Marynarka wojenna Rosji / Portal Stoczniowy

Od początku marca w rosyjskich mediach pojawiło się kilkadziesiąt materiałów zawierających zapowiedzi przedstawicieli ministerstwa obrony oraz przemysłu stoczniowego, dotyczących wprowadzenia do służby w marynarce wojennej nowych okrętów oraz zakończenia modernizacji już posiadanych jednostek. Wiele z nich zawiera wzajemnie wykluczające się informacje.

Na początku marca głos w tej sprawie zabrał rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu, który powiedział, że do końca 2019 roku flota otrzyma siedem nowych okrętów wojennych różnego typu, w tym cztery jednostki podwodne. Zaznaczył też, że w tym samym terminie do służby wróci również siedem jednostek, które obecnie są remontowane w stoczniach.

Wypowiedź rosyjskiego ministra padła podczas spotkania z rosyjskimi stoczniowcami w Siewierodwińsku. W cytowanej przez agencję TASS wypowiedzi Siergiej Szojgu stwierdził, że program okrętowy realizowany przez Zjednoczoną Korporację Stocznią, czyli rosyjski państwowy holding morski, zakłada, że do końca 2019 roku marynarka wojenna otrzyma trzy nowe okręty podwodne z napędem jądrowym oraz jeden okręt podwodny z napędem klasycznym (dieslowo-elektrycznym). Jeżeli zaś chodzi o siedem remontowanych okrętów, minister nie wskazał, o jakie jednostki chodzi. Nie sprecyzowały tego także rosyjskie media.

Siergiej Szojgu wskazał też, że najważniejszymi priorytetami dla Zjednoczone Korporacji Stoczniowej oraz stoczni Siewmasz w Siewierodwińsku jest ukończenie budowy i dostarczenie marynarce wojennej dwóch nuklearnych okrętów podwodnych Kniaź Władimir oraz Kazań. Pierwszy to zmodyfikowana wersja okrętu typu Boriej-A (projektu 955A), drugi to jednostka typu Jasień-M (projektu 885M). Szojgu podkreślił, że okręty te zdefiniują przyszłość rosyjskiej floty podwodnej. Zaznaczył, że pomogę one w podniesieniu całościowego potencjału obronnego Rosji, a także wzmocnią pozycję tego kraju na Oceanie Światowym.

Kilka dni później rosyjskie media podały informacje mówiąc, że właśnie okręty podwodne typów Boriej-A oraz Jasień-M w ciągu najbliższych 15-20 lat będą stanowiły trzon Floty Północnej, najsilniejszej floty wchodzącej w skład rosyjskiej marynarki wojennej. Opinią taką wygłosił dowódca Floty Północnej wiceadmirał Nikołaj Jewmenow. W wypowiedzi cytowanej przez media, dowódca Floty Północnej nawiązał do wcześniejszej wypowiedzi ministra Siergieja Szojgu i zaznaczył, że po zakończeniu wszystkich prób jeszcze w tym roku do floty dołącza okręty podwodne Kniaź Władimir oraz Kazań. Wskazał przy tym, że okręty te będą wykorzystywane do wykonywania zadań na Oceanie Arktycznym, także pod pokrywą lodową. Przy okazji, wiceadmirał Nikołaj Jewmenow przypomniał, że obecnie Flota Północna dysponuje dziesięcioma okrętami podwodnymi z napędem jądrowym.

O okręcie podwodnym Kniaź Władimir szczegółowo piszemy tutaj. Natomiast co do okrętu typu Jasień-M, wiadomo, że będzie on przenosił pociski manewrujące z rodziny Kalibr oraz przeciwokrętowe, manewrujące pociski hipersoniczne Oniks. Problem jednak w tym, że pocisk tego typu jeszcze nigdy nie został odpalony z jakiejkolwiek platformy morskiej. Wprawdzie w 2016 roku rakieta Oniks została wykorzystana do ataku na cel w Syrii, ale wówczas rakieta została odpalona z wyrzutni lądowej Bastion. W październiku ubiegłego Rosjanie w Arktyce odpalili pocisk Oniks w wersji przeciwokrętowej, ale znów wykorzystali wyrzutnie lądowe na platformach kołowych.

