Według doniesień amerykańskich nawet dziś w nocy mógł nastąpić wybór w programie nowej fregaty dla US Navy. Wysoce prawdopodobnym jest że zwycięzcą zostanie w nim ktoś z dwójki: Austal USA lub Fincantieri Marinette Marine.

Według portalu ekonomicznego Forbes, w nocy z 30.04 na 1.05 czasu polskiego nastąpi wybór zwycięzcy w programie budowy nowej fregaty dla floty USA. Kontrakt ten zapewni zwycięzcy obecność na rynku zbrojeniowym na następne kilkadziesiąt lat. Pierwsza faza dotyczy budowy 10 fregat których koszt jednostkowy ma wynieść od 900 do 1300 mln USD. Jednak pewne jest, że pójdą za nimi następne gdyż nowe okręty mają załatać dziurę” powstałą po wycofaniu fregat typu  O.H Perry, niewypełnioną przez nieudane koncepcyjnie LCS.  Już obecnie wiadomo o drugiej serii 10 okrętów które mają być zlecone po rozpoczęciu budowy pierwszej serii.

Wizja projektu: Huntington Ingalls Industries 

O kontrakt ubiegają się jak wiadomo cztery zespoły:

  • Fincantieri Marinette Marine z projektem rozwiniętym npdst. typu FREMM;
  • Austal USA z okrętem będącą daleką modyfikacją LCS Independance;
  • General Dynamics Bath Iron Works z wariantem fregat Alvaro de Bazan;
  • Huntington Ingalls Industries z najmniej znanym projektem mającym być albo klonem National Security Cutter opracowanego dla USCG, albo „downsizingowanym” niszczycielem Arleigh Burke albo klonem fregat brytyjskiego typu City.

Wizja projektu: Fincantieri Marinette Marine 

Ponadto w rywalizacji uczestniczy jeden istotny gracz, jakim jest Lockheed Martin, który wprawdzie wycofał swój projekt z konkursu, lecz zrobił to wiedząc że i tak większość wyposażenia i uzbrojenia nowych fregat będzie pochodziła  z jego oferty. Tym samym ocenił że będzie zwycięzcą w każdym z możliwych wyborów jako główny dostawca najdroższych komponentów.

Każda z powyższych ofert ma swoje zalety jak i wady jeśli mowa o atrybutach technicznych proponowanych okrętów. Jednak nie można ich rozpatrywać w oderwaniu od wewnętrznej polityki amerykańskiej (zwłaszcza w kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich w USA) oraz sytuacji ekonomicznej i posiadanego portfela zamówień oferujących je zespołów. Ważny jest też wpływ wyboru konkretnego wykonawcy na rynek pracy, spadek lub wzrost wybranych stanach USA, wpływ na konkurencyjność na rynku zbrojeniowym i dążenie do dywersyfikacji dostawców. W dodatku w przypadku zakupu „koni roboczych” największej floty świata, wartością niezwykle istotną mogą okazać się nie jednostkowe możliwości bojowe jednostki lecz jej koszty a właściwie koszty budowy i eksploatacji całej ich serii.

Wizja projektu: Austal USA 

Mając na uwadze tak zdefiniowane kryteria można ocenić szanse poszczególnych zespołów:

