Fot. Twitter

Na przełom 2024 i 2025 r. wskazał wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk pytany we wtorek o możliwy termin budowy pierwszego promu. Zaznaczył, że musi to zostać potwierdzone przez stocznie.

Sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Marek Gróbarczyk zapowiedział we wtorek w Radiu Szczecin, że na budowę promów w opcji 3+1 przeznaczony zostanie miliard złotych; w KPRM nastąpi podpisanie aktu notarialnego w tej sprawie.

“Te środki poprzedzone były wszelkimi uzgodnieniami i potrzebnymi dokumentami, przede wszystkim oceną inwestycyjną, biznesplanem, jak i testami prywatnego inwestora, więc było to niezwykle trudne zadanie w kontekście (…) całego biznesplanu” – powiedział dziennikarzom wiceminister podczas 8. Międzynarodowego Kongresu Morskiego, który rozpoczął się w Szczecinie.

Dodał, że środki na tę inwestycję są podzielone na dwie części: “to jest element kapitałowy i dłużny” – wyjaśnił.

“Generalnie, można powiedzieć, że one w przyszłości będą zwrócone – nie jest to więc żadna dotacja, a wyłącznie pożyczka z budżetu państwa na realizację tych zadań” – mówił Gróbarczyk.

Zapytany, o jakie promy chodzi odpowiedział, że “są to promy, o których mówimy od wielu lat, gdzie mieliśmy sinusoidę w niektórych momentach, jeśli chodzi o budowę”. Dodał, że dofinansowanie uzyska spółka Promy Polskie, powołana do budowy jednostek.

“Oczywiście to nie są wszystkie pieniądze, bo żeby zbudować cztery promy – mówimy o opcji 3+1, bo to odpowiada potrzebom rynku – potrzebne będzie finansowanie stricte komercyjne, ale wymogiem podstawowym banków było zaangażowanie Skarbu Państwa” – mówił wiceminister.

W odpowiedzi na pytanie o to, czy promy będą budowane w Szczecinie Gróbarczyk powiedział, że “wszystko będzie opierało się o kontrakt, który obecnie jest negocjowany, który negocjują oczywiście armatorzy – PŻM, PŻB”. Dodał, że decyzje zostaną pozostawione w rękach inwestorów.

Pytany o to, kiedy można się spodziewać pierwszego promu odpowiedział, że będzie to przełom 2024 i 2025 r. “jeśli zostanie to potwierdzone przez stocznie”.

Autor: Elżbieta Bielecka