Obie firmy podpisały we wtorek w Madrycie, porozumienie przedłużające wieloletnią współpracę w zakresie produkcji licencyjnej napędów okrętowych. Na jego mocy Navantia będzie kontynuować, przez kolejne 10 lat, licencyjną produkcję w oparciu o rozwiązania należące do niemieckiego MTU Friedrichshafen Gmbh, będącego własnością  koncernu Rolls-Royce.

Navantia wytwarza od 1947 w Cartagenie okrętowe silniki wysokoprężne, korzystając z licencji MAN Diesel (Burmeister & Wain), Caterpillar czy – od 1972 roku – MTU.  Obecne porozumienie oprócz przedłużenia współpracy z ostatnim z wymienionych przedsiębiorstw, pozwoli Navantii na dołączenie do swego silnikowego portfolio silników wysokoprężnych MTU serii 4000. Będą one używane na fregatach typu F110 zamówionych przez flotę hiszpańską w liczbie 5 jednostek. Jest to istotny sukces niemieckiego partnera Navantii, jako że na poprzednim typie hiszpańskich fregat stosowano silniki Navantia-Caterpillar 3600. Navantia z kolei utrzymała swą pozycję jedynego w Hiszpanii, licencyjnego producenta silników MTU, zarówno do zastosowań morskich jak i lądowych. W przeszłości licencyjne napędy Navantia-MTU stosowano np. na: tajlandzkim lotniskowcu Chakri Naruebet, hiszpańskich OPV typu BAM czy wenezuelskich OPV typu Guaiquerí (Avante 2200 Combat) i typu Guaicamacuto (Avante 1400). Obecnie licencyjne silniki MTU są budowane dla 5 saudyjskich korwet typu Avante 2000, co zapewnia wytwórni w Cartagenie 155 000 roboczogodzin,  oraz 85 000 roboczogodzin jej podwykonawcom.

Podpis: tw