Urząd Morski w Gdyni rozpisał przetarg na modernizację toru wodnego do Portu Północnego w Gdańsku. Prace mają objąć poszerzenie i pogłębienie toru, dzięki czemu do portu będą mogły jednocześnie wpływać i wypływać jednostki o długości 355 metrów i zanurzeniu do 15 metrów. Obecnie ruch na torze jest jednostronny.

25 kwietnia br. Urząd Morski w Gdyni ogłosił przetarg na modernizację toru wodnego do Portu Północnego w Gdańsku. Termin składania ofert upływa 11 czerwca br. o godz. 9:45. Otwarcie ofert ma nastąpić kwadrans później: 11 czerwca br. o godz. 10:00.

Z dokumentacji przetargowej wynika, że szacunkowa całkowita wartość zamówienia wynosi 118 002 832,07 zł bez podatku VAT, ale Polska Agencja Prasowa podała, że koszt inwestycji szacowany jest na ok. 170 mln zł brutto. PAP poinformowała także, że 85 proc. pieniędzy na inwestycję będzie pochodziło z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Całe przedsięwzięcie Urząd Morski w Gdyni podzielił na dwie części. Pierwsza obejmuje modernizację toru wodnego do Portu Północnego na odcinku 4 200 metrów. Zostaną tam wykonane prace czerpalne i refulacyjne. Szacunkowa wartość tej części inwestycji to 72 151 395,60 zł bez podatku VAT. Druga część dotyczy modernizacji toru wodnego do Portu Gdańsk na odcinku 2 200 metrów. Szacunkowa wartość tej części przetargu to 45 851 395,60 zł bez podatku VAT.

Z dokumentów, do których zajrzał Portal Stoczniowy, wynika, że roboty mają zostać zakończone w ciągu 15 miesięcy od podpisania umowy pomiędzy Urzędem Morskim w Gdyni i zwycięzcą przetargu.

Obecnie szerokość toru wodnego do Portu Północnego w Gdańsku wynosi 350 metrów, a głębokość techniczna 17,5 metra. Rzecznik prasowy Urzędu Morskiego w Gdyni Magdalena Kierzkowska w rozmowie z Polską Agencją Prasową powiedziała, że po modernizacji parametry te będą wynosić odpowiednio: 600 oraz 18 metrów. Dzięki temu do Portu Północnego będą mogły jednocześnie wpływać i wypływać jednostki znacznych rozmiarów: o długości 355 metrów, szerokości 60 metrów oraz zanurzeniu 15 metrów.

Dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni Wiesław Piotrzkowski w kwietniu br. w rozmowie z portalem gospodarkamorska.pl mówił: „Chcemy też zastosować ruch dwukierunkowy. Przy obecnej dynamice obsługi kontenerowców, musimy zapewnić armatorom wejścia prawie z biegu. Nie możemy na terminalu paliwowym zbyt długo trzymać tankowców, których pobyt kosztuje olbrzymie pieniądze. Godzina to dziesiątki tysięcy, a  doba  ponad 200 tysięcy dolarów. 600 m wydaje się być dużą szerokością dla toru podejściowego, ale musimy pamiętać, że dziś statki mają 400 m długości, być może 440 m w niedalekiej przyszłości. Taki statek rzadko płynie po jednej linii, a wszelkie symulacje i wyliczenia wskazują, że zapewnienie 300 metrowego pasa ruchu to gwarancja bezpieczeństwa dla statków, które będą w naszych portach przyjmowane”.

Polska Agencja Prasowa podała wczoraj, że Urząd Morski w Gdyni przygotowuje przetargu dotyczące inwestycji w Porcie Gdynia. Chodzi o podczyszczenie toru podejściowego oraz akwenów wewnętrznych w porcie.

 

łp