Foto. Navantia

Navantia – znany i uznany w świecie producent nowoczesnych okrętów wojennych może zaoferować Polsce okręt nowego typu spełniający wiele z założeń programu „Miecznik”.

Marynarka Wojenna RP znajduje się w sytuacji w której jej dalsze istnienie jako skutecznego narzędzia polityki państwa (nie tylko morskiej) jest uzależnione od wprowadzenia nowych okrętów podstawowych klas. Bez wątpienia okręty te powinny należeć do dwóch klas, obecnie reprezentowanych we flocie, lecz mocno odstających od wymagań współczesnego „morza walki”, czyli powinny to być fregaty i okręty podwodne.

Wobec wysoce prawdopodobnego przyjęcia na uzbrojenie szwedzkich okrętów podwodnych typu A17 i zyskanie tym samym czasu na właściwie przeprowadzenie wyboru nowych okrętów w programie „Orka”, wydaje się że priorytetem będzie wprowadzenie do służby „Mieczników”. Ten tok rozumowania można uzasadnić rezygnacją z pozyskana australijskich fregat, co definitywnie zakończyło wizję „pomostowych rozwiązań” w dziedzinie wielozadaniowych okrętów eskortowych. Kolejnym argumentem za taką prognozą jest możliwe zaangażowanie polskiego przemysłu stoczniowego w ten proces, mogące być jednocześnie kołem zamachowym tej gałęzi gospodarki narodowej w dziedzinie wysokich technologii oraz najrozsądniej wydanymi środkami publicznymi w ramach niwelacji spowolnienia gospodarczego związanego z COVID-19.

Portal Stoczniowy postara się zatem przybliżyć możliwości w dziedzinie wyboru nowoczesnych fregat, dostępnych na rynku europejskim zakładając, że powinny to być jednostki średniej wielkości, zdolne do samodzielnej obrony przeciwko wszelkiego rodzaju zagrożeniom na morzu. Intencją tych publikacji będzie ocena, które z dostępnych projektów mogą zapewnić Polsce zdolność strefowej obrony powietrznej, jednocześnie z analizą kosztów i możliwości współpracy przemysłowej.

Wśród wielu potencjalnych oferentów, jednym z najbardziej niedocenianych w Polsce, jest hiszpańska Navantia. Tymczasem historia i rozwój koncernu z Półwyspu Iberyjskiego jest doskonałym przykładem jak polityczna wola, poparta konsekwencją i stałością przyjętego celu (jakim było stworzenie w Hiszpanii własnych możliwości w dziedzinie budowy nowoczesnych okrętów) sprawiły, że w ciągu 40 lat dokonano rewolucyjnej zmiany w przemyśle stoczniowym. Hiszpania, kraj o podobnym do Polski potencjale ludnościowym, w okresie tym z importera okrętów podstawowych klas (okręty podwodne francuskich typów Daphne i Agosta, licencyjne fregaty typów Knox i O.H.Perry, okręty desantowe) stała się samowystarczalna w tej dziedzinie. Zbudowanie dla własnej floty okrętów własnych projektów takich jak: fregaty F100, F110, lotniskowiec Principe de Asturias, okręty podwodne S80+, patrolowce, desantowce Juan Carlos I czy Galicia, oraz mniejsze okręty (patrolowce BAM czy niszczyciele min Segura), pozwoliło Hiszpanii na zbudowanie silnego przemysłu stoczniowego. Przemysł ten jest dziś w stanie dostarczać okręty na eksport, konkurując i pokonując dotychczasowych potentatów.

Sukcesy hiszpańskiego przemysłu jakimi było: dostarczenie fregat Norwegii (typ Fridtjof Nansen), budowa australijskich niszczycieli Hobart i desantowców Canberra według hiszpańskich projektów i z ich wsparciem, budowa tajlandzkiego lekkiego lotniskowca Chakri Naruebet (jedyny okręt tej klasy w historii, zaprojektowany i zbudowany na eksport, nie licząc lotniskowców eskortowych czasów II wojny światowej), dostarczenie Wenezueli korwet typu Avante 1400 i Avante 2200, wybór Navantii na dostawcę nowych australijskich zaopatrzeniowców typu Supply, udział w kontraktach na dostawy OP typu Scorpene dla Malezji i Chile, oraz zawarty kontrakt na dostawę korwet (lekkich fregat) Alfa 3000 dla Arabii Saudyjskiej, utożsamiają jakim potencjałem dysponuje ten producent. Opisana powyżej oferta Navantii, jest obecnie uzupełniona przez nowy projekt Alfa 4000, wypełniający lukę pomiędzy korwetami serii Avante i fregatami typu Fridtjof Nansen.

