Korea Południowa Marynarka Wojenna

Południowokoreańska marynarka wojenna ogłosiła, że będzie dążyć do stworzenia floty zdolnej do prowadzenia operacji na tzw. „niebieskich wodach”, czyli poza brzegami Półwyspu Koreańskiego. Jest to kolejna deklaracja ambicji tego państwa, tym razem w obszarze stworzenia sił morskich zdolnych do walki na otwartych morzach i oceanach.

W październiku 2018 roku Korea Południowa ogłosiła plany utworzenia floty zadaniowej składającej się z trzech eskadr, w tym 7 600-tonowych niszczycieli z systemem Aegis. – Nowa flota przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa szlaków żeglugi morskiej i zapewnienia swobody w prowadzeniu operacji morskich, a także bezpieczeństwa naszych obywateli poprzez ekspansję operacyjną na odległe wody – głosi oświadczenie południowokoreańskiej marynarki wojennej.

Może Cię zainteresować:

US Navy: samolot bojowy F-35C Lightning II gotowy do misji

US Navy: samolot bojowy F-35C Lightning II gotowy do misji

Południowokoreańska marynarka wojenna ogłosiła, że będzie dążyć do stworzenia floty zdolnej do prowadzenia operacji na tzw. „niebieskich wodach”, czyli poza brzegami Półwyspu Koreańskiego. Jest to kolejna deklaracja ambicji tego państwa, tym razem w obszarze stworzenia sił morskich zdolnych do walki na otwartych morzach i oceanach. Czytaj dalej

Zmiany w podejściu koreańskich decydentów i dowództwa w zakresie wykorzystania sił morskich wynikają nie tylko z faktu rosnących ambicji Chin i postępującej modernizacji technicznej jej marynarki wojennej. W zasadzie wszyscy ważni aktorzy w regionie od pewnego czasu przejawiają poważniejsze ambicje w obszarze wykorzystania sił morskich. Lawinowy wzrost wydatków państw regionu na wojsko, w tym zdolności morskie, spowodowany stale wzrastającymi wydatkami Chin, doprowadził do sytuacji, w której od kilku lat obserwuje się większe wydatki zbrojeniowe w obszarze Azji i Pacyfiku aniżeli w Europie. Obecnie ta różnica na korzyść Azji i Pacyfiku wynosi już ponad 30 mld dolarów amerykańskich rocznie.

Przykładowo, Australia rozpoczęła niezwykle kosztowną modernizację i proces wzmocnienia swojej floty. Również Japonia nie tylko rozważa, ale w rzeczy samej realizuje poszerzenie zdolności swojej marynarki wojennej w celu posiadania odpowiedniej floty w przyszłości. To działanie, które od czasów drugiej wojny światowej pozostaje bez precedensu. Jako egzemplifikację tej zmiany myślenia można podać, iż Japońskie Morskie Siły Samoobrony są bliskie zamówienia ponad 100 myśliwców wielozadaniowych F-35B, które będą zdolne do stacjonowania na japońskich helikopterowcach.

Może Cię zainteresować:

Chiny: Zastraszające tempo budowy nowych okrętów przez stocznię Jiangnan

Chiny: Zastraszające tempo budowy nowych okrętów przez stocznię Jiangnan

Południowokoreańska marynarka wojenna ogłosiła, że będzie dążyć do stworzenia floty zdolnej do prowadzenia operacji na tzw. „niebieskich wodach”, czyli poza brzegami Półwyspu Koreańskiego. Jest to kolejna deklaracja ambicji tego państwa, tym razem w obszarze stworzenia sił morskich zdolnych do walki na otwartych morzach i oceanach. Czytaj dalej

– Coraz wyraźniej widać, że jest to bardzo zatłoczony, pełen spierających się sił region. Wszyscy zwiększają swoje zdolności – twierdzi Nick Childs, starszy analityk morski z International Institute for Strategic Studies. Jest to jeden z głównych powodów, dla których Korea Południowa również postanowiła zwiększyć swoje zaangażowanie. – Korea Południowa wyraźnie postrzega siebie jako znaczący podmiot morski w regionie i do pewnego stopnia poza nim … Jednak siły morskie innych państw, szczególnie najważniejszych regionalnych aktorów, również rozwijają swoje zdolności – uważa Childs.

