Orsted Offshore / Portal Stoczniowy

Rząd w Tallinie nie wyda pozwolenia na budowę morskiej farmy wiatrowej, która miała powstać u wybrzeży Estonii. Estońskie władze tłumaczą to opinią swoich służb, zgodnie z którą elektrownie wiatrowe na morzu stanowiłyby zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.   

Spółka celowa Saare Wind Energy OU, utworzona przez firmy Veiko Vali (66,7 proc.) oraz Kuido Kartau (33,3 proc.), pracowała nad projektem pierwszej estońskiej farmy wiatrowej na morzu od roku 2015.

Farma wiatrowa miała powstać w odległości 10-27 km od wyspy Saaremaa i składałaby się ze 100 elektrowni wiatrowych o całkowitej mocy 600 MW. Koszt inwestycji wyceniono wstępnie na 1,7 mld euro.

Może Cię zainteresować:

Biznes liczy na miliardowe zyski z segmentu offshore. Przykład Wielkiej Brytanii

Biznes liczy na miliardowe zyski z segmentu offshore. Przykład Wielkiej Brytanii

Rząd w Tallinie nie wyda pozwolenia na budowę morskiej farmy wiatrowej, która miała powstać u wybrzeży Estonii. Estońskie władze tłumaczą to opinią swoich służb, zgodnie z którą elektrownie wiatrowe na morzu stanowiłyby zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Czytaj dalej

Wiatraki na morskiej farmie wiatrowej Saarema miały produkować energię w ilości 2,8 TWh w skali roku, co stanowi około 30 proc. wytwarzania w estońskiej energetyce.

Jak informuje estońskie stowarzyszenie energetyki wiatrowej, inwestycja została jednak teraz zablokowana, a estońskie władze ogłosiły, że nie zostanie dla niej wydane pozwolenia na budowę, powołując się na opinię rządowego biura bezpieczeństwa wewnętrznego, zgodnie z którą wiatraki na morzu miałyby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.

Według operatora estońskiego systemu przesyłowego Elering, w 2018 roku odnawialne źródła energii w Estonii wytworzyły w sumie 1,665 TWh energii elektrycznej w stosunku do generacji rzędu 1,62 TWh w roku 2017. Ubiegłoroczny udział OZE w krajowym miksie konsumpcji energii elektrycznej wyniósł 17,1 proc.

W estońskim miksie wytwarzania energii elektrycznej z OZE dominowała w ubiegłym roku generacja z biomasy, biogazu i odpadów, która wyniosła 1,04 TWh (908 GWh rok wcześniej) i stanowiła 62 proc. krajowego miksu odnawialnej energii elektrycznej.

Elektrownie wiatrowe w Estonii wytworzyły w ubiegłym roku 590 GWh energii elektrycznej, czyli o 12 proc. mniej niż w roku 2017. Tym samym producenci energii wiatrowej nie przekroczyli progu 600 GWh, po przekroczeniu którego za wyprodukowaną energię przestałyby przysługiwać dopłaty. W ubiegłym roku estońskie władze wypłaciły subsydia za wytworzenie 490 GWh energii wiatrowej.

Może Cię zainteresować:

Offshore: nowa spółka PGE Baltica zbuduje farmy wiatrowe na Bałtyku

Offshore: nowa spółka PGE Baltica zbuduje farmy wiatrowe na Bałtyku

Rząd w Tallinie nie wyda pozwolenia na budowę morskiej farmy wiatrowej, która miała powstać u wybrzeży Estonii. Estońskie władze tłumaczą to opinią swoich służb, zgodnie z którą elektrownie wiatrowe na morzu stanowiłyby zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Czytaj dalej

Ponadto na estoński miks OZE w ubiegłym roku złożyła się produkcja 19 GWh z elektrowni wodnych, a estońskie elektrownie fotowoltaiczne wytworzyły 13 GWh.

Zgodnie z projektem wysłanego do Brukseli planu na rzecz energii i klimatu, do 2030 roku Estończycy chcą zwiększyć udział energii odnawialnej w krajowym miksie konsumpcji do 50 proc., w tym udział w konsumpcji wyłącznie energii elektrycznej ma wynieść 30 proc., natomiast w ciