Od początku tego roku do końca listopada Terminal LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu obsłużył 21 dostaw skroplonego gazu ziemnego. W sumie do Świnoujścia zawinęło już 45 jednostek z błękitnym paliwem w formie ciekłej. Spółka Polskie LNG, właściciel i operator gazoportu, zapowiada jednak, że na koniec 2018 roku będzie mogła pochwalić się jeszcze lepszym wynikiem.

Pierwszy metanowiec z dostawą skroplonego gazu ziemnego wpłynął do Świnoujścia pod koniec 2015 roku. Przez pewien czas trwał rozruch infrastruktury terminala, ale obecnie pracuje on już z coraz większą intensywnością. Spółka Polskie LNG podała w komunikacie, że tylko w tym roku obsłużyła 21 dostaw skroplonego gazu. Co więcej, do końca grudnia terminal spodziewa się pięciu kolejnych dostaw. Dzięki temu liczba statków, które dowiozły gaz do Terminala LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego od momentu jego uruchomienia wyniesie 50.

45. statek z LNG wpływa do Świnoujścia
45. statek z LNG wpływa do Świnoujścia / fot. Polskie LNG/Twitter

Może Cię zainteresować:

Polskie LNG wkrótce ogłosi przetarg na rozbudowę gazoportu w Świnoujściu

Polskie LNG wkrótce ogłosi przetarg na rozbudowę gazoportu w Świnoujściu

Od początku tego roku do końca listopada Terminal LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu obsłużył 21 dostaw skroplonego gazu ziemnego. W sumie do Świnoujścia zawinęło już 45 jednostek z błękitnym paliwem w formie ciekłej. Spółka Polskie LNG, właściciel i operator gazoportu, zapowiada jednak, że na koniec 2018 roku będzie mogła pochwalić się jeszcze lepszym wynikiem. Czytaj dalej
Polski gazoport od samego początku specjalizuje się w przeładunku LNG na autocysterny, które następnie dowożą gaz w miejsca docelowe. Tylko w tym roku ze Świnoujścia wyjechało 1,5 tys. cystern z gazem. Spółka ma powody do zadowolenia, bo wynik ten już teraz przebił inne europejskie terminale, np. ten w Rotterdamie czy Zeebruge. Na tym jednak nie koniec: „ten wynik zostanie poprawiony przez polską spółkę – prawdziwy boom i zwiększone zapotrzebowanie na LNG dopiero przed nami, wraz z przyjściem mroźnej zimy”, czytamy w komunikacie Polskiego LNG.

Gazowa firma liczy też, że poprawi wyniki w związku z rozbudową infrastruktury przemysłowej terminala. Jak już pisaliśmy na Portalu Stoczniowym, gazport przymierza się do realizacji ogromnego programu inwestycyjnego. W Świnoujściu powstanie drugie nabrzeże, przy którym będzie można obsługiwać też mniejsze jednostki. Gazoport otrzyma też nowy zbiornik na skroplony gaz ziemny, który pomieści 180 tys. m sześc. surowca. Ważnym punktem programu będzie budowa bocznicy kolejowej. Dzięki niej w Świnoujściu będzie można za pośrednictwem kolei transportować np. ISO-kontenery wypełnione skroplonym gazem. Pierwszy załadunek ISO-kontenera spółka Polskie LNG przeprowadziła we wrześniu.

– To przełom, ponieważ do tej pory terminal obsługiwał funkcję regazyfikacyjną oraz przeładunek gazu w formie ciekłej na autocysterny – we wrześniu mówił nam Paweł Jakubowski, szef spółki Polskie LNG. – Mamy trzy stanowiska obsługujące ten proces. Teraz tak zmodyfikowaliśmy te stanowiska, że można używać nie tylko nalewaków tylnych, ale również nalewaków bocznych. Dzięki temu możemy obsługiwać ISO-kontenery. Szczególnie istotne jest, że załadowany ISO-kontener można przewozić w zasadzie dowolnym środkiem transportu, nie musi być to ciężarówka. Może to być mała barka, statek kontenerowy czy pociąg.

Ale kluczowym elementem programu inwestycyjnego będzie zwiększenie mocy regazyfikacyjnych Świnoujścia. Obecnie nominalna moc regazyfikacjna wynosi 5 mld m sześc. rocznie, ale wzrośnie o 50 proc., do poziomu 7,5 mld m sześc. rocznie. Dla porównania: obecne zapotrzebowanie polskie gospodarki na gaz ziemny wynosi ok. 16 mld m sześc. rocznie. Terminal w Świnoujściu będzie więc w stanie dostarczyć do polskiego systemu pond połowę gazu konsumowanego przez gospodarkę.