Warto dodać, że Navntia jest dziś spółką kontrolowaną przez rząd hiszpański, powstałą z połączenia prywatnych stoczni Astilleros Españoles SA z państwową Empresa Nacional Bazán, które w 2000 roku utworzyły holding IZAR, następnie przekształcony w 2005 w Navantię. Firma ta jest producentem wielu komponentów okrętowych takich jak okrętowe systemy kontroli i zarządzania, systemy kierowania walką, systemy dowodzenia i systemy napędowe. Co bardzo ważne i godne podkreślenia około 10 % jej przychodów jedt przeznaczane na badania i rozwój nowych technologii. Ponadto firma ta zapewnia wsparcie techniczne i remonty dostarczonych jednostek i systemów.

Fregata typu Alfa 4000, proponowana przez Hiszpanów w programie „Miecznik” (oraz potencjalnym klientom z Ameryki Południowej i Azji Południowowschodniej), jest okrętem mającym dysponować bardzo dobrymi własnościami morskimi, mogącym być wyposażonym w silne i nowoczesne systemy bojowe, wysoce zautomatyzowanym, o dużej przeżywalności na współczesnym polu walki, odpornym na uszkodzenia, zdolnym do przenoszenia średniego śmigłowca morskiego, posiadającym hangar, dysponującym przestrzenią na moduły misyjne i wysokim standardem pomieszczeń załogi. Dzięki wykorzystaniu sprawdzonych modeli hydrodynamicznych i modułowości konstrukcji Alfa 4000 ma czerpać z doświadczeń pozyskanych przy wcześniejszych projektach. Zastosowanie sprawdzonych technologii ma prowadzić do wysokiej niezawodności i odporności konstrukcji. Ponadto okręt ma cechować łatwość adaptacji do wymagań konkretnych użytkowników. Zastosowanie technologii cyfrowych do wspomagania decyzji operatorów i dowódców ma pozwolić na ich optymalne działanie. Wbudowane algorytmy oceny i kontroli działania systemów pokładowych mają zapewniać optymalizację kosztów i obsług.

Foto. Navantia

Podstawowe dane taktyczno-techniczne fregat typu Alfa 4000 są następujące:

  • długość 120 m.;
  • szerokość 17 m.;
  • wyporność 4500 ton;
  • prędkość maksymalna ponad 27 węzłów;
  • zasięg powyżej 5000 mil morskich;
  • napęd w układzie CODAD lub CODLAD;
  • załoga 150-170 osób w zależności od misji;

System dowodzenia walką fregat ma cechować:

  • zdolność do prowadzenia walki powietrznej, walki nawodnej i walki podwodnej;
  • możliwość adaptacji do wymagań kupującego w tym specjalizowanie w wybranych aspektach;
  • innowacyjną konstrukcją pozwalającą na redukcję kosztów obsługi technicznej i kosztów osobowych;
  • pozwalać na efektywne użycie w trudnych warunkach środowiskowych, bez uzależnienia od wsparcia logistycznego, z niepełna lub nie w pełni wyszkolona załogą itp.,
  • wysoka niezawodność, łatwość obsługi i utrzymania sprawności technicznej, zgodność elektromagnetyczna, nieskomplikowana konstrukcja;
  • duża odporność na uszkodzenia bojowe wynikająca z możliwości rekonfiguracji podsystemów i zastępowania jednych uszkodzonych przez inne sprawne, dostosowane do tego już w czasie projektowania;
  • wykorzystanie standardowych rozwiązań technicznych.

System dowodzenia walką fregat typu Alfa 4000 ma umożliwić prowadzenie działań samodzielnych lub  w składzie zespołów w zakresie:

  • walki powietrznej;
  • walki podwodnej;
  • walki nawodnej;
  • wykonywania uderzeń rakietowych;
  • działań desantowych;
  • dowodzenia i kontroli sił w działaniach morskich;
  • rozpoznania i cyberbezpieczeństwa;
  • walki radioelektronicznej;
  • walki minowej;
  • operacji niemilitarnych.

Opisane powyżej cechy i funkcje ma posiadać system, oparty na znanym systemie SCOMBA wykorzystywanym na fregatach typów F100 i F105, ponadto wykorzystujący rozwiązania zastosowane na okrętach typoszeregu Avante budowanych obecnie fregatach F110. Ma on wykorzystywać m.in.: 6 uniwersalnych konsoli wielofunkcyjnych, system transmisji danych video, 2 duże wyświetlacze panoramiczne, 2 serwery taktyczne oraz cyfrowe łącze danych.

