Gdy mamy mówić o flocie wojennej, co brzmi dość wojowniczo i groźnie – to winniśmy od razu z największym naciskiem podkreślić, że Polska przedewszstkim i nadewszystkim dąży do zabezpieczenia sobie możności spokojnego i harmonijnego rozwoju oraz do osiągnięcia takiego stanu, przy którym wszystkim jej obywatelom byłoby dobrze. Co zaś do stosunków z innemi narodami chodzi nam o wytworzenie takiej sytuacji, przy której byłaby możebną przyjazna współpraca, przyczem produkcja i zdolności różnych narodów mogłyby się wzajemnie uzupełniać w ogólnoludzkim gospodarstwie.

Pozatem mamy tak dużo roboty w naszym kraju i tak wielkie dane do jego rozwoju, że nasza myśl nie jest kierowaną ideą ekspansji politycznej lub wojennej.

Nam chodzi jedynie o interesy gospodarcze. Chcemy żyć sami i nie przeszkadzać żyć innym Z radością konstatujemy nasze postępy i z uznaniem witamy postępy kultury innych.

Jednak, aby kraj mógł się rozwijać normalnie i harmonijnie, musimy przedewszystkim być pewni, że nam nie grozi żadne niebezpieczeństwo.

Warunki zaś obecne współżycia narodów i ras niezbyt dają rękojmię bezpieczeństwa. Szereg wypadków lat ostatnich wskazuje nam, że najważniejsze zagadnienia mogły być rozwiązane tylko za pomocą miecza. I niestety, nie możemy siebie uspokajać myślą, że ustała niezbędność być przygotowanymi do obrony swego bytu i swoich interesów siłą oręża.

Tylko dlatego mówimy dziś o sile zbrojnej na wodzie. A w rozważaniach naszych wszystkich musimy oprzeć się na jasnych już dziś tezach następujących:

  • Walka o Bałtyk wstępuje obecnie w nowe stadium.
  • Przyszłość Polski jest ściśle związana z Bałtykiem.

Jak przedsiębiorstwa i osoby prywatne, gdy życiu lub mieniu ich grozi niebezpieczeństwo, uciekają się do asekuracji, płacąc premje w zależności od wielkości ryzyka, tak i Państwo powinno się asekurować temi sposobami i środkami, które przy danych warunkach są najbardziej wskazane.

Kiedy w Jerozolimie, w czasie budowy świątyni Salomona, zagroziło niebezpieczeństwo najazdu – budowniczowie, jak twierdzi Biblja – opasali się mieczami, co dało im możność bez przeszkód zakończyć swą twórczą pracę.

Miecza tego nie wyjmowali, lecz go mieli przy sobie.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że sytuacja Polski przy obecnych warunkach nie może być uważaną za bezpieczną i, mówiąc językiem asekuratorów – ryzyko jest dość wielkie.

Lecz bez tej asekuracji interesy kraju nie mogą być zabezpieczone, bez niej nie możemy spokojnie pracować.

Zatem musimy dążyć do stworzenia floty.

Floty powstają w ciągu lat, a zatem jeśli chcemy utrzymać wolny dostęp do morza i wogóle żyć, musimy wytrwale i energicznie prowadzić naszą akcję już teraz.

Za kilka lat będzie, być może, zapóźno.

[Pisownia oryginalna]

Autor: Julian Eugeniusz Rummel (ur. 29 września 1878 w Lipawie, zm. 22 kwietnia 1954 w Gdyni) – inżynier budowy okrętów, współtwórca idei Gdyni, inicjator wielu pionierskich przedsięwzięć związanych z morzem.