnym wyborze ich nazw (Amiral Ronarc’h, Amiral Louzeau, Amiral Castex, Amiral Nomy, Amiral Cabanier) podano że nowa nazwa tych fregat brzmi Frégate de Défense et d’Intervention czyli fregata defensywna i interwencyjna (FDI).

We francuskiej flocie okręty te mają stanowić uzupełnienie i wzmocnienie większych fregat typu FREMM (8 okrętów) i fregat obrony powietrznej typu Horizon (2 okręty) oraz mają zastąpić w linii 5 lekkich fregat typu La Fayette. Tak postawione zadana sprawiły, że FDI mają posiadać skokowo wyższe możliwości bojowe od właściwie niedozbrojonych La Fayette’ów, będąc realnym wzmocnieniem floty w zakresie zwalczania celów nawodnych i podwodnych a w szczególności lądowych i powietrznych. Tym samym fregaty te mają  wypełnić lukę powstałą po redukcji, na fali ogólnego rozbrojenia państw zachodnich w początkach XXI wieku,  po redukcji liczby FREMM-ów z 17 do 11 a później do zaledwie 8 jednostek. Były też powodem tego ostatniego ciecia, gdyż właśnie w miejsce 3 anulowanych FREMM wprowadzono do planów rozwoju floty 5 okrętów typu FDI. Po prostu flota francuska doszła do słusznego wniosku, że systemy o możliwie najwyższym możliwym potencjale jednostkowym, z racji swych kosztów nie będą mogły być wszędzie tam gdzie będą potrzebne. Istnieje zatem potrzeba zwiększenia ilości posiadanych jednostek gdyż lansowana przez ostatnie dziesięciolecia idea że „jakość zastąpi ilość” po prostu się nie sprawdza. Można tu zauważyć, że geneza powstania tych fregat jest bardzo podobna do porównywalnych programów włoskich i brytyjskich, gdzie po redukcji ilości budowanych niszczycieli typu Orizzonte i Type 45, oraz fregat Type 26 i FREMM, nastąpiło zamówienie i budowa okrętów typów PPA i Type 31. O ile jednak okręty włoskie są budowane w trzech wersjach wyposażenia z widocznym zamiarem dozbrojenia ich w przyszłości do standardu niewiele ustępującemu FREMM-om, a okręty brytyjskie mają być wyraźnie niedozbrojone z możliwym, aczkolwiek na razie niezaplanowanym programem dozbrojenia, to okręty francuskie już od początku mają być pierwszoliniowymi jednostkami I rangi. Widomym wyznacznikiem roli nowych fregat ma być przejecie przez nie części wyposażenia radiolokacyjnego opracowanego dla skasowanych dwóch fregat obrony powietrznej typu FREDA (głęboko zmodyfikowana wersja FREMM). Tym samym FDI będą dysponowały lepszymi systemami niż dwie fregaty przeciwlotnicze FREMM DA (Défense Aérienne) które w wyniku oszczędności takich systemów nie otrzymały.

Obecnie znana charakterystyka fregat typu FDI przedstawia się następująco:

Wyporność pełna: 4460 t;

Wymiary: długość całkowita 122,25 m, szerokość 17,7 m;

Napęd: układ CODAD, 4 silniki wysokoprężne MTU 16V8000 M91L o mocy po 8000 kW/10 878 KM, 2 śruby nastawne, 2 stery, ster strumieniowy;

Osiągi: prędkość maksymalna 27 w., ekonomiczna 15 w., zasięg 5000 Mm/15 w.;

Uzbrojenie:

  • armata Leonardo Oto Melara Super Rapid76 mm,
  • wyrzutnie Sylver A50 (2×8),16 pocisków plot. MBDA Aster 15 i/lub Aster 30 lub Aster 30 Block 1 NT;
  • miejsce do montażu wyrzutni Sylver A70 (2×8) -„fitted for by not with”-dla pocisków manewrujących NCM lub Sylver A50;
  • 8 pokpr MM40 Exocet Block 3C,
  • 2×II wyrzutnie torped ZOP MU90 Impact,
  • 2 armaty Nexter Narwhal 20 mm,
  • śmigłowiec NH90 Caïman Marine, bsl Airbus VSR-700;

Wyposażenie elektroniczne:

  • radar wielofunkcyjny Sea Fire,
  • 3 radary nawigacyjne,
  • system identyfikacji „swój-obcy” IFF Bluegate,
  • systemy obserwacji optycznej SVOP i Paseo XLR,
  • systemy walki elektronicznej i przeciwdziałania Sentinel, Contralto,
  • sonar kadłubowy Kingklip Mk 2 i holowany CAPTAS 4 Compact;

Załoga: 111+14 (dodatkowo 28 miejsc).

