Piechota morska / Portal Stoczniowy

Od początku bieżącego roku wszystkie rosyjskie okręty wysyłane z baz wychodzą z pododdziałami żołnierzy piechoty morskiej na pokładzie – podaje dziennik Izwiestia. Mają one chronić te jednostki przed terrorystami i sabotażystami potencjalnego przeciwnika, tak na morzu, jak i w portach, a także przeprowadzać inspekcję podejrzanych jednostek pływających.

Liczebność tych oddziałów antyterrorystycznych będzie zależna od wielkości danej jednostki pływającej. Przykładowo, dla fregaty przewiduje się zaokrętowanie 20 ludzi, co oznacza zwiększenie liczebności załogi o około 10 proc. (dotąd etaty załogi jednostek tej klasy w zależności od typu liczyły od 200 do 210 osób). Poza standardowymi karabinkami marines mają być uzbrojeni w granatniki, karabiny wyborowe i ręczne karabiny maszynowe. Szkolenie wyspecjalizowanych jednostek piechoty morskiej odbywa się w centrum treningowym w Petersburgu. Tutaj żołnierze przeznaczeni do służby we wszystkich rosyjskich flotach mają poznawać tajniki działań antyterrorystycznych. Według oficjalnych informacji, chodzi o takie działania jak: obrona okrętów w specyficznych warunkach ciasnych pomieszczeń właściwych dla wnętrz jednostek pływających, operowanie tam w parach, dokonywanie abordażu w operacjach przeciwko piratom i uwalnianie zakładników. Szkolenie ma też obejmować prowadzenie ognia do „celów nawodnych”, co prawdopodobnie oznacza niewielkie jednostki, jakie wykorzystują piraci.

Może Cię zainteresować:

Rosja: nowy ośrodek szkolenia komandosów Floty Północnej w Gadżyjewie

Rosja: nowy ośrodek szkolenia komandosów Floty Północnej w Gadżyjewie

Od początku bieżącego roku wszystkie rosyjskie okręty wysyłane z baz będą wychodziły pododdziałami żołnierzy piechoty morskiej na pokładzie – podaje dziennik Izwiestia. Mają one chronić te jednostki przed terrorystami i sabotażystami potencjalnego przeciwnika. Czytaj dalej

Marines zapoznają się też z obsługą urządzeń okrętowych, poznają prawo międzynarodowe (np. jak powinno się postępować na wodach międzynarodowych), specyfikacje techniczne i rozkład pomieszczeń w rosyjskich jednostkach pływających. W ewentualnej walce z pomocą rosyjskim piechurom będą też mogli przyjść marynarze, jednak to właśnie marines mają przesądzać o korzystnym wyniku starcia, dzięki znajomości taktyki i specjalizacji, w czasie obrony własnego okrętu. Z kolei w czasie abordażu do walki maja być wysyłani sami profesjonaliści  z piechoty morskiej, co najwyżej wspierani przez innych członków załogi ogniem prowadzonym z pokładu okrętu.

Może Cię zainteresować:

Marynarka wojenna Rosji w 2018 roku: powolna modernizacja, poważne problemy technologiczne [ANALIZA]

Marynarka wojenna Rosji w 2018 roku: powolna modernizacja, poważne problemy technologiczne [ANALIZA]

Od początku bieżącego roku wszystkie rosyjskie okręty wysyłane z baz będą wychodziły pododdziałami żołnierzy piechoty morskiej na pokładzie – podaje dziennik Izwiestia. Mają one chronić te jednostki przed terrorystami i sabotażystami potencjalnego przeciwnika. Czytaj dalej

Fakt ten nie oznacza jakiejś wielkiej rewolucji. Przeciwnie: w ostatnich latach rosyjscy żołnierze piechoty morskiej niejednokrotnie operowali przeciwko piratom. Ich najsłynniejszym dokonaniem było odbicie statku Moskiewskij Uniwiersitiet z rąk Somalijczyków. Marines operowali wtedy z pokładu niszczyciela Marszał Szaposznikow. Obecnie wprowadzona reguła to raczej ujednolicenie i usankcjonowanie obecności komponentu piechoty morskiej na każdej jednostce, podobnie jak było to w czasach… Związku Radzieckiego.

Podpis: Maciej Szopa.