Ważnym, o ile nie kluczowym elementem nowej południowokoreańskiej strategii są oczywiście Stany Zjednoczone. Od inauguracji prezydenta Donalda Trumpa w 2017 roku region Azji i Pacyfiku pozostawał niepewny co do roli i zaangażowania ze strony USA. Chociaż US Navy wciąż należy do podmiotów silnie zaangażowanych w region, to zmniejszająca się liczba wspólnych regionalnych ćwiczeń wojskowych, poprawiające się relacje z Koreą Północną oraz rosnąca presja ze strony prezydenta Trumpa na regionalnych sojuszników, aby wzięli na siebie większy ciężar zaangażowania militarnego spowodowały, że zaczęto kwestionować przyszłość Stanów Zjednoczonych jako siły stabilizującej region.

W efekcie takiej a nie innej polityki Donalda Trumpa i jego administracji, zwłaszcza w kontekście Korei Północnej, w Seulu zapadła decyzja o potwierdzeniu zamiaru stworzenia zdolności działań dalekomorskich, który to sięga późnych lat 90-tych ubiegłego wieku. Jednocześnie jednak bardzo pożądane i coraz bardziej pozytywne podejście do zbliżenia między Koreami może oznaczać, że Korea Południowa ma szansę rozszerzyć swoją obecność w innych zakątkach Azji i Pacyfiku, a nie skupiać się wyłącznie na obronie swoich wód przybrzeżnych.

Południowokoreańska flota zadaniowa, która ma funkcjonować już w połowie przyszłej dekady, zostanie uzupełniona o nowo utworzone dowództwa lotnictwa marynarki wojennej. – Przewidywane dowództwo, które będzie odpowiadało za działania samolotów patrolowych i śmigłowców, uzupełni  zadania różnych operacji związanych z lotnictwem morskim – twierdzi Nick Childs. Niektóre z tych deklarowanych zamiarów oznaczają, że w oczach Seulu USA pozostaną głównym graczem w regionie, a Korea Południowa rozważa wyposażenia swoich okrętów w samoloty wielozadaniowe F-35B i samoloty patrolowe P-8 Posejdon. W efekcie długofalowe ambicje Seulu są w pewnym stopniu uzależnione od amerykańskiego hegemona.

Jednocześnie nie sposób wspomnieć o gospodarczym aspekcie całej sprawy wychodzenia południowych Koreańczyków na niebieskie wody. Chociaż region znajduje się w stanie ciągłej zmiany dynamiki i narastającej niepewności, to jedna rzecz prawdopodobnie ochroni go przed potencjalnymi konfliktami – handel. Jest ważnym czynnikiem, który wszystkie strony muszą wziąć pod uwagę, niezależnie od strategicznych aspiracji militarnych. Ponieważ wszyscy mają interes w utrzymaniu wymiany handlowej, szczególnie tej morskiej, będzie to znaczącym czynnikiem odstraszającym dla każdego, kto naprawdę będzie prowadził działania prowokacyjne. Jednak aby być skutecznym w ochronie swoich szlaków handlowych, niezbędnym jest posiadanie floty zdolnej do projekcji siły daleko poza wodami oblewającymi Półwysep Koreański.

W efekcie powyższych czynników, przyszłość regionu pozostaje niepewna. Niejednoznaczna amerykańska polityka zagraniczna, ogromny wzrost chińskich wydatków na wojsko, często niestabilna postawa Korei Północnej i coraz szybsze postępy technologiczne oznaczają jedno. Wyścig zbrojeń będzie kontynuowany we wszystkim poza nazwą, co oznacza, że południowokoreańscy decydenci i dowódcy będą mieli sporo do uwzględnienia przy realizacji nowej strategii morskiej.

Podpis: km