Bitwa na słowa między rosyjskimi i amerykańskimi dyplomatami, w ubiegłym tygodniu, była oznaką rosnących napięć między supermocarstwami ścigającymi się o przejęcie arktycznych zasobów, które dzięki zmianom klimatycznym stały się bardziej dostępne.

Podczas spotkania Rady Arktycznej, Ministrowie zgromadzeni w Reykjaviku, w trakcie dyskusji o bezpieczeństwie, po oświadczeniu ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa, że Arktyka “to nasza ziemia i nasze wody”, rozgorzała dyskusja, która zdominowała przebieg dalszych rozmów. “Jesteśmy szczególnie zaniepokojeni tym, co dzieje się w pobliżu naszych granic” – powiedział w czwartek Ławrow po tym, jak dziennikarze zapytali go o to, co Rosja postrzega jako zwiększoną aktywność wojskową USA w regionie. “Będziemy podejmować niezbędne środki w celu zapewnienia naszego bezpieczeństwa, a naszym priorytetem będzie utrzymanie dialogu”.

Szczyt minionego tygodniu skutkował przekazaniem przez Islandię na następne dwa lata przewodnictwa w Radzie Arktycznej – Rosji. Większość przedstawicieli wezwała ośmionarodową grupę do skoncentrowania się na współpracy pokojowej.

“W ciągu najbliższych dwóch lat stworzymy odpowiednie warunki, aby bezpieczeństwo było ważną częścią pracy Rady Arktycznej” – powiedział Ławrow. “Wierzymy, że jeśli tak zdecydujemy, możemy znacznie ożywić ten mechanizm”- dodał.

Arktyka ociepla się ponad dwa razy szybciej niż reszta świata, jest zatem jednym z regionów najbardziej dotkniętych przez zmiany klimatyczne. Lód, który kiedyś przez większą część roku pokrywał wody regionu, zmniejsza się, co w efekcie sprzyja powstawaniu nowych szlaków żeglugowych i stwarza perspektywę łatwiejszego dostępu do niegdyś nieosiągalnych zasobów, takich jak gaz ziemny, ropa naftowa oraz minerały.

Supermocarstwa, w tym Rosja, zabiegają o przejęcie części tych zasobów poprzez zwiększenie obecności wojskowej w regionie, czym doprowadza do serii konfrontacji na szczeblu politycznym.

W ubiegłym roku, na północnym Morzu Beringa, podczas ćwiczeń wojskowych, rosyjskie samoloty zaatakowały amerykańskie łodzie rybackie. W lutym, USA po raz pierwszy wysłały bombowce do Norwegii, wzmacniając tym samym swoją obecność w regionie, a w kwietniu oba kraje, w celu zwiększenia współpracy wojskowej, podpisały nowe porozumienie.

“Arktyka jako region strategicznej rywalizacji przyciągnęła uwagę świata, ale jest ona czymś więcej niż tylko strategicznie lub gospodarczo ważnym regionem” – powiedział podczas czwartkowego posiedzenia Rady Arktycznej, sekretarz stanu USA Antony Blinken. “Jej cechą charakterystyczną była i musi pozostać pokojowa współpraca” – dodał.

Rada, która gromadzi osiem narodów arktycznych – Kanadę, Danię, Finlandię, Islandię, Norwegię, Rosję, Szwecję i USA – a także ludność tubylczą, nie ma mandatu do zajmowania się sprawami bezpieczeństwa. Kiedyś były one negocjowane na osobnym Okrągłym Stole Sił Bezpieczeństwa Arktyki, ale Rosja została wówczas usunięta z tego forum, podobnie jak i z Grupy Ośmiu Zaawansowanych Gospodarek, po tym jak w 2014 roku zaanektowała Krym.

Region ten nie zanotował w swojej historii konfliktów zbrojnych, ponieważ jest trudno dostępnym, a jego surowy klimat utrudnia rozmieszczenie tam wojsk. W wyniku topnienia lodu, kraje próbują zdobyć przyczółek w tym rejonie – powiedziała Kate Guy, starszy współpracownik w Council on Strategic Risks, waszyngtońskiej organizacji non-profit. Arktyka jest domem dla około 30% nieodkrytych, lecz możliwych do wydobycia światowych rezerw gazu i 13% nieodnalezionych rezerw ropy naftowej. Według raportu, którego współautorką jest Guy, a który został opublikowany w ubiegłym tygodniu, prywatna działalność żeglugowa wzrosła w ostatnich latach o 25%. Zwiększona liczba tankowców i łodzi rybackich na tych wodach może doprowadzać do większej ilości wypadków, zaś operacje poszukiwawcze i ratunkowe są często przeprowadzane przez wojsko.

Kluczowa część strategii Rosji, mająca na celu zwiększenie eksportu gazu ziemnego do Azji, zakłada wykorzystanie rosnącego potencjału Północnej Drogi Morskiej, biegnącej wzdłuż wybrzeża Arktyki.

Równocześnie, jak powiedziała Guy, Chiny sygnalizują swoje zainteresowanie małymi wyspami, takimi jak Svalbard.

W miarę rozmarzania wiecznej zmarzliny, siły zbrojne również modernizują swoje obiekty w regionie zamarzniętego gruntu, który pokrywa większość arktycznej ziemi. W ciągu ostatnich pięciu lat, jak wynika z raportu, Departament Obrony USA zwrócił się już o ponad 1 mld dolarów na doposażenie i naprawę trzech alaskańskich baz.

“Jesteśmy zaniepokojeni poziomem ostatniej gniewnej i prowokacyjnej retoryki” – powiedział na szczycie James Stotts, prezes Inuit Circumpolar Council na Alasce. “Nie chcemy widzieć, jak nasza ojczyzna zamienia się w region rywalizacji i konfliktu, nie chcemy widzieć, jak nasz świat pochłaniają problemy innych ludzi”.

Plany Rosji względem Północnej Drogi Morskiej, mogą zintensyfikować napięcie pomiędzy Rosją a USA, jako że oba mocarstwa rozpoczęły rywalizację o dostęp do niezbadanych pokładów zasobów naturalnych Arktyki.

Miejmy nadzieję, że dotychczas niedostępny i niewykorzystywany region Arktyki nie stanie się jedynie źródłem konfliktu, wynikającego z walki mocarstw o zdobycie jej bogactw naturalnych, a przyczyni się również w przyszłości do wzrostu gospodarczego innych kontynentów. Liczymy także na to, że Arktyka otworzy się na rozwój żeglugi turystycznej i zwiększy zasięg transportu morskiego.

Podpis: Agnieszka Godlewska