Niemiecki regulator Bundesnetzagentur, badający wniosek o wyłączenie spod nowej dyrektywy gazowej gazociągu Nord Stream 2 dopuścił do udziału w tym postępowaniu PGNiG i niemiecką spółkę koncernu PGNiG Supply & Trading (PST) – poinformowało w środę PGNiG.

Jak podkreśliło PGNiG, spółka, podobnie jak polski rząd, niezmiennie wskazuje na negatywne konsekwencje projektu Nord Stream 2 dla bezpieczeństwa dostaw i konkurencji na rynku gazu w Europie Środkowo-Wschodniej.

„Włączenie nas do postępowania umożliwi ochronę interesów PGNiG i odbiorców gazu w toku prowadzonej procedury derogacyjnej. Nord Stream 2 nie może być uprzywilejowany” – stwierdził prezes gazowej spółki Jerzy Kwieciński.

Znowelizowana unijna dyrektywa gazowa nakazuje, by wszystkie gazociągi łączące UE z krajami trzecimi, oddane do użytku po wejściu w życiu przepisów w maju 2019 r. podlegały regulacjom UE. Dyrektywa dopuszcza możliwość odstępstwa – derogacji w wypadku infrastruktury ukończonej przed wejściem w życie dyrektywy.

W styczniu 2020 r. budująca gazociąg Nord Stream 2 spółka Nord Stream 2 AG wystąpiła do Bundesnetzagentur o derogację, argumentując m.in. że podlegająca unijemu prawu część gazociągu – leżąca na wodach terytorialnych Niemiec czyli na terytorium UE – była ukończona przed majem 2019 r. Wcześniej, w lipcu 2019 r. Nord Stream 2 AG zaskarżyła nowe przepisy dyrektywy do TSUE.

Zgodnie z przepisami, postępowanie w sprawie derogacji Bundesnetzagentur musi zakończyć do 24 maja 2020 r.

Źródło: PAP