Na antenie Radia Szczecin minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej we wtorek mówił m.in. o odbudowie przemysłu stoczniowego. Zapewnił, że prom typu ro-pax dla PŻB będzie gotowy na przełomie lat 2021/2022, a o poprzednim rządzie PO-PSL powiedział, że realizował on „politykę rozkradania” przemysłu stoczniowego.

Na antenie Radia Gdańsk minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk był pytany o sytuację przemysłu stoczniowego w Szczecinie. Pod koniec listopada ubiegłego roku związki zawodowe działające w Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia wystosowały list otwarty, który został przekazany m.in. ministrowi, premierowi, marszałkom sejmu i senatu, innym politykom, a także mediom. W liście tym związkowcy piszą m.in., że obecna sytuacja stoczni jest jeszcze gorsza od tej, jaka panowała w spółce w latach 2010-2015, kiedy to – jak czytamy w liście – „wyprzedano większość terenów Stoczni i zdewastowano jej majątek produkcyjny, a w ramach kolejnych restrukturyzacji zatrudnienia wyzbyto się pracowników o najwyższych kwalifikacjach”.

W piśmie czytamy także: „Niestety, po ponad dwóch latach od tego czasu, sytuacja Stoczni nie poprawiła się – przeciwnie, jest jeszcze gorsza niż wcześniej. Nie nastąpiła obiecywana odbudowa majątku produkcyjnego Stoczni, który obecnie jest w jeszcze gorszym stanie niż był kiedykolwiek. Stocznia nie posiada płynności finansowej niezbędnej do jej normalnego funkcjonowania – nie posiada środków na zakupy materiałów do produkcji oraz do prowadzenia bieżącej działalności operacyjnej”.

Może Cię zainteresować:

Odbudujemy polskie wybrzeże. Rozmowa z ministrem Markiem Gróbarczykiem

Odbudujemy polskie wybrzeże. Rozmowa z ministrem Markiem Gróbarczykiem

– Przed naszymi rządami realizowano politykę po prostu rozkradania tego przemysłu. To wszystko było już podzielone, miało trafić do konkretnych osób - na antenie Radia Szczecin powiedział minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk. Czytaj dalej

W innym miejscu związkowcy piszą: „Sztandarowe przedsięwzięcie, jakim miała być budowa promu pasażersko-osobowego dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej jest w powijakach. Minęło osiemnaście miesięcy od położenia stępki, a nawet nie zostały zakończone prace projektowe nad tą jednostką, przy czym wiadomo już, że przedsięwzięcie to ani nie zostanie zrealizowane w zakładanym terminie, ani nie może być zrealizowane przy planowanych jego kosztach. Także to przedsięwzięcie nie ma realnych źródeł finansowania i żadnych widoków na dodatni wynik finansowy.

Taki stan skutkuje dramatycznie złymi wynikami ekonomicznymi i nie ma żadnych widoków na ich poprawę, a zadłużenie Stoczni osiągnęło krytyczny poziom.

Najgorsze jednak jest, że ani zarząd Stoczni, ani osoby działające z ramienia jej dominującego akcjonariusza nie mają żadnego realnego pomysłu na uzdrowienie tej sytuacji, a ciągłe konflikty w tym gronie jeszcze pogarszają sytuację. Kolejne projekty programów naprawczych pozostają na papierze, a pojawiają się ponownie pomysły na wyprzedaż aktywów Stoczni oraz na następne restrukturyzacje zatrudnienia. Stoczni nie pomagało ciągłe odkładanie jej przejęcia w struktury podległe Ministrowi Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej”.

List otwarty został napisany przez związkowców pod koniec listopada, kiedy jeszcze Morska Stocznia Remontowa Gryfia stanowiła część Polskiej Grupy Zbrojeniowej, nadzorowanej przez MON (PGZ przejęła Gryfię w kwietniu 2016 roku). Jednak jeszcze przed końcem roku spółka akcyjna Fundusz Rozwoju Spółek (pod nadzorem ministerstwa gospodarki morskiej) wykupiła od należącej do PGZ spółki MS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Stocznię Szczecińską oraz Gryfię.

