nord stream 2 / portal stoczniowy

Spółka Nord Stream 2 AG poinformowała 11 kwietnia, że w sumie położono już równo tysiąc kilometrów gazociągu na wodach terytorialnych Finlandii, Szwecji oraz Niemiec. Za to wciąż nie wiadomo, jaka będzie decyzja rządu w Kopenhadze w sprawie pozwolenia na budowę gazociągu przez wody Danii.

Spółka odpowiedzialna za budowę drugiego połączenia gazowego pomiędzy Rosją i Niemcami przez Morze Bałtyckie poinformowała na swojej stronie internetowej, że obecnie dwa potężne statki specjalistyczne – Solitaire i Pioneering Spirit (obie jednostki należą do armatora Allseas, który ostatnio pracował dla Gazpromu także podczas budowy gazociągu Turk Stream przez Morze Czarne) układają rury na terenie Szwedzkiej Wyłącznej Strefy Ekonomicznej. Jednocześnie spółka Nord Stream 2 stara się przekonywać, że projekt jest realizowany pełną parą. W oficjalnym komunikacie czytamy, że obecnie w budowę zaangażowanych jest 20 statków, na których pokładach w sumie pracuje prawie 1,3 tys. osób.

Solitaire i Pioneering Spirit to statki naprawdę potężne. Pierwszy mierzy 300 m długości, a drugi jeszcze więcej – 382 m. Ten drugi zresztą należy do największych jednostek, które obecnie pływają po morzach.

Spółka Nord Stream 2 podała również w komunikacie, że w ubiegłym tygodniu w zakładzie przemysłowym Wasco w Finlandii powleczono betonem już ponad 100 tys. rur stalowych używanych do budowy rurociągu. Według firmy oznacza to, że tym samym wyprodukowano już połowę rur niezbędnych do budowy dwóch nitek gazociągu przez Morze Bałtyckie. W sumie gazociąg będzie składał się z dwóch nitek, z których każda będzie miała długość ok. 1230 km. Według Nord Stream 2 AG do budowy jednej nitki potrzeba właśnie ok. 100 tys. fragmentów rurowych. Rury, z których budowany jest gazociąg, mają średnicę 48 cali. Według planów Gazprom będzie nimi przesyłał do Niemiec 55 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie.

Należy odnotować, że w poniedziałek państwa członkowskie Unii Europejskiej zatwierdziły nowelizację dyrektywy gazowej. Jej przepisy dotyczą gazociągu Nord Stream 2. Dzięki zapisom dyrektywy podmorskie części wszystkich gazociągów na terytorium Unii będą podlegały przepisom tzw. trzeciego pakietu energetycznego.

Stosowne zgody na budowę gazociągu już dawno temu wydały Finlandia, Szwecja oraz Niemcy. Wciąż zwleka zaś Dania i do tej pory nie jest jasne, którą trasą przez duńskie wody pobiegnie gazociąg. Ostatnio zresztą rosyjska prasa napisała, że w związku z brakiem decyzji rządu w Kopenhadze uruchomienie połączenia gazowego będzie opóźnione. Pierwotnie zakładano w harmonogramie inwestycji, że nowymi rurami gaz popłynie pod koniec 2019 roku.

Podpis: łp