9 kwietnia w stoczni Kangnam zwodowano niszczyciel min Namhae (MSH-575) należący do typu którego produkcję wznowiono 16 lat po wprowadzeniu do służby ostatniego należącego do niego okrętu.

Korea Południowa wcieliła do służby w latach 1999-2004 trzy niszczyciele min typu Yangyang. Pierwotne plany zakładały budowę 8 takich jednostek mających stać się podstawową siła przeciwminową floty. Okręty te miały dołączyć do 6 mniejszych niszczycieli min typu Ganggyeong (licencyjny włoski typ Lerici), co miało zapewnić flocie minimalne zdolności w zakresie zwalczania zagrożeń minowych. W przypadku Korei Południowej zagrożenie to jest trudne do przecenienia, gdyż działania minowe są wysoce prawdopodobnym sposobem walki północnego sąsiada wciąż formalnie będącego w stanie wojny z Południem. Do tego dochodzi oczywiście możliwość napotkania min pozostałych po wojnach chińsko-japońskiej, II wojnie światowej oraz wojnie koreańskiej. Ten minimalny plan wzmocnienia sił przeciwminowych nie został jednak zrealizowany 15 lat temu z racji cięć budżetowych związanych z kryzysem finansowym panującym wówczas na Dalekim Wschodzie. Tym samym seria okrętów tego typu się na Yangyang (MSH-571), Ongjin (MSH-572) i Haenam (MSH-573).

Wprowadzenie do służby Namhae (MSH-575) jest oznaką powrotu do pierwotnych planów rozwoju tego rodzaju jednostek. Dziwić może fakt że Koreańczycy byli w stanie zainwestować ogromne sumy w budowę okrętów eskortowych, desantowych czy podwodnych, niejako zapominając o tak ważnych dla ich przetrwania jednostkach wsparcia. Nie jest jasne na ile nowy okręt różni się od pierwotnej serii oraz ile takich jednostek zostanie zbudowanych.

Okręty pierwszej serii posiadają wyporność standardową 730 ton i pełną 880 ton, długość 59,4 m., szerokość 10,5 m, zanurzenie 3 m., napęd wykorzystujący dwa pędniki cykloidalne Voith Schneider’a, prędkość 15 węzłów, zasięg 3000 mil morskich, uzbrojenie w postaci armaty Sea Vulcan kalibru 20 mm i km kalibru 7,62 mm. Ich załoga  61 osób. Jednostki te wykonane są z laminatów FRP.

Podpis: TW