  • GD BIW – oferowana fregata posiada wysoki potencjał bojowy, jest opracowana od początku z zastosowaniem amerykańskiego uzbrojenia i wyposażenia, wykorzystuje system AEGIS, jego oferenci mają bogate doświadczenia z integracją podzespołów i współpracą z Lockheed Martin. Proponowany okręt ma jednak „złą prasę” ze względu na opinie powstałe po utracie norweskiej fregaty Helge Ingstadt (F313), głoszące niską odporność okrętów projektowanych przez Navantię. Ponadto GD BIW ma obecnie natłok zamówień (niszczyciele typów Zumwalt i Arleigh Burke), których nie jest w stanie wykonać planowo oraz długotrwały spór ze związkami zawodowymi branży metalowej, negocjującymi wyższe stawki dla pracowników.
  • HII – zalety i wady okrętu o którym niewiele wiadomo są w tym przypadku trudne do określenia. Niemniej jednak HII ma podobny – a nawet większy – problem do BIW. Jest nim nadmiar zamówień (niszczyciele typu Arleigh Burke, kutry NSC dla USCG, śmigłowcowce desantowe typu LHA-6 America, desantowce San Antonio Flight II) który po ewentualnym wygraniu programu FFG(X) może doprowadzić do zatorów w produkcji. Do tego dochodzi obawa administracji przed uzależnieniem się od jednego wykonawcy posiadającego ponadto stocznię w rejonie często doświadczanym przez niszczycielskie huragany.
  • Austal USA – oferowany okręt ma prawdopodobnie najwięcej wad, odziedziczonych zresztą od swego pierwowzoru wykorzystującego wiele technologii cywilnych szybkich promów. Najważniejszym z nich jest wykorzystywane do budowy okrętów aluminium, oceniane jako wrażliwe na ogień i nie zapewniające właściwej przeżywalności okrętu. Tu też cieniem kładzie się wypalenie zaatakowanego przez Huti w Jemenie szybkiego transportowca HSV2-Swift, zbudowanego w tej samej technologii. Ponadto USN ciągle doświadcza problemów z eksploatowanymi LCS Independence, a sam pomysł ich budowy jest oceniany bardzo krytycznie przez wiele znaczących gremiów. Ta krytyczna ocena jest też jedną z przyczyn realizacji całego programu FFG(X). Trudno więc uzasadnić wybór „lekarstwa na problem” kolejno tego problemu wariacją. Austal USA jest w trudnej sytuacji braku nowych zamówień i wizji redukcji zatrudnienia lub zmiany profilu produkcji na bardziej tradycyjne stalowe jednostki. W związku z tym dla tej firmy konkurs FFG(X) jest sprawą typu „być albo nie być” i oferowane przez tą firmę warunki mogą być korzystniejsze od innych. Paradoksalnie jednak słabość Austal’a może być jego zaletą, gdyż administracji trudno może być uzasadnić wybór innej stoczni i upadek lokalnego rynku pracy. Jednak na decyzji rządu może zaważyć fakt osobistej niechęci prezydenta Trump’a do byłego prokuratora generalnego (z nadania Trump’a), a obecnie senatora ze stanu Alabama, który z najbliższego współpracownika stał się najgorszym wrogiem prezydenta po tym jak wykluczył się ze śledztwa w sprawie wpływu Rosji na wybór Trumpa.
  • FMM – oferowany klon FREMM-a jest jednym z dwóch okrętów o największym potencjale bojowym, nie ma jednak odium „delikatności konstrukcji” przypisywanej fregacie wzorowanej na okręcie hiszpańskim. Jednak czynniki te mają mniejsze znaczenie w obliczu kluczowego znaczenia dla przyszłych wyborów wyniku głosowania w stanie Wisconsin, należącego do grupy „stanów obrotowych” czyli takich gdzie preferencje wyborców są zmienne i takich z których głosy w istocie decydują o wyniku wyborów. Wybór tej oferty uprawdopodabnia również osobista relacja sekretarza obrony Mark’a Esper’a z szefem FMM emerytowanym admirałem Richardem Hunt’em, którzy pracowali w przeszłości w zbrojeniowym Raytheon’ie. Hunt jest również byłym dowódcą fregat w USN, wrogiem nieudanych LCS i zwolennikiem fregat w ich jak najbardziej zaawansowanej technologicznie formie. A tak oceniana jest proponowana przez FMM jednostka. Jedyną wskazywaną wadą projektu FMM jest konieczność znacznej rozbudowy posiadanych przez firmę zdolności produkcyjnych co może zagrozić terminowości dostaw. Jednak doświadczenie FMM, silni ekonomicznie partnerzy i wyjątkowe relacje z Lockheedem mogą przeważyć szalę na ich korzyść.

Wizja projektu: General Dynamics Bath Iron Works 

Opisywany przez Forbes’a wybór pomiędzy „klonem LCS-a” a „klonem FREMM-a”, jest w istocie wyborem pomiędzy rozwiązaniem prostszym i tańszym a rozwiązaniem oferującym możliwości porównywalne z najlepszymi fregatami świata. Pomiędzy fregatą patrolową a fregatą pierwszoliniową, pomiędzy jednostką dozorową a uzupełnieniem lub zastępstwem dla niszczycieli z systemem AEGIS. Jest również wyborem pomiędzy Alabamą a Wisconsin i być może pomiędzy Trump’em a jednym z jego kontrkandydatów. Być może również pomiędzy US Navy „policyjną” a US Navy gotową do obrony wolności żeglugi np. na wodach Morza Południowochińskiego.

Podpis: TW