Ropa naftowa w USA jest wyceniana blisko najwyższych poziomów od 2014 r., po wzroście w czasie 3 poprzednich sesji o 2,5 proc. Inwestorzy oceniają skalę kryzysu energetycznego, który dotyka globalne rynki – informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na listopad na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku kosztuje 82,57 USD, wyżej o 0,16 proc.

Ropa Brent w dostawach na grudzień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie kosztuje zaś 84,39 USD za baryłkę, wyżej o 0,07 proc.

Inwestorzy oceniają sytuację na rynkach w związku z kryzysem energetycznym.

Rosja mocno trzyma w ryzach europejski rynek energii, rezygnując z wysyłania większej ilości gazu ziemnego na Stary Kontynent, pomimo wcześniejszych deklaracji prezydenta Władimira Putina o gotowości zwiększenia dostaw do Europy.

Eksport gazu przez Gazprom SA spadł w ciągu 2 pierwszych tygodni października do najniższego poziomu od co najmniej 2014 r., jak na tę porę roku, ponieważ popyt krajowy pochłania większą cześć produkcji gazu.

Do tego rosyjski koncern nie zarezerwował na listopad dodatkowych mocy przesyłowych na tranzyt gazu przez Ukrainę – chodziło o możliwość przesyłu 9,8 mln m sześc. gazu na dobę.

Gazprom zabukował na następny miesiąc mniejsze przepustowości gazociągu jamalskiego – 31,4 mln m sześc. gazu na dobę z zaproponowanych 89 mln m sześc. na dobę.

Ograniczenia dostaw gazu z Rosji pozostają w mocy pomimo wcześniejszych wypowiedzi prezydenta Rosji, że jego kraj jest przygotowany na omówienie “wszelkich dodatkowych kroków” w celu ustabilizowania rynków energii.

Dostawy gazu z Rosji są teraz na rynkach postrzegane jako jedyny sposób, aby uniknąć jeszcze głębszego kryzysu dostaw w środku zimy.

Rosja wielokrotnie powtarzała, że zanim zwiększy eksport gazu, musi zapełnić krajowe magazyny tego paliwa.

Europejskie kontrakty terminowe na gaz w holenderskim hubie Title Transfer Facility (TTF) zwyżkowały w poniedziałek aż o 15 proc., po spadku w piątek o 8,3 proc.

Na rynkach rośnie więc zainteresowanie zakupami ropy, jako zamiennika do produkcji energii.

“Wygląda na to, że rynek ropy jest teraz w zmiennym stanie i próbuje pogodzić spekulacje z rzeczywistością” – ocenia sytuację na rynkach Howie Lee, ekonomista Oversea-Chinese Banking Corp.

“Chociaż zapasy produktów naftowych są napięte, to nie są na takim poziomie, na którym powinniśmy oczekiwać ropy po 100 USD za baryłkę” – uspokaja.

Na zakończenie poprzedniej sesji ropa w USA zyskała 0,2 proc.

W ub. tygodniu ropa w USA zdrożała o 3,7 proc.

Źródło: PAP

.pl/category/offshore-energetyka/