Novatek zdecydowanie wyprzedza największy rosyjski koncern energetyczny Gazprom pod względem aktywności na rynku LNG. Ostatnio spółka sprzedała pierwsze ładunki skroplonego gazu pochodzące z małego terminala eksportowego nad Morzem Bałtyckiemu.  

Novatek oficjalnie nie podał informacji o pierwszym transporcie skroplonego gazu z terminala Wysock LNG, ale fakt ten odnotowały zagraniczne media specjalistyczne oraz m.in. agencja prasowa Reuters. Terminalem Wysock LNG zarządza firma CryoGAS-Vysotsk. To spółka joint venture zawiązana przez Novatek (51 proc. udziałów) oraz inwestycyjne ramię Gazpromu – Gazprombank (49 proc.). Wysock LNG powstał w porcie Wysosk w Zatoce Wyborskiej, na północy Morza Bałtyckiego. Jest to tzw. mały terminal. Jego moc produkcyjna w ujęciu rocznym wynosi 660 tys. ton LNG. Dla porównania: moc produkcyjna arktycznego terminala Jamał LNG wynosi 16,5 mln ton skroplonego gazu rocznie.

Może Cię zainteresować:

Inwestycje offshore: polskie wiatraki na Bałtyku toną w papierach

Inwestycje offshore: polskie wiatraki na Bałtyku toną w papierach

Novatek zdecydowanie wyprzedza największy rosyjski koncern energetyczny Gazprom pod względem aktywności na rynku LNG. Ostatnio spółka sprzedała pierwsze ładunki skroplonego gazu pochodzące z małego terminala eksportowego nad Morzem Bałtyckiemu. Czytaj dalej

Agencja Reuters zauważa także, że firmy rosyjskie są coraz bardziej aktywne w sektorze skroplonego gazu ziemnego. Wynika to przede wszystkim z coraz ostrzejszej konkurencji na rynku europejskich odbiorców gazu oraz przeciągającej się budowy gazociągu Nord Stream 2.

Według mediów z nowego terminala kilka w ostatnim czasie wyeksportowano pierwsze ładunek LNG. Wiadomość ta może wydawać się zaskakująca, ponieważ obiekt jeszcze nie został oficjalnie otwarty. Agencja Reuters – powołując się na dane interaktywnego serwisu monitorującego żeglugę morską Refinitiv Eikon – podaje, że pomiędzy 31 marca a 16 kwietnia z terminala wysłano łącznie siedem ładunków skroplonego gazu ziemnego. W sumie ma chodzić o 67,8 tys. m sześc. LNG. Dokąd trafił surowiec?

Wygląda na to, że skroplony gaz z nowego terminala został przetransportowany do kilku portów w basenie Morza Bałtyckiego. Zagraniczne media odnotowały, że ładunki z rosyjskim LNG zostały dostarczone do litewskiego portu w Kłajpedzie (trzy ładunki) i fińskich portów w Tahkoluoto i Tornio. Ponadto dwa ładunki skroplonego gazu odebrano w szwedzkich portach w Visby i Nynashamn.

Może Cię zainteresować:

Nowy tankowiec Sovcomflotu pomyślnie zakończył pierwszy rejs do Rotterdamu

Nowy tankowiec Sovcomflotu pomyślnie zakończył pierwszy rejs do Rotterdamu

Novatek zdecydowanie wyprzedza największy rosyjski koncern energetyczny Gazprom pod względem aktywności na rynku LNG. Ostatnio spółka sprzedała pierwsze ładunki skroplonego gazu pochodzące z małego terminala eksportowego nad Morzem Bałtyckiemu. Czytaj dalej

Zwłaszcza dostawa LNG do Kłajpedy może dziwić zdziwienie, ponieważ w ostatnim czasie Litwa – zresztą podobnie jak inne państwa bałtyckie – podejmuje szereg działań, żeby zmniejszyć swoją zależność energetyczną do Gazpromu. Właśnie w tym celu Litwini w 2014 roku uruchomili pływający terminal LNG w Kłajpedzie. Tymczasem właśnie tam trafiły trzy ładunki skroplonego gazu z Rosji. Dwa miał kupić prywatny producent nawozów chemicznych Achema, a trzeci zamówił oddział państwowej litewskiej firmy energetycznej Lietuvos Energija.

Jeżeli zaś chodzi o innych odbiorców, to np. ładunek, który trafił do fińskiego terminalu w porcie Pori, kupiła państwowa spółka gazowa Gasum. Ta sama spółka zamówiła LNG, który został przetransportowany do terminala w Tornio. Z kolei skroplony gaz, który trafił do Szwecji, kupiły firmy Shell oraz Linde. Do tej ostatniej firmy należy bunkierka LNG Kairos, która jest wykorzystywana m.in. do tankowania skroplonym gazem nowego promu Destination Gotland.

Powyższych informacji nie potwierdziła strona rosyjska. Agencja Reuters zwróciła się z pytaniami w tej sprawie do koncernu Novatek, ale nie uzyskała odpowiedzi.

Podpis: łp (fot.: PAO Novatek)