W sobotę do gazoportu w Świnoujściu dotarł kolejny ładunek skroplonego gazu ziemnego z Kataru. Do już 41. transport błękitnego surowca, który został przyjęty przez terminal.

W sobotę rano przy nabrzeżu terminala LNG w Świnoujściu zacumował tankowiec Al Sadd. To potężna jednostka, mierząca 315 metrów długości i 50 metrów szerokości. Nośność statku to blisko 122 tys. ton., a pojemność brutto blisko 137 tys. GT. Statek został zbudowany przez należącą do południowokoreańskiego holdingu stoczniowego Daewoo Shipbuilding & Marine Engineering (DSME) stocznię w Seulu. Tankowiec Al Sadd wprowadzono do eksploatacji w 2009 roku.

Statek do terminala LNG w Świnoujściu dostarczył 41. ładunek skroplonego gazu ziemnego w historii gazoportu. Spółka Polskie LNG, która jest operatorem terminala, nie podała skąd pochodzi surowiec, jednak wskazuje na to pochodzenie statku. Al. Sadd jest własnością firmy Qatargas, spółki-córki katarskiego giganta energetycznego Qatar Petroleum. Portem macierzystym jednostki jest z kolei Ras Laffan w Katarze, gdzie znajduje się eksportowy terminal LNG.

Zobacz też: Szef BBN Paweł Soloch o marynarce wojennej: Polska potrzebuje fregat.

We wrześniu w wywiadzie dla Portalu Stoczniowego prezes spółki Polskie LNG Paweł Jakubowski powiedział, że w bieżącym roku terminal będzie użytkowany z intensywnością na poziomie 60 proc. mocy nominalnych. Przypomniał też, że roczna przepustowość gazoportu to 5 mld metrów metrów sześc., co stanowi ok. jedną trzecią polskiego zapotrzebowania na gaz ziemny. Szef gazoportu powiedział nam też, że spółka uruchomi program inwestycyjny, w wyniku którego przepustowość terminala wzrośnie do 7,5 mld metrów sześc. rocznie, co oznacza, że zbliży się ona do poziomu 50 proc. zapotrzebowania polskiego spodarki na gaz ziemny.

Na razie gaz ziemny po przeprowadzeniu regazyfikacji transportowany jest dalej przez autocysterny. Zaczyna się to jednak zmieniać: we wrześniu w terminalu po raz pierwszy załadowany został ISO-kontener, a kilka dni temu z terminala wyjechał drugi kriogeniczny zbiornik kontenerowy.

Zobacz też: Turk Stream: gaz popłynie przez Morze Czarne na początku 2020 roku.

– Szczególnie istotne jest, że załadowany ISO-kontener można przewozić w zasadzie dowolnym środkiem transportu, nie musi być to ciężarówka. Może to być mała barka, statek kontenerowy czy pociąg. I faktycznie w ostatni czwartek (20 września br.) po raz pierwszy udało nam się załadować pierwszy ISO-kontener z wykorzystaniem naszych stanowisk przeładunkowych. W przyszłości zamierzamy rozwijać tę funkcjonalność, ponieważ bardzo nam zależy, żeby klienci widzieli nowe możliwości. Rynek oczekuje coraz więcej LNG, a terminal musi się dostosowywać do zmian, jakie na nim zachodzą. Możliwość ładowania skroplonym gazem ISO-kontenerów oznacza większą elastyczność oferty naszej spółki. Myślę, że będzie to bardzo dobrze przyjęte przez rynek – we wrześniowym wywiadzie dla Portalu Stoczniowego powiedział Paweł Jakubowski, prezes Polskiego LNG.

Kilka dni temu Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podało w komunikacie, że 6 października w terminalu LNG w Świnoujściu odbył się kolejny przeładunek surowca do ISO-kontenera. Spółka napisała w tym kontekście: „To już drugi taki załadunek zrealizowany przez PGNiG Obrót Detaliczny na rzecz firmy Gascontrol Polska Sp. z o.o. Pierwszy odbył się 20 września”.

Gazowa grupa podkreśla, że uruchomienie możliwości przeładunku skroplonego gazu na kriogeniczne kontenery zbiornikowe stwarza nowe perspektywy handlowe, ponieważ ISO-kontener można przewozić przy wykorzystaniu środków transportu kołowego, kolejowego czy wodnego.

Zobacz też: Rosyjskie stocznie czekają na budowę niszczycieli nowej generacji.

– To nasza odpowiedź na rosnące zainteresowanie klientów możliwością załadunku LNG systemem bocznym i tylnym do cystern samochodowych oraz ISO-kontenerów – mówi Henryk Mucha, prezes PGNiG Obrót Detaliczny. – Realizacja dwóch zamówień w tak krótkim czasie pokazuje, że jest to już dzisiaj możliwe, co otwiera dla nas i naszych partnerów nowe perspektywy w logistyce i handlu LNG – dodaje.

Spółka PGNiG Obrót Detaliczny ma podpisaną umowę pilotażową ze spółką Gascontrol Polska, dotycząca nowych rozwiązań transportu skroplonego gazu ziemnego.

– Testy zakończone wynikiem pozytywnym pozwalają kontynuować tę współpracę przy kolejnych kontraktach na odbiór gazu LNG z Terminalu w Świnoujściu przy użyciu ISO kontenerów – podkreśla Dariusz Jarczyk dyrektor ds. rynku gazu  Gascontrol Polska.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo jest jedynym podmiotem sprowadzającym LNG przez terminal w Świnoujściu. Spółka zarezerwowała 100 proc. mocy przeładunkowych gazoportu.

Zobacz też: Baltic Pipe: biznes czaka na budowę gazociągu. Przetargi ruszą w przyszłym roku.

Kilka dni temu PGNiG podało, że w okresie styczeń-sierpień bieżącego roku udział skroplonego gazu ziemnego w strukturze całego importu błękitnego paliwa wyniósł blisko 20 proc. Co więcej, w porównaniu z analogicznym okresem w roku ubiegłym import LNG wzrósł o prawie 64 proc. PGNiG podało też w komunikacie, że w ramach przygotowywanych kontraktów handlowych, od 2022 roku spółka będzie sprowadzała rocznie 4 mln ton LNG z USA, czyli 5,5 mld metrów sześc. gazu ziemnego po regazyfikacji.

Podpis: łp, fot.: Polskie LNG/twitter

LNG – więcej wiadomości na ten temat znajdziesz tutaj.