Foto. Shutterstock

W cotygodniowym przeglądzie w telegraficznym skrócie informuje portal „PromySkat” o najważniejszych wydarzeniach minionych dni; o sprawach, którymi żyje lub wkrótce będzie żyła branża promowa. W tym tygodniu m.in. o nowoczesnym promie typu E-Flexer, który ze stoczni w Chinach dotarł właśnie do Francji i niedługo zacznie obsługiwać połączenia dla Brittany Ferries.

Stena Nordica wraca na trasę Gdynia-Karlskrona

Popularna na Bałtyku i przez długi czas nieobecna w tym rejonie Stena Nordica powróci pod koniec października do obsługi serwisu pomiędzy Polską a Szwecją. Statek w ostatnich miesiącach pływał na innych europejskich akwenach (głównie Morze Północne i Morze Irlandzkie), zastępując jednostki, które trafiały na przeglądy albo poddawane były remontom. Na Morzu Bałtyckim Stena Nordica zastępowana była zaś przez wyczarterowany od Brittany Ferries statek Stena Baltica, który teraz wróci do właściciela. Zbudowana w 2000 r. Stena Nordica dysponuje pasem ładunkowym o długości 1949 m i może przyjąć na pokład 450 pasażerów (dwukrotnie więcej niż Stena Baltica). Stena Line obsługuje połączenie Gdynia-Karlskrona z pomocą trzech statków.

Tallink publikuje dane za III kw.

Grupa Tallink zaprezentowała dane za wrzesień ’20 oraz statystyki za cały III kw. br. Oczywiście zostały one w znaczącym stopniu naznaczone przez trwającą pandemię. Liczba pasażerów, którzy w minionym miesiącu skorzystali z oferty przewoźnika, była o 66 proc. niższa niż przed rokiem (243 215 wobec 718 354 przed rokiem). O 25 proc., do 62 138, spadła przewieziona we wrześniu liczba pojazdów osobowych (-25 proc.). Symbolicznie, o 1 proc., skurczyła się też liczba przetransportowanych jednostek cargo. W całym III kw. spadek liczby pasażerów wyniósł 56 proc. (z niemal 3 mln do 1,3 mln); firma przewiozła też mniej pojazdów osobowych (-22 proc.) oraz ładunków cargo (-2 proc.). “Wdrożenie restrykcji dotyczących podróżowania bardzo mocno uderzyło w podstawę przychodów operatorów” – powiedział Paavo Nõgene, szef grupy Tallink.

CLdN wciąż umacnia siatkę połączeń

Gdy w dobie pandemii wielu przewoźników redukuje swoją ofertę, są też tacy, którzy ją stale umacniają. Wśród firm, które w ostatnim czasie poczyniły w tym zakresie spore zmiany, jest CldN (Cobelfret Ferries). Przewoźnik z siedzibą w Luksemburgu uruchamia dodatkowy kurs na trasie Zeebrugge-Purfleet (Londyn). Na trasie łączącej Belgię i Anglię od 42. tygodnia będą wykonywane trzy kursy tygodniowo, a nie dwa, jak to miało miejsce dotychczas. Dodatkowo przewoźnik zwiększył też podaż na trasach Rotterdam-Londyn i Rotterdam–Humberside (o 25 proc.). Informacja od armatora pojawiła się niemal w tym samym czasie, gdy P&O Ferries zdecydowało się na ograniczenie oferty połączeń pomiędzy Wielką Brytanią a Europą kontynentalną. Firma skasowała ostatnio serwis Hull-Zeebrugge, a dodatkowo poinformowała o ograniczeniu działalności na linii Dover-Calais.

Galicia już w domu

12 października to ważna data w najnowszej historii firmy Brittany Ferries. Tego dnia we Francji przywitano najnowszy statek we flocie przewoźnika. Chodzi o prom Galicia, który dotarł do Cherbourga po bardzo długiej podróży z Chin, gdzie został zbudowany. Na jego debiut na regularnej trasie trzeba będzie jeszcze jednak chwilę zaczekać. Pozyskany od Stena RoRo na zasadzie czarteru prom typu E-Flexer przejdzie teraz kolejne próby – po testach w Cherbourgu, także w Portsmouth i Plymouth. Potem czeka go pobyt w suchym doku w stoczni w Santander, gdzie wykonane zostaną badania kadłuba i przeprowadzone zostaną ostatnie regulacje. Wkrótce statek zmieni także flagę – z brytyjskiego rejestru trafi do francuskiego. Zgodnie z planem, na trasie Santander-Portsmouth prom powinien się pojawić w połowie grudnia br.

Niedoszły prom Brittany Ferries opuszcza stocznię

Nieukończona konstrukcja promu Honfleur, który powstawał dla firmy Brittany Ferries, opuści wkrótce stocznię FSG. Oznacza to, że niemieckie zakłady, borykające się z poważnymi problemami, nie ukończą prac nad statkiem. Przypomnijmy, że poważne kłopoty stoczni skłoniły firmę Brittany Ferries do zerwania kontraktu. Niedokończony prom postanowił przejąć koncern Siem, który jednak zdecydował się na kontynuowanie prac w innych zakładach. Na razie nie wiadomo, komu zostanie powierzone to zadanie. Wiadomo natomiast, że statek ma opuścić stocznię FSG w ciągu nadchodzących tygodni. Wciąż nie znamy odpowiedzi na pytanie, kto po ukończeniu prac przejmie prom. Prawdopodobnie nie będzie to jednak Brittany Ferries, które – jak wspominaliśmy wcześniej – właśnie odebrało pozyskany na zasadzie czarteru od Stena RoRo nowoczesny prom E-Flexer i czeka na dostawę kolejnych jednostek tej serii.

Foto. Brittany Ferries

Źródło: PromySkat