Gdy 23 kwietnia w stoczni Jantar w Kaliningradzie rozpoczęto budowę kolejnej pary okrętów desantowych typu Iwan Grień, nie spodziewano się że okręty drugiej serii będą istotnie różnić się od pierwowzorów. Tymczasem ujawnione przez stocznię w dniu 1 lipca informacje, dotyczą jednostek istotnie różniących się od Iwana Grienia i Petra Morgunowa.

Nowe jednostki o znanych już nazwach: Wasilij Truszin i Władymir Andriejew, mają być dłuższe szersze i generalnie większe od poprzedników. Mają też posiadać większe i pojemniejsze nadbudówki, hangar i lądowisko dla śmigłowców. Skutkiem tych zmian będzie oczywiście większa wyporność nowych BDK (Bolszoj Desantnyj Korabl – duży okręt desantowy) wynosząca 7 000-8 000 ton. Pozwoli to na zwiększenie liczby zabieranych czołgów i żołnierzy . Pozwoli też na podwojenie liczby przenoszonych śmigłowców i włączenie do składu grupy lotniczej śmigłowców uderzeniowych Ka-52. Warto wspomnieć że pierwsza para posiada wyporność 6 000 ton i przewozi 2 śmigłowce, 13 czołgów podstawowych lub 36 transporterów opancerzonych/bwp i 300 żołnierzy.

Rosyjskie plany zakładają dostarczenie nowych BDK w latach 2023-24. Tak szybka realizacja budowy ma być efektem nabytych doświadczeń z prac przy poprzednikach i niejako efektem budowy seryjnej. Trzeba jednak pamiętać ze mimo deklarowanych przez wykonawcę braku przewidywanych problemów technologicznych, budowane będą właściwie okręty nowego projektu, unowocześnionego i wyposażanego w nowe podzespoły i wyposażenie. Nie jest też jasne czy zmianie ulegnie siłownia okrętowa, jeśli nie to wątpliwe jest zachowanie wymaganych parametrów eksploatacyjnych. Jeśli tak, to będzie to istotna zmiana, i nawet zastosowanie rodzimych komponentów z pewnością nie skróci czasu budowy. Oba nowe okręty mają zasilić Flotę Oceanu Spokojnego. Ich budowa oraz nacisk na jak najszybszą realizację jest skutkiem braku niedostarczonych przez Francję  Mistral’i.

Podpis: tw