Rosja-Buyan-M Flota Czarnomorska / Portal Stoczniowy

Rosyjska Flota Czarnomorska oczekuje, że w 2019 roku dołączą do niej dwie nowe korwety rakietowe uzbrojone w pociski manewrujące z rodziny Kalibr oraz jeden nowy holownik – na początku ubiegłego tygodnia biuro prasowe floty podało mediom.

W cytowanym przez rosyjską agencję prasową TASS oświadczeniu biura prasowego Floty Czarnomorskiej czytamy, że na przyszły rok planowane jest zakończenie budowy, przeprowadzenie prób morskich oraz włączenie do służby dwóch małych okrętów wyposażonych w wyrzutnie pocisków manewrujących systemu Kalibr. Flota Czarnomorska liczy, że w przyszłym roku wzmocni ją także holownik Siergiej Bałk.

Biuro prasowe Floty Czarnomorskiej podało również, że aktualnie trwają próby morskie czterech okrętów wojennych, które mają wkrótce zostać wprowadzone do służby w marynarce wojennej. Nie podano jednak, o jakie okręty konkretnie chodzi.

Może Cię zainteresować:

Rosyjsko-ukraiński kryzys w Cieśninie Kerczeńskiej. Jest nagranie z ataku na morzu [WIDEO]

Rosyjsko-ukraiński kryzys w Cieśninie Kerczeńskiej. Jest nagranie z ataku na morzu [WIDEO]

Rosyjska Flota Czarnomorska oczekuje, że w 2019 roku dołączą do niej dwie nowe korwety rakietowe uzbrojone w pociski manewrujące z rodziny Kalibr oraz jeden nowy holownik – na początku ubiegłego tygodnia biuro prasowe floty podało mediom. Czytaj dalej
Z kolei w przypadku pierwszej wypowiedzi najprawdopodobniej chodzi o korwetę rakietową projektu 21631 (typu Bujan-M).

Obecnie rosyjska marynarka wojenna dysponuje dziewięcioma korwetami rakietowymi projektu 21630 (typu Bujan) oraz projektu 21631 (typu Bujan-M). Sześć z nich należy do Flotylli Kaspijskiej, dwie do Floty Bałtyckiej, jedna – do Floty Czarnomorskiej.

Korwety tego typu są wykorzystywane przez Rosjan przede wszystkim jako pływające platformy, przenoszące wyrzutnie pocisków manewrujących. Na ich pokładzie znajdują się dwie poczwórne wyrzutnie pionowego startu dla rakiet systemu Kalibr oraz Oniks.

Pociski z rodziny Kalibr występują w wersji przeciwokrętowej oraz przeznaczonej do uderzeń na cele lądowe. Oficjalnie nie ujawniono maksymalnego zasięgu tych rakiet. Amerykański Departament Obrony jakiś czas temu szacował, że może on wynosić 1,4 tys. km, podczas gdy rosyjski minister obrony Sergiej Szojgu publicznie mówił o zasięgu wynoszącym ok. 1,5 tys. km. Z kolei od października 2015 roku (wówczas pociski Kalibr zostały po raz pierwszy wykorzystane operacyjnie) rosyjski resort obrony w swoich oświadczeniach sugerował, że rakiety te mogą osiągać cele oddalone nawet o 2 tys. km od miejsca startu. Z drugiej strony w mediach pojawiły się informacje mówiące, że amerykański wywiad marynarki wojennej miał szacować, że zasięg pocisków może wynosić do 2,5 tys. km. Według części mediów branżowych może być tak, że rakiety systemu Kalibr z konwencjonalnymi głowicami bojowymi mogą mieć zasięg mniejszy niż 1,5 tys. km, podczas gdy pociski z głowicami jądrowymi prawdopodobnie mogą dosięgnąć celi oddalonych nawet o więcej niż 2,5 tys. km.

Oprócz korwety Orekhovo-Zuyevo, która obecnie przechodzi próby morskie, rosyjskie stocznie budują pięć kolejnych okrętów projektu 21631 (typu Bujan-M).

Może Cię zainteresować:

Marynarka wojenna Niemiec: miliardy euro na nowe okręty w przyszłym roku

Marynarka wojenna Niemiec: miliardy euro na nowe okręty w przyszłym roku

Rosyjska Flota Czarnomorska oczekuje, że w 2019 roku dołączą do niej dwie nowe korwety rakietowe uzbrojone w pociski manewrujące z rodziny Kalibr oraz jeden nowy holownik – na początku ubiegłego tygodnia biuro prasowe floty podało mediom. Czytaj dalej
Wracając jednak do początku niniejszego artykułu: biuro prasowe Floty Czarnomorskiej nie sprecyzowało w oświadczeniu dla mediów, jakiego typu dwie korwety mają w przyszłym roku zasilić jej szeregi. Podała tylko, że będą to korwety wyposażone w pociski manewrujące. Spośród pięciu korwet typu Bujan-M, które obecnie budują rosyjskie stocznie, dwa okręty miały wejść do służby w tym roku (chodzi o kręty Ingushetiya oraz Grayvoron), ale Rosjanom nie udało się dotrzymać tego terminu: jednostki te jeszcze nie rozpoczęły prób morskich. Najprawdopodobniej okręty te nie zostały jeszcze zwodowane, co oznacza, że ich wejście do służby nawet z rocznym opóźnieniem (w 2019 roku) może być wątpliwe.

Karakurt Korweta Flota Czarnomorska / Portal Stoczniowy
Karakurt Korweta Flota Czarnomorska / Portal Stoczniowy

Może Cię zainteresować:

Jądrowe cmentarzysko: radzieckie odpady radioaktywne na Nowej Ziemi wciąż straszą

Jądrowe cmentarzysko: radzieckie odpady radioaktywne na Nowej Ziemi wciąż straszą

Rosyjska Flota Czarnomorska oczekuje, że w 2019 roku dołączą do niej dwie nowe korwety rakietowe uzbrojone w pociski manewrujące z rodziny Kalibr oraz jeden nowy holownik – na początku ubiegłego tygodnia biuro prasowe floty podało mediom. Czytaj dalej
Rosyjska marynarka wojenna wkrótce będzie dysponować jednak jeszcze jednym typem korwety wyposażonej w wyrzutnie pocisków manewrujących z rodziny Kalibr oraz Oniks. To okręty projektu 22800 (typu Karakurt). Jest to jednak projekt bardzo świeży, a do służby liniowej nie weszła jeszcze nawet jednostka prototypowa. Pierwsza jednostka tego typu o nazwie Huragan (jej budowa ruszyła w grudniu 2015 roku w stoczni Pella w Sankt Petersburgu), która jest przeznaczona dla Floty Bałtyckiej, obecnie przechodzi próby morskie. Druga jednostka tego typu również ma trafić do Floty Bałtyckiej, ale dwie kolejne – o nazwach Sztorm oraz Szkwał – są budowane z myślą właśnie o Flocie Czarnomorskiej, a ich wejście do służby przewidziano na 2019 rok. Szkwał, za którego budowę odpowiada również stocznia Pella, został zwodowany w maju bieżącego roku. Z kolei Sztorm budowany od 2016 roku powstaje w stoczni More na Krymie. Przedsiębiorstwo to zresztą buduje jeszcze dwie kolejne korwety tego typu.

Do tej pory rosyjskie ministerstwo obrony zadeklarowało zamówienie 19 takich korwet.

Podpis: tz