Na rynkach ropy kończy się najsłabszy tydzień dla notowań tego surowca od początku kwietnia. Kraje w Azji nadal walczą z atakiem pandemii Covid-19, a to osłabia popyt na paliwa – informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na czerwiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 63,74 USD, niżej o 0,16 proc. Tygodniowa strata notowań WTI wynosi jednak ponad 2 proc.

Ropa Brent w dostawach na lipiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie kosztuje 66,86 USD za baryłkę, niżej o 0,30 proc.

Kryzys zdrowotny w niektórych krajach Azji nie sprzyja zakupom paliw w tym regionie.

Japonia zgłosiła w środę ponad 7.000 nowych infekcji, w tym 969 w Tokio. Około 700 nowych przypadków stwierdzono w prefekturze Hokkaido, gdzie ma się odbyć bieg maratoński na zbliżających się igrzyskach olimpijskich.

Rząd Japonii planuje dodać trzy kolejne prefektury do listy obszarów, gdzie obowiązuje stan wyjątkowy z powodu Covid-19. Będą to: Hokkaido, Hiroszima i Okayama, a ograniczenia mają obowiązywać od 16 maja do końca tego miesiąca.

Z kolei w Indiach, które są kluczowym importerem ropy na świecie, nadal notowanych jest dziennie ponad 300 tys. nowych zakażeń koronawirusem.

Analitycy wskazują, że rosnące liczby nowych przypadków koronawirusa w Azji pogarszają prognozy popytu na ropę i jej produkty.

“Rosnące liczby nowych zachorowań na Covid-19 w Indiach i niektórych innych częściach Azji południowo-wschodniej oraz w Ameryce Łacińskiej ilustrują zagrożenie dla popytu na ropę” – mówi Victor Shum, wiceprezes ds. doradztwa energetycznego w IHS Markit.

“Ale ogólnie rynek ma duże oczekiwania – że popyt na ropę mocniej wzrośnie jeszcze w tym roku, więc ceny tego surowca prawdopodobnie pozostaną w przedziale 60-70 USD za baryłkę Brent” – dodaje.

Solidniejsze ożywienie widać w gospodarce USA i tam popyt na paliwa się poprawia, a to dobrze wróży największej gospodarce na świecie.

Źródło: PAP