Indie okręty podwodne / Portal Stoczniowy

31 stycznia indyjska Rada Zakupów Obronnych (DAC) zaakceptowała budowę sześciu nowych okrętów podwodnych w rodzimej stoczni. Wpisuje się to w ambitną politykę tego państwa „Made in India” pozyskiwania wszędzie gdzie to możliwe uzbrojenia i wyposażenia wojskowego powstałego własnymi siłami choć jednocześnie w ramach tzw. modelu Partnerstwa Strategicznego z zagranicznym kontrahentem.

Może Cię zainteresować:

Trzy koreańskie „dwieściedziewiątki” dla Indonezji za 1,2 mld dolarów. Trwają rozmowy

Trzy koreańskie „dwieściedziewiątki” dla Indonezji za 1,2 mld dolarów. Trwają rozmowy

31 stycznia indyjska Rada Zakupów Obronnych (DAC) zaakceptowała budowę sześciu nowych okrętów podwodnych w rodzimej stoczni. Wpisuje się to w ambitną politykę tego państwa „Made in India” pozyskiwania wszędzie gdzie to możliwe uzbrojenia i wyposażenia wojskowego powstałego własnymi siłami choć jednocześnie w ramach tzw. modelu Partnerstwa Strategicznego z zagranicznym kontrahentem. Czytaj dalej

Przewidywany koszt wszystkich nowych okrętów to 5,6 mld USD (wg wcześniejszych szacunków 8 mld USD). Wszystkie mają powstać w oparciu o współpracę z dysponującym odpowiednimi technologiami partnerem zagranicznym, ale w oparciu o krajowe siły wytwórcze. To zmiana podejścia, jako że wcześniej mówiono raczej o budowie dwóch okrętów za granicą i czterech kolejnych w kraju.

Wśród potencjalnych partnerów wymienia się dzisiaj rosyjskie CBK Techniki Morskiej Rubin (okręt Amur Proj. 1650), i aż trzy firmy z Europy Zachodniej: niemiecki holding thyssenkrupp Marine Systems (tkMS, z Typem 214), francuską Naval Group (Scorpène) i szwedzkiego Saaba (A26). Wcześniej odpadła z konkursu oferta hiszpańska (S80) i japońska (Soryu). Którykolwiek z konkurentów nie wygra, w efekcie powstaną okręty wyposażone w napęd dieslowski z systemem napędowym niezależnym od powietrza (AIP) umożliwiającym długotrwałe przebywanie pod wodą. Mówi się też o instalacji pionowych wyrzutni umożliwiających wystrzeliwanie naddźwiękowych pocisków manewrujących typu PJ-10 Brahmos (także produkowanych w Indiach i będących efektem współpracy indyjsko-rosyjskiej). Na uzbrojenie wejdą także torpedy.

Może Cię zainteresować:

Niemiecka „dwieściedwunastka” wyrusza w pięciomiesięczną misję szkoleniową do Norwegii

Niemiecka „dwieściedwunastka” wyrusza w pięciomiesięczną misję szkoleniową do Norwegii

31 stycznia indyjska Rada Zakupów Obronnych (DAC) zaakceptowała budowę sześciu nowych okrętów podwodnych w rodzimej stoczni. Wpisuje się to w ambitną politykę tego państwa „Made in India” pozyskiwania wszędzie gdzie to możliwe uzbrojenia i wyposażenia wojskowego powstałego własnymi siłami choć jednocześnie w ramach tzw. modelu Partnerstwa Strategicznego z zagranicznym kontrahentem. Czytaj dalej

Nowe okręty są na razie określane kryptonimem Projekt 75 (I). Mają zastąpić przynajmniej część z dziewięciu pamiętających lata 80. i 90. jednostek określanych jako typ Sindhughosh (czyli rosyjskich OP Projekt 877 Paltus, w kodzie NATO: Kilo). Swego czasu Indie zakupiły ich 10, ale jedna uległa pożarowi i została wycofana. Okręty Projektu 75 (I) mają dołączyć do sześciu nowoczesnych okrętów typu Kalvari, powstających właśnie na bazie francuskiego Scorpène w stoczni Mazagon Dock Ltd. we współpracy z Naval Group. Jeden z nich jest już w służbie, dwa przechodzą próby i mają wejść do linii w roku 2019 a trzy ostatnie wchodzić do niej kolejno w latach 2020, 2021 i 2022. Obecnie trudno powiedzieć kiedy dołącza do nich jednostki Projektu 75 (I) ale wydaje się, że najwcześniej w drugiej połowie lat 20.

Podpis: Maciej Szopa.