Jest prawdopodobne, że moc zainstalowana morskich farm wiatrowych w Grupie Orlen w 2030 roku będzie wyższa niż 1,7 GW przewidywane w strategii Orlen2030, poinformował ISBnews prezes Daniel Obajtek.

“Wszystko zależy od liczby koncesji, którymi ostatecznie będziemy dysponować, zakładam natomiast, że budowa farm wiatrowych na części nowych koncesji na Bałtyku będzie miała miejsce jeszcze przed 2030 rokiem” – powiedział Obajtek w rozmowie z ISBnews w kuluarach Forum Wizja Rozwoju w Gdyni.

Strategia Orlen2030 zakłada, że do końca dekady w Grupie Orlen funkcjonować będzie 2,5 GW zainstalowanych mocy z odnawialnych źródeł energii, w tym 1,7 GW w ramach morskich farm wiatrowych, z czego pierwsza farma będzie budowana we współpracy z firmą Northland Power w latach 2023-2026.

“Pamiętajmy, że szlaki mamy już przetarte, czas od pomysłu do realizacji w przypadku kolejnych farm nie będzie tak długi jak w przypadku pierwszego projektu. Jak najbardziej dopuszczam, że w 2030 roku będziemy mieli zainstalowaną wyższą moc z farm offshore niż przewiduje strategia” – dodał prezes.

Szef Orlenu podkreślił jednocześnie, że mechanizm wsparcia dla projektów offshore nie obciąży konsumentów.

“Mechanizm wsparcia zakłada 319 zł za MWh wyprodukowaną przez farmy wiatrowe, podczas gdy w sierpniu cena energii w Polsce sięgała 424 zł za MWh. Poza tym, takie mechanizmy wsparcia istnieją w całej Unii Europejskiej, a od ustalania cen są regulatorzy i Komisja Europejska. Polscy konsumenci zapłacą więcej właśnie wtedy, jeśli nie przeprowadzimy tej transformacji w kierunku energetyki niskoemisyjnej” – podsumował Obajtek.

Źródło: Piotr Apanowicz/