Nakhimov / Portal Stoczniowy

17 stycznia biuro prasowe rosyjskiej stoczni Siewmasz (Siewiernoje Maszynostroitielnoje Priedprijatije) poinformowało, że przechodzący obecnie naprawę i modernizację rosyjski ciężki krążownik rakietowy o napędzie atomowym Admirał Nachimow będzie gotowy do testów morskich już w 2020 roku.

Zwodowany w kwietniu 1986 roku okręt projektu 11442M, przed 1992 rokiem znany pod nazwą Kalinin, przez nieco ponad 10 lat służył w rosyjskiej marynarce wojennej, a od 1999 roku przebywa w stoczni Siewmasz. Przez ponad 20 lat ogłaszano kolejne plany jego naprawy i modernizacji. Ostatnia z deklaracji rządu rosyjskiego, złożona na wiosnę 2013 roku, doprowadziła do faktycznego rozpoczęcia prac nad okrętem na jesieni 2014 roku.

– Remont okrętu projektu 11442M kontynuowany jest obecnie w mokrym doku. Naprawa, modernizacja i powlekanie konstrukcji kadłuba już się zakończyły. Rozpoczęto prace malarskie i izolacyjne na zewnętrznej obudowie i znakowaniu. Oczekuje się, że okręt wojenny rozpocznie próby w 2020 roku – wynika z informacji biura prasowego stoczni Siewmasz.

Może Cię zainteresować:

Marynarka wojenna Rosji w 2018 roku: powolna modernizacja, poważne problemy technologiczne [ANALIZA]

Marynarka wojenna Rosji w 2018 roku: powolna modernizacja, poważne problemy technologiczne [ANALIZA]

17 stycznia biuro prasowe rosyjskiej stoczni Siewmasz (Siewiernoje Maszynostroitielnoje Priedprijatije) poinformowało, że przechodzący obecnie naprawę i modernizację rosyjski ciężki krążownik rakietowy o napędzie atomowym Admirał Nachimow będzie gotowy do testów morskich już w 2020 roku. Czytaj dalej

W efekcie prowadzonych prac modernizacyjnych krążownik Admirał Nachimow zostanie uzbrojony w pociski manewrujące Oniks oraz Kalibr, a także hipersoniczne Cyrkon (w miejsce obecnych na pokładzie pocisków Granit). Ponadto oczekuje się, że okręty tego projektu otrzymają nowoczesne pociski przeciwlotnicze, systemy komunikacyjne, nawigację, system podtrzymywania życia i inne wyposażenie.

Oprócz remontu i modernizacji krążownika Admirał Nachimow, stocznia poinformowała, że trwają obecnie prace nad zakończeniem testów dwóch okrętów podwodnych o napędzie atomowym projektu 955A Borei-A oraz projektu 885M Jesień-M. – Okręty Kniaź Władimir oraz Kazań rozpoczęły testy. Obie jednostki o napędzie atomowym prowadziły na morzu ćwiczenia w ramach przydzielonych im misji – stanowi informacja stoczni Siewmasz.

Znajdująca się w Siewierodwińsku stocznia Siewmasz, w czasach Związku Radzieckiego znana jako zakład nr 402, jest obecnie jedynym w Rosji producentem okrętów podwodnych o napędzie atomowym. Oprócz produkcji wojskowej zajmuje się również realizacją projektów na potrzeby przedsiębiorstw działających w obszarze wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego, a także budową statków dla sektora cywilnego. Obroty stoczni w 2017 roku wyniosły ponad 1,5 mld dolarów amerykańskich.

Może Cię zainteresować:

Bujany-M i Karakurty, czyli lekkie, ale groźne kanonierki Putina

Bujany-M i Karakurty, czyli lekkie, ale groźne kanonierki Putina

17 stycznia biuro prasowe rosyjskiej stoczni Siewmasz (Siewiernoje Maszynostroitielnoje Priedprijatije) poinformowało, że przechodzący obecnie naprawę i modernizację rosyjski ciężki krążownik rakietowy o napędzie atomowym Admirał Nachimow będzie gotowy do testów morskich już w 2020 roku. Czytaj dalej

Przykład krążownika Admirał Nachimow jest egzemplifikacją stanu rosyjskiej floty w szerszym kontekście. Większość okrętów marynarki wojennej to jednostki przestarzałe, skonstruowane bądź mające korzenie jeszcze w Związku Radzieckim. W ostatnich latach zimnej wojny Związek Radziecki był zdeterminowany, aby dorównać potężnej amerykańskiej marynarce wojennej na pełnym morzu. Moskwa sfinansowała budowę pierwszych trzech pełnowymiarowych lotniskowców pod koniec lat 70. i 80. XX wieku – konwencjonalnego Kuzniecowa i jego siostrzanej jednostki oraz okrętu napędzanego energią jądrową. Upadek państwa przerwał plany ekspansji morskiej. Rosjanom udało się jedynie dokończyć w ukraińskiej stoczni Kuzniecowa, nie było jednak wystarczająco dużo pieniędzy dla dwóch innych jednostek. Podobny los spotkał w zasadzie wszystkie pozostałe planowane duże okręty.