Polskie LNG, gazoport / Portal Stoczniowy

– Nasz terminal, jak i plan jego rozbudowy wpisuje się dokosnale w perspektywę rozwoju tzw. „Małego LNG” – podkreśla Paweł Jakubowski, szef spółki Polskie LNG. – Po zakończeniu prac będziemy oferować dodatkowe usługi, jak choćby przeładunek skroplonego gazu na cysterny kolejowe a także gazowce małej skali. Wpłyniemy na rozwój rynku gazu w żegludze morskiej, śródlądowej, przewozach kolejowych i samochodowych. Trzeba również dodać, że tym samym, zwiększymy znaczenie świnoujskiego terminalu w regionie Europy Północnej oraz Środkowo-Wschodniej – dodaje.

Pod koniec listopada spółka Polskie LNG opublikowała ogłoszenie informacyjne w sprawie planowanego przetargu. To oficjalna forma poinformowania rynku o planowanym w najbliższym czasie postępowaniu zmierzającym do wyłonienia wykonawcy rozbudowy terminala. Gazowa firma podała wtedy, że dla przetargu przewidziano formułę „zaprojektuj i wybuduj”. Przetarg będzie obejmował trzy projekty „pod klucz”. Chodzi o projekty SCV (rozbudowa instalacji regazyfikacji skroplonego gazu i dwóch kompletnych wymienników ciepła SCV wraz z instalacjami towarzyszącymi), Zbiornik (budowa nowego zbiornika na skroplony gaz o pojemności 180 tys. m sześc. wraz z niezbędnymi instalacjami i infrastrukturą) oraz Kolej (budowa bocznicy kolejowej z 12 stanowiskami załadunkowymi LNG).

PGNiG Polskie LNG / Portal Stoczniowy

Jeżeli zaś chodzi o budowę nowego nabrzeża, to inwestycja ta zostanie objęta odrębnym przetargiem.

Może Cię zainteresować:

Prezes Polskiego LNG: budujemy nowe moce Świnoujścia [WYWIAD]

Prezes Polskiego LNG: budujemy nowe moce Świnoujścia [WYWIAD]

Od początku tego roku do końca listopada Terminal LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu obsłużył 21 dostaw skroplonego gazu ziemnego. W sumie do Świnoujścia zawinęło już 45 jednostek z błękitnym paliwem w formie ciekłej. Spółka Polskie LNG, właściciel i operator gazoportu, zapowiada jednak, że na koniec 2018 roku będzie mogła pochwalić się jeszcze lepszym wynikiem. Czytaj dalej

– W tej chwili terminal funkcjonuje z jednym stanowiskiem odbiorczym, ale chcemy mieć drugie nabrzeże, które będzie dostosowane nie tylko do dużych statków, ale będzie dawało możliwość odbioru LNG z mniejszych jednostek – we wrześniu mówił nam Paweł Jakubowski, szef Polskiego LNG. – To ważne. Widzimy, jak zachowuje się rynek LNG. Pojawia się coraz więcej klientów na małe ilości skroplonego gazu. Drugie nabrzeże będzie miało możliwość obsługi zarówno bardzo dużych jednostek, jak i tych mniejszych. Co bardzo istotne, chcemy, żeby przy tym nabrzeżu statki mogły cumować z obydwu stron. To pozwoli nam na uruchomienie nowej funkcjonalności. Mam na myśli przeładunek LNG metodą ze statku na statek (z ang. ship-to-ship) z pominięciem ciągu technologicznego na terenie terminala. Dzięki temu będzie można przeładować LNG bezpośrednio na inny statek, np. na bunkierkę. Drugie nabrzeże będzie więc służyło nie tylko od odbioru, ale także do załadunku LNG. To bardzo ważne, ponieważ w basenie Morza Bałtyckiego istnieją mniejsze terminale, a także planowane są projekty, które będą potrzebowały mniejszych ilości LNG. Dzięki drugiemu nabrzeżu będziemy mogli oferować usługę zaopatrywania tych mniejszych terminali w surowiec ze Świnoujścia. Już teraz obserwujemy zainteresowanie uczestników rynku w tym zakresie i prowadzimy rozmowy w tej sprawie. Można powiedzieć, że trwa pewnego rodzaju wyścig w tym segmencie branży LNG. Istotne jest również to, że drugie nabrzeże da nam możliwość bunkrowania statków LNG oraz tankowania bunkierek, które będą dowoziły paliwo w miejsce docelowe – w rozmowie z Portalem Stoczniowym podkreślał szef gazoportu.

Podpis: łp