Kraje zachodnie będą jeszcze podejmować próby udaremnienia projektu Nord Stream 2, ale próby te są skazane na klęskę, bo gazociąg jest gotowy “praktycznie do ostatniej mili” – oświadczył we wtorek szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow na spotkaniu ze studentami.

“Jestem przekonany, że wszystkie próby zdestabilizowania, zakwestionowania (projektu), wszystkie próby, by jego zakończenie obwarować jakimiś warunkami, są skazane na klęskę, chociaż takie próby będą” – powiedział Ławrow. Szef MSZ wypowiadał się na spotkaniu ze studentami i wykładowcami Uniwersytetu im. Immanuela Kanta w Kaliningradzie.

Według Ławrowa firmy realizujące projekt rosyjsko-niemieckiego gazociągu “zbudowały go już praktycznie do ostatniej mili”.

Minister przekonywał, że racje prawne w sprawie projektu są po stronie Rosji, a nie Komisji Europejskiej, która objęła projekt przepisami znowelizowanej dyrektywy energetycznej.

Ławrow zapowiedział także, ze Rosja “będzie bronić” swoich racji i ocenił, że Rosję i Niemcy w sprawie projektu Nord Stream 2 poparło wiele państw UE.

28 lipca operator gazociągu, spółka Nord Stream 2 AG poinformowała, że projekt jest ukończony w 99 procentach. Media w Rosji oceniały wówczas, że końcowe prace zajmą trzy-cztery tygodnie.

Nord Stream 2 – dwunitkowa magistrala wiodąca z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie, ma transportować 55 mld metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie. Budowie rosyjsko-niemieckiego rurociągu sprzeciwiają się Polska, Ukraina, państwa bałtyckie i USA. Krytycy Nord Stream 2 argumentują m.in., że projekt ten zwiększy zależność Europy od rosyjskiego gazu oraz rozszerzy wpływ Kremla na politykę europejską.

Autor: Anna Wróbel/PAP

.pl/category/offshore-energetyka/