Oddany do służby w 1991 roku lotniskowiec Admirał Kuzniecow był ostatnim dużym rosyjskim okrętem wojennym. W ciągu ostatnich 25 lat z poważniejszych jednostek Rosja była w stanie budować w zasadzie jedynie okręty podwodne oraz relatywnie niewielkie fregaty. Jednak wiele obecnych okrętów wojennych – i wszystkie jej duże jednostki – są pozostałościami z czasów radzieckich. Są to okręty przestarzałe, podatne na awarie mechaniczne i niewygodne dla załóg – szczególnie w porównaniu z najnowszymi okrętami produkcji amerykańskiej, europejskiej czy nawet chińskiej. Same Stany Zjednoczone budują około ośmiu nowych okrętów wojennych rocznie. Obecnie budują również zupełnie nowy lotniskowiec o napędzie atomowym.

Może Cię zainteresować:

Bujany-M i Karakurty, czyli lekkie, ale groźne kanonierki Putina

Bujany-M i Karakurty, czyli lekkie, ale groźne kanonierki Putina

17 stycznia biuro prasowe rosyjskiej stoczni Siewmasz (Siewiernoje Maszynostroitielnoje Priedprijatije) poinformowało, że przechodzący obecnie naprawę i modernizację rosyjski ciężki krążownik rakietowy o napędzie atomowym Admirał Nachimow będzie gotowy do testów morskich już w 2020 roku. Czytaj dalej

W efekcie spośród wszystkich 27 dużych bojowych okrętów nawodnych, jedynie cztery zostały zwodowane w ciągu ostatnich 25 lat. Większość obecnie użytkowanych jednostek zbliża się do kresu swej żywotności, a pojedyncze przypadki napraw i modernizacji (jak np. wspomniane krążownika rakietowego Nachimowa) niewiele są w stanie w tym zakresie zmienić. Sam lotniskowiec Kuzniecow, teoretycznie będący w służbie, w praktyce jest jednostką, która według zapowiedzi będzie w stanie powrócić w morze najwcześniej w 2021 roku. Okręt przechodzi obecnie modernizację a wypadek, któremu uległ w październiku ubiegłego roku, prawdopodobnie spowoduje przesunięcie powyższego terminu powrotu do służby.

Obecnie w zasadzie jedynymi względnie silnymi i nowoczesnymi komponentami rosyjskiej marynarki wojennej są okręty podwodne i niewielkie jednostki nawodne (wielkości korwety lub nawet mniejsze). Spośród poważnych konstrukcji okręty podwodne, zarówno te o napędzie konwencjonalnym jak i atomowym, są niemal jedynymi jednostkami od zakończenia zimnej wojny, które rosyjski przemysł okrętowy jest w stanie produkować. Po 1991 roku do służby trafiło 26 nowych jednostek (z czego 13 po 2000 roku) i chociaż łącznie rosyjskie siły podwodne uległy zmniejszeniu, to obecnie łącznie 12 okrętów podwodnych (7 typu Jesień i 5 typu Borei) znajduje się na różnych etapach budowy lub testów.

Może Cię zainteresować:

Prototypowa korweta rakietowa typu Karakurt włączona do służby w rosyjskiej marynarce

Prototypowa korweta rakietowa typu Karakurt włączona do służby w rosyjskiej marynarce

17 stycznia biuro prasowe rosyjskiej stoczni Siewmasz (Siewiernoje Maszynostroitielnoje Priedprijatije) poinformowało, że przechodzący obecnie naprawę i modernizację rosyjski ciężki krążownik rakietowy o napędzie atomowym Admirał Nachimow będzie gotowy do testów morskich już w 2020 roku. Czytaj dalej

W sumie ambicje morskie Moskwy są niemal całkowicie nierealistyczne. Dopóki Rosja nie odbuduje swojego przemysłu stoczniowego, dopóty nie będzie w stanie konkurować z Zachodem, Chinami, Japonią czy Koreą Południową. Natomiast dopóki państwo nie zrestrukturyzuje swojej gospodarki, nie będzie w stanie odbudować swojego przemysłu stoczniowego. Niezależnie od wysokich wydatków na obronę, Rosja może próbować konkurować wyłącznie w bardzo wąskich obszarach produkcji stoczniowej, jak np. wspomniane okręty podwodne oraz średniej wielkości fregaty i korwety. Jednocześnie należy zauważyć, że, rosyjski przemysł wykonał poważną pracę polegającą na instalowaniu nowych systemów rakietowych na istniejących platformach, co powoduje, że przynajmniej jeszcze przez jakiś czas będą one groźne.

Podpis: km