Zestaw sensorów nowych fregat ma zawierać:

  • trójwspółrzędnej stacji radiolokacyjnej obserwacji powietrznej i nawodnej;
  • dwuwspółrzędnej stacji radiolokacyjnej obserwacji powietrznej i nawodnej;
  • dwa radary nawigacyjne pasma X i S;
  • radiolokacyjno-elektrooptyczny system kierowania ogniem;
  • elektrooptyczny system kierowania ogniem;
  • system identyfikacyjny„swój-obcy”;
  • system walki radioelektronicznej;
  • kadłubowa stacja hydrolokacyjna:
  • holowana stacja hydrolokacyjna;
  • bezzałogowy statek latający.

Zestaw uzbrojenia przewidziany dla fregat składać się ma z:

  • 2 poczwórne wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych;
  • 16 pojemnikową wyrzutnie pionową VLS dla pocisków przeciwlotniczych;
  • armatę kalibru 76 mm;
  • artyleryjski system obrony bezpośredniej;
  • 2 armaty kalibru 20 mm;
  • 2 wkm kalibru 12,7 mm;
  • 2 wyrzutnie pocisków zakłócających;
  • 2 potrójne wyrzutnie lekkich torped;
  • średni morski śmigłowiec wielozadaniowy;
  • dwie łodzie interwencyjne RHIB.

Ocena fregaty typu Alfa 4000 jest utrudniona ze względu na brak jednostek tego typu w służbie flot świata. Obecnie okręty tego typu są oferowane m.in. Peru i Kolumbii, dotychczas jednak nie zostały przez nikogo wybrane. Renoma i doświadczenie producenta pozwalają jednak założyć że, gdy zostaną zbudowane będą okrętami niezawodnymi i pozbawionymi problemów „wieku dziecięcego” ze względu na użycie sprawdzonych komponentów i systemów je integrujących.

Prezentowana przez nie charakterystyka taktyczno-techniczna jest dość typowa dla grupy fregat eskortowych, wielozdaniowych zwanych potocznie „końmi roboczymi flot”. Posiadany przez nie potencjał bojowy pozwoli im na zastąpienie w linii popularnych fregat konstruowanych jeszcze w czasach zimnej wojny (O.H.Perry, Kortenaer, Type 22, Type 23, MEKO 200). Są to bowiem dobrze wyważone uniwersalne eskortowce nie aspirujące do pełnienia funkcji oferowanych przez inne, większe i droższe fregaty z portfolio Navantii, takie jak typy F100 czy F310. W związku z widocznym założeniem utrzymania niższych kosztów nabycia i użytkowania fregat Alfa 4000 nie oferują one zdolności do zapewnienia strefowej obrony powietrznej czy też popularnych ostatnio możliwości w zakresie niemilitarnym, takich jak wsparcie operacji humanitarnych. Oczywiście producent oferuje adaptację okrętu do wymagań klienta co jednak musiałoby odbyć się albo na drodze redukcji pewnych systemów albo powiększenia jednostki o kilkaset ton czyli do rozmiaru fregat F310

Oceniając fregaty tego typu w aspekcie polskiego programu „Miecznik” można uznać że, jeśli podąży on w kierunku zastąpienia posiadanych obecnie fregat ich nowoczesnym ekwiwalentem to Alfa 4000 będzie miała duże szanse. Jeśli jednak podążylibyśmy drogą m.in. Hiszpanii (która zastępuje swe fregaty większymi fregatami przeciwlotniczymi) i dążyli do pozyskania okrętów zdolnych do: przenoszenia systemu radiolokacyjnego zapewniającego strefową obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową, użycia pocisków przeciwlotniczych średniego zasięgu w rodzaju SM-2MR Block III, posiadania większej liczby pocisków przeciwlotniczych zapewniających odporność na atak saturacyjny, przenoszenia i użycia zakupionych już śmigłowców AW101 Merlin (być może w przyszłości w wariancie AEW) oraz dysponujących dużymi możliwościami w zakresie tzw. „miękkiego oddziaływania” na bezpieczeństwo na morzu poprzez udział w operacjach niemilitarnych, to Alfa 4000 będzie jednak do tych wymagań nieodpowiednia. W tym drugim przypadku Polska zapewne jednak otrzymałaby propozycję zakupu któregoś z jej „większych kuzynów”.

Podpis: TW