Okręt otrzymał nazwę FS Bretagne i zanim został oficjalnie przyjęty do służby pomyślnie wykonał pierwsze zadanie operacyjne. Tak zakładają procedury francuskiej Marine nationale.

Budowa nowej fregaty francuskiej marynarki wojennej rozpoczęła się w październiku 2013 roku, a jej wodowanie nastąpiło prawie trzy lata później. Z kolei próby morskie FS Bretagne rozpoczęła wiosną 2018 roku.

Zanim okręt został oficjalnie wcielony do linii, musiał przejść “chrzest”. Jak podaje branżowy portal navaltoday.com, w sierpniu ubiegłego roku fregata wzięła udział w ćwiczeniach zwalczania okrętów podwodnych wspólnie z okrętami marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych, a następnie uczestniczyła w NATO-wskich ćwiczeniach Trident Juncture w Norwegii.

W sumie jest to już dziesiąta włączona do aktywnej służby fregata tego typu. Sześć okrętów typu FREMM pływa pod banderą włoskiej marynarki. FS Bretagne również mogła być szóstą tego typu fregatą w Marine nationale, ale okręt, który we w francuskiej flocie pływał pod nazwą FS Normandie, został sprzedany do Egiptu. W tamtejszej marynarce nazwano go Tahya Misr. W sumie z FS Bretagne francuska flota ma obecnie pięć fregat rakietowych FREMM. Poza Francją, Włochami i Egiptem jeden okręt ma jeszcze marynarka Maroka.

Za budowę fregat rakietowych typu FREMM odpowiada francusko-włoskie konsorcjum przemysłowe, składające się z krajowych gigantów Naval Group oraz Fincantieri. W zależności od przenoszonych systemów uzbrojenia okręty te mogą występować w trzech wersjach: do zwalczania okrętów podwodnych (ZOP), do zwalczania celów lądowych (ZCL) oraz w wersji przeciwlotniczej (FREDA). I tak obecnie Francuzi mają już pięć FREMM-ów w wersji ZOP, a Włosi cztery w wersji ZOP i dwa w wersji ZCL. Poza tym marynarki Egiptu i Maroka mają po jednej fregacie w wersji ZOP.

Może Cię zainteresować:

Francuski lotniskowiec Charles de Gaulle wraca na morze po remoncie

Francuski lotniskowiec Charles de Gaulle wraca na morze po remoncie

Okręt otrzymał nazwę FS Bretagne i zanim został oficjalnie przyjęty do służby pomyślnie wykonał pierwsze zadanie operacyjne. Tak zakładają procedury francuskiej Marine nationale. Czytaj dalej

Docelowo Francuzi będą mieć osiem FREMM-ów, a Włosi – dziesięć.

Fregaty typu FREMM mierzą 140 m długości i 20 m szerokości, wypierają przy tym 6 tys. ton i osiągają prędkość 27 węzłów. Ich załogę stanowi 108 oficerów i marynarzy. Przenoszone przez nie uzbrojenie jest uzależnione od konfiguracji fregaty, ale bez względu na to każda z nich przenosi dwa wiropłaty NH 90. Różne warianty możliwej konfiguracji powodują, że cena za okręt waha się od 670 mln euro (w wersji dla Francji), przez 598 mln euro (wersja włoska) do 470 mln euro (tyle za okręt zapłacili Marokańczycy).

Podpis: tz, navaltoday.com