Może Cię zainteresować:

Minister Marek Gróbarczyk: chcemy zatrzymać trend „umuzealniania stoczni”

Minister Marek Gróbarczyk: chcemy zatrzymać trend „umuzealniania stoczni”

– Przed naszymi rządami realizowano politykę po prostu rozkradania tego przemysłu. To wszystko było już podzielone, miało trafić do konkretnych osób - na antenie Radia Szczecin powiedział minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk. Czytaj dalej

Zapytany o sytuację w Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia oraz o zarzuty formułowane przez polityków Platformy Obywatelskiej (m.in. o „działania pozorne” oraz „niegospodarność”), podczas wtorkowej rozmowy na antenie Radia Szczecin minister Marek Gróbarczyk powiedział:

– Wcześniej po prostu zlikwidowano stocznię, więc ja nie rozumiem, do czego ci politycy się odwołują, i co próbują konfabulować. Ale jest to wpisane w pewien scenariusz partii PO, która dokonała rzeczy niebywałej w skali europejskiej, czyli po prostu zlikwidowała przemysł stoczniowy – powiedział minister Marek Gróbarczyk i zaznaczył, że odbudowa przemysłu stoczniowego „nie jest łatwa”.

Z wypowiedzi Gróbarczyka wynika też, że do końca stycznia zostanie zaprezentowana strategia dla przemysłu stoczniowego, nad którym nadzór przejął Fundusz Rozwoju Spółek, czyli Stoczni Szczecińskiej i Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia. Minister podkreślił, że przejęcie tych spółek przez resort gospodarki morskiej umożliwia wygenerowanie efektu synergii.

Z kolei na pytanie o projekt budowy promu pasażersko-osobowego dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, którego stępkę hucznie położono w 2016 roku, minister Marek Gróbarczyk podpowiedział:

– Już wtedy mówiliśmy, że jest to pewien element symbolicznego położenia stępki. – Dodał, że miało to na celu jednoznaczne ukierunkowanie przede wszystkim aktywów finansowych na realizację tej inwestycji. – Z drugiej strony ta stępka będzie stanowiła integralną część nowego promu. I tu pragnę wszystkich zapewnić, że ten prom po prostu powstanie – dodał Marek Gróbarczyk. Minister potwierdził, że projekt promu zostanie przedstawiony pod koniec stycznia, a sama jednostka będzie gotowa na przełomie lat 2021/2022.

Może Cię zainteresować:

Wiceminister Grzegorz Witkowski: w stoczniach jest “za dużo” zarządów

Wiceminister Grzegorz Witkowski: w stoczniach jest “za dużo” zarządów

– Przed naszymi rządami realizowano politykę po prostu rozkradania tego przemysłu. To wszystko było już podzielone, miało trafić do konkretnych osób - na antenie Radia Szczecin powiedział minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk. Czytaj dalej

Minister podkreślił też, że odbudowa flot polskich armatorów wymaga budowy dziesięciu promów. Zdaniem Marka Gróbarczyka, jest to rynek, który trzeba wykorzystać.

– Nie mam żadnych wątpliwości co do realizacji tej inwestycji, natomiast odbudowa przemysłu stoczniowego nie jest łatwa – powiedział szef resortu gospodarki morskiej.

– Przed naszymi rządami realizowano politykę po prostu rozkradania tego przemysłu. To wszystko było już podzielone, miało trafić do konkretnych osób. Pod hasłem outsourcingu wyprowadzano aktywa, tworzono wianuszki podwykonawców. Wszystkim się opłacało, tylko nie stoczni – na antenie Radia Szczecin powiedział minister Marek Gróbarczyk.

Źródło: Radio Szczecin.