Francuskie podejście, zakładające od początku stworzenie okrętu mogącego operować samodzielnie w rejonach występowania zagrożeń ze wszystkich domenach, zaowocowało powstaniem konstrukcji mającej wiele unikatowych (np. z racji nowoczesności rozwiązań) zdolności pozwalających nowym fregatom na skuteczne działanie i co więcej przetrwanie w obliczu zagrożeń z powietrza, powierzchni morza, głębiny wodnej, przestrzeni radioelektronicznej i informatycznej. Na szczególną uwagę zasługuje nowa architektura informatyczna, oparta na wspólnych dla wszystkich systemów serwerowniach i aplikacjach (tak działają np. konsole systemu walki). Pozwala to na łatwiejsze aktualizacje oprogramowania (będące procesem cyklicznym i częstym) i sprzętu, które do tego mogą być łatwiej przeprowadzane dla wielu systemów naraz. W niedalekiej przyszłości ułatwi to np. wprowadzanie algorytmów sztucznej inteligencji do CMS czy np. systemu nawigacyjnego okrętu). Środowisko informatyczne zgrupowanych serwerów i aplikacji czyni też możliwą, znacznie lepszą ochronę przed cyberatakami (zcentralizowane wejścia do systemu, nadzór nad aplikacjami w jednym miejscu). Ochronę cyber zapewnia specyficzne oprogramowanie „cyber CMS” podsuwające operatorom możliwe odpowiedzi w przypadku ataku (na poziomie samego okrętu i we współpracy z centrum walki cybernetycznej na lądzie).

W pełni cyfrowy radar ścienny AESA Thales Sea Fire (ze zintegrowanym modułem walki ECM/EW) zapewnia skokowo większe możliwości wykrywania i zwalczania celów powietrznych (w tym przyszłych – pocisków naddźwiękowych i hipersonicznych) posiada też zdolność wykorzystania danych do użycia pocisków przeciwlotniczych z innych okrętów. Ponadto fregata wykorzystuje oprogramowanie do dozorowania kooperatywnego, integrujące dane z radarów wielu platform w jeden aktualny obraz sytuacji taktycznej.

Integracja z dronami (specjalne oprogramowanie – I4Drones – system planowania i zarządzania działaniami dronów) takimi jak np. śmigłowiec bezzałogowy Airbus VSR-700 (z radarem, AIS i głowicą E/O) o masie do 700 kg zapewnia okrętowi o wiele większe zdolności operacyjne niż w przypadku powszechnych obecnie aparatów o masie 200 kg.

Istotną zaletą ma być utrzymanie w okrętów w wysokiej sprawności dzięki wykorzystaniu konserwacji predykcyjnej– przewidywania, na bazie zbieranych stale danych z całej serii okrętów i algorytmów sztucznej inteligencji, możliwych niesprawności i zapobiegania im jeszcze przed ich wystąpieniem. Specjalne oprogramowanie I-Maintenance posłuży do nadzorowania stanu technicznego okrętów tego typu i ich serwisowania, predykcyjnego tam gdzie to możliwe. Zapewni to wyższy poziom dostępności okrętów do wykonywania zadań, szczególnie w połączeniu z długookresowymi umowami (praktykowanymi we Francji) na serwisowanie okrętów z gwarantowanym poziomem dostępności.

Jednym ze sposobów zapewnienia niższych kosztów budowy i eksploatacji jest zastosowany prosty, niezawodny i tani w eksploatacji układ napędowy w układzie CODAD. Dzięki zastosowaniu wszelkich możliwych układów ograniczających wibracje, hałas i sygnaturę termiczna, układ ten ma pozwolić fregatom na ciche i skryte poruszanie się. Jednym z elementów mających wpływ na mniejsze poziomy wibracji, naprężeń kadłuba i kołysania się kadłuba jest zastosowanie dziobnicy o ujemnym skosie, znanej chociażby z amerykańskich niszczycieli typu Zumwalt.

Dzięki zgrupowaniu wielu elementów (BCI, BCI zwalczania zagrożeń asymetrycznych, serwerowni masztu, radaru/sensorów) w ramach modułu masztu (PSIM) ma nastąpić znaczne skrócenie czasu budowy okrętu nawet  o 15%. Daje to jednocześnie możliwość równoległej budowy i wyposażania modułu PSIM (brak konieczności koordynacji prac na pokładzie), możliwość przetestowania i rozruchu wszystkich urządzeń, w tym CMS, na nabrzeżu przed montażem PSIM na okręcie oraz możliwość rozpoczęcia szkolenia części załogi w trakcie budowy okrętu. Maszt modułowy PSIM jest również jednym z elementów przygotowania projektu FDI do budowy w ramach transferu technologii w stoczniach w kraju odbiorcy (możliwa np. budowa PSIM we Francji i dostawa, tak jak w przypadku korwet Gowind dla Egiptu, albo budowa przez przemysł kraju odbiorcy).

Co istotne możliwości fregat FDI w zakresie ZOP, są tylko nieznacznie mniejsze od znacznie droższych fregat typu FREMM. FDI posiadają takie samo wyposażenie jak FREMM sonar kadłubowy Thales KingKlip, sonar holowany VDS Captas 4 Compact (głębokość zanurzenia VDS na FDI jest tylko mniejsza o 10% od tej na FREMM),  śmigłowiec ZOP typu NH90 lub H160, bsl VSR-700 i inne drony. Wyciszenie platformy, oprogramowanie do koordynacji działań ZOP na bazie danych z sensorów z różnych platform, mają pozwolić im na prowadzenie skutecznych działań ZOP. Wydaje się jednak, że o ile istniejące np. na FREMM już układy napędowe w systemie CODLOG będą cechowały się znacząco niższym poziomem hałasu, to dokonany na FDI wybór jest rozsądnym kompromisem kosztów i efektów.