Może Cię zainteresować:

Marynarka wojenna Rosji w 2018 roku: powolna modernizacja, poważne problemy technologiczne [ANALIZA]

Marynarka wojenna Rosji w 2018 roku: powolna modernizacja, poważne problemy technologiczne [ANALIZA]

Od początku marca w rosyjskich mediach pojawiło się kilkadziesiąt materiałów zawierających zapowiedzi przedstawicieli ministerstwa obrony oraz przemysłu stoczniowego, dotyczących wprowadzenia do służby w marynarce wojennej nowych okrętów oraz zakończenia modernizacji już posiadanych jednostek. Wiele z nich zawiera wzajemnie wykluczające się informacje. Czytaj dalej

Ponadto w komunikatach propagandowych Rosjanie podkreślają, że wkrótce uzbroją swoje okręty w jeszcze lepsze rakiety typu Cyrkon. Niedawno media w Rosji podały, że pierwszy start pocisku z platformy pływającej ma odbyć się jeszcze przed końcem 2019 roku. Agencja TASS napisała, powołując się na anonimowego rozmówcę związanego z „kompleksem przemysłowo-obronnym”, że pocisk zostanie wystrzelony z najnowszej fregaty rosyjskiej floty Admirał Gorszkow (projektu 22350). W tej samej depeszy agencja przekazała, że okręt podwodny Kazań pierwsze próbne odpalenia rakiety Cyrkon w położeniu nawodnym oraz w zanurzeniu przeprowadzi w roku 2020. Pod koniec lutego prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin zachwalał ten pocisk i mówił, że osiąga on prędkość dziewięciokrotnie przekraczająca prędkość dźwięku, a jej zasięg to tysiąc km. Dodał też, że rakiety będą mogły być wystrzeliwane z okrętów przystosowanych do przenoszenia systemu rakietowego Kalibr.

Co do Cyrkonów, to warto podkreślić, że Rosjanie oficjalnymi kanałami kolportują informację, że pociski tego typu mają wejść na uzbrojenie okrętów w 2023 roku. Wydawana przez rosyjskie ministerstw obrony Krasnaja Zwiezda napisala, że próby pocisku w wersji odpalanej z okrętów nawodnych mają zakończyć się w 2022 roku. Według pisma do tej pory przeprowadzono jedynie testowe odpalenie rakiety typu Cyrkon z platformy lądowej. Rosyjska flota liczy jednak, że Cyrkony będą uzbrojeniem odstraszającym, przenoszonym przez okręty projektu 22350 i 22350M, a także krążowniki z napędem jądrowym projektu 1144, a także okręty podwodne projektu 885M i nowe niszczyciele typu Lider (projekt 23560E). Jeżeli chodzi o te ostatnie okręty, to Rosjanie jeszcze nie zbudowali jednostki prototypowej.

Może Cię zainteresować:

Marynarka wojenna Rosji w 2018 roku: powolna modernizacja, poważne problemy technologiczne [ANALIZA]

Marynarka wojenna Rosji w 2018 roku: powolna modernizacja, poważne problemy technologiczne [ANALIZA]

Od początku marca w rosyjskich mediach pojawiło się kilkadziesiąt materiałów zawierających zapowiedzi przedstawicieli ministerstwa obrony oraz przemysłu stoczniowego, dotyczących wprowadzenia do służby w marynarce wojennej nowych okrętów oraz zakończenia modernizacji już posiadanych jednostek. Wiele z nich zawiera wzajemnie wykluczające się informacje. Czytaj dalej

Szumne zapowiedzi dotyczą też Floty Czarnomorskiej. Na przykład kilka dni temu jej dowódca wiceadmirał Aleksander Moisejew zapowiedział, że w 2019 roku otrzyma 13 jednostek. Najprawdopodobniej w tym przypadku chodzi jednak o przekazanie Flocie Czarnomorskiej jednostek, które obecnie służą w innych flotach. Warto odnotować, że dowódca Floty Czarnomorskiej wskazał nawet, że niektóre z tych 13 jednostek będą uzbrojone w pociski manewrujące Kalibr.

Spośród szumnych zapowiedzi rosyjskich mediów dotyczących modernizacji marynarki wojennej może warto zwrócić uwagę jeszcze na jedną: 17 marca media w Rosji podały, że nowe fregaty projektu 22350M mają być przystosowane do przenoszenia 48 pocisków manewrujących z rodziny Kalibr. Za projekt i przygotowanie dokumentacji technicznej tego projektu odpowiada Północne Biuro Projektowe w Sankt Petersburgu.

Podpis: tz