Foto. portalstoczniowy.pl

W Polsce od bardzo dawna toczą się dyskusje odnośnie potrzeb i przyszłości Marynarki Wojennej RP (niestety niewiele z nich wynika, ponieważ nadal brakuje kluczowych decyzji w tym zakresie), których częścią jest wątek dotyczący właściwych rozmiarów planowanych do pozyskania okrętów nawodnych. Bardzo dużo uwagi poświęca się kwestii długości i wyporności, możliwościom stoczni do budowy poszczególnych klas (patrz mit o ograniczeniach długości możliwych do budowy okrętów w PGZ Stoczni Wojennej, dawnej Stoczni Marynarki Wojennej), a często zapomina się o innych istotnych elementach takich porównań. Dlatego też Portal Stoczniowy postanowił przygotować grafikę zestawiającą najważniejsze parametry i charakterystyki trzech podstawowych rozważanych w Polsce klas uderzeniowych okrętów nawodnych.

Parametry starano się opracować na bazie uśrednionych lub typowych parametrów charakterystycznych dla danej klasy okrętów: fregat, korwet i kutrów rakietowych. Porównane zostały zatem: zadania możliwe do wykonywania, wyporność, długość, autonomiczność, dzielność morska, systemy uzbrojenia wraz z ich zasięgiem rażenia i zapasem amunicji,   zasięgi rozpoznania podstawowych sensorów oraz cena (platformy i całego okrętu z systemami walki). Oczywiście należy mieć na uwadze, że zestawienia tego typu muszą w pewnym stopniu stanowić uogólnienie i że granica między tymi klasami jest bardzo płynna i często zależy od uwarunkowań narodowych, czego najlepszym przykładem jest program pozyskania nowych korwet typu Pohjanmaa.

Patrząc na powyższą grafikę widać trzy zasadnicze różnice, które istotnie wpływają na funkcjonalność poszczególnych klas okrętów bojowych. Jest to po pierwsze wynikająca w znacznej części z rozmiarów okrętu zdolność do prowadzenia długotrwałych działań na odległych od swoich baz akwenach morskich niezależenie od panujących warunków atmosferycznych – rośnie ona skokowo wraz ze wzrostem rozmiarów okrętów i praktycznie jedynie fregaty (i nie opisywane tutaj większe klasy okrętów nawodnych) są zdolne do prowadzenia działań tego typu. Druga zasadnicza różnica to zasięg przenoszonych środków rozpoznania sytuacji powietrznej i kierowania ogniem przeciwko celom powietrznym  – tutaj różnica wynika w dużej mierze z charakterystyk stateczności okrętów, ponieważ jednym rozwiązaniem jest w tym wypadku montowanie ciężkich stacji radiolokacyjnych i to na wysokim maszcie, co jest możliwe jedynie w wypadku dużych okrętów nawodnych. W wypadku pozostałych obszarów rozpoznania kwestie rozmiaru okrętu nie wpływają istotnie na zasięgi i wynikają one głównie z parametrów zastosowanych sensorów. Wreszcie trzecią dużą różnicą jest rozmiar przenoszonej jednostki ognia – nawet jeżeli wszystkie trzy klasy okrętów są w stanie przenosić większość z dostępnych na rynku systemów uzbrojenia morskiego, to jednak ze względów na rozmiary okrętów występują ogromne różnice w zakresie ilości przenoszonej amunicji, rakiet i torped. Wymienione powyżej różnice związane z dużym rozstrzałem wielkości poszczególnych klas omawianych tu okrętów są w praktyce nie do przeskoczenia, ale można z tego wyciągnąć pewne wnioski w odniesieniu do polskich dyskusji odnośnie przyszłości Marynarki Wojennej RP (ponownie oczywiście pod warunkiem, że decydenci wreszcie zdecydują się na podjęcie jakiś decyzji w tym zakresie, co wydaje się dzisiaj prawdziwie palącą potrzebą).

Nie stanowi też już dzisiaj żadnej tajemnicy fakt, że o cenie współczesnych okrętów bojowych decyduje w znacznej mierze zestaw wybranych systemów walki, a nie koszt platformy. W związku z tym cena samych okrętów rośnie nieproporcjonalnie powoli względem rozmiarów jednostek – z wyjątkiem najbardziej wyrafinowanych platform projektowanych np. z założeniem wyjątkowo niskiego pola odbicia fal radarowych albo z niekonwencjonalnymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi. Pokazuje to, że opłacalne ekonomicznie jest inwestowanie w większe platformy posiadające zapas przestrzeni ułatwiający montowanie systemów walki (od razu lub w trakcie eksploatacji) w myśl koncepcji fitted for not with. Po tym porównaniu widać, że najbardziej uniwersalnym i efektywnym kosztowo rozwiązaniem jest okręt klasy fregata.

Podpis: ACK