Okręty te posiadają specjalne BCI do zwalczania zagrożeń asymetrycznych (obserwacja 360°, śledzenie zagrożeń na ekranie z rzeczywistością rozszerzoną, kierowanie uzbrojeniem niezabijającym i artylerią pomocniczą) co jest niezwykle istotne w działaniach poniżej progu wojny, na akwenach zagrożonych terroryzmem czy piractwem.

Całość systemów bojowych spinana jest przez najnowszą wersję systemu walki SETIS produkcji Naval Group, użytkowanego już (i sprawdzonego bojowo) m.in. na pokładach fregat FREMM i Horizon. Połączenie platformy i CMS pochodzących od jednego producenta (dzięki czemu osiągi okrętu są zoptymalizowane, a przy okazji unika się problemów z integracją systemów i związanej z tym odpowiedzialności) dają w efekcie okręt w pełni zintegrowany.

W przypadku zastosowania opisanego powyżej zestawu uzbrojenia, wybranego przez Marine Nationale, FDI są mogą wydawać się niedozbrojone w pociski przeciwlotnicze, jednak o czym już wspomniano okręty poosiadają wyznaczone miejsce na montaż wyrzutni podwajających ich liczbę. Możliwość zastosowania VLS Sylver A70 pozwala na implementację innych typów pocisków (NCM i Aster 30 Block 1 NT) zwiększając możliwości ogniowe fregat. Projekt FDI jest również dostosowany do zastosowania na nim sytemu obrony bezpośredniej w rodzaju rakietowego SeaRAM lub artyleryjskiego Millenium kal. 35 mm, który może być  umiejscowiony na dachu hangaru. Ponadto producent deklaruje możliwość zastosowania armaty 127 mm (prawdopodobnie włoskiej Leonardo OTO Melara 127 mm LWT) lub dodatkowych wyrzutni pionowych dla pocisków VL Mica lub CAMM. Co więcej prawdopodobnie istnieje już rozwiązanie techniczne pozwalające na montowanie w wyrzutniach Sylver „czteropaków” rakiet Mica VL lub VL Mica NG (o zasięgu 40 km), co wydatnie zwiększa możliwość konfiguracji zestawu uzbrojenia przeciwlotniczego. Można sobie np. wyobrazić zestaw 32 pocisków Aster 15/30/30 Block 1 NT i 32 pocisków Mica VL co pozwoliłoby okrętowi (a jeszcze bardziej parze lub grupie okrętów) na stworzenie strefowej obrony powietrznej z zachowaniem dużych zdolności do obrony punktowej  (lub bliskiej obrony zespołu). Liczba 16 pocisków Aster 30 (według deklaracji MBDA) jest porównywalna z 32 pociskami typu SM-2 ze względu na prawie 100% pewność rażenia pojedynczym pociskiem celu na dystansie do 100 km (przy zasięgu maksymalnym 120 km). Według MBDA użytkownicy SM-2, w związku z ich mniejszą skutecznością,  przy strzelaniach do celów odległych, używają ich parami. Kolejnym atutem FDI jest możliwość użycia pocisków manewrujących NCM, o ile okręty będą wyposażone w Sylver A70.

Co więcej istnieje możliwość przedłużenia okrętu o dodatkowe 9 m, a uzyskana tą drogą dodatkowa wyporność i kubatura może być wykorzystana na zbudowanie strefy wielozadaniowej pozwalającej na  transport kontenerów (4-6 TEU), modułów misji, dodatkowych RHIB czy dużych dronów. Wzrósłby również zapas paliwa a tym samym zasięg okrętu i jego autonomiczność. Takie przedłużenie wymagałoby być może zastosowania mocniejszego napędu, kompensującego wzrost masy okrętu. Projekt FDI przewiduje jednak taką możliwość o ile zamawiający wyrazi taką potrzebę. Jedną z ujawnionych opcji jest zwiększenie mocy siłowni do 40 MW, co pozwoliłoby na osiągniecie prędkości 29 węzłów.

Doświadczenie Naval Group wynikające z produkcji eksportowej fregat FREMM, La Fayette i korwet typoszeregu Gowind, pozwala na założenie, że konfiguracja fregat typu Belh@rra nie jest sprawą zamkniętą i może ulec zmianom dostosowującym zestaw wyposażenia i uzbrojenia do potrzeb zamawiającego.

Na koniec warto wspomnieć o kosztach omawianych fregat. Seria 5 francuskich fregat typu FDI ma być zbudowana kosztem 3,8 mld EUR co oznacza cenę jednostkową około 760 mln EUR za okręt.

Podpis: Tomasz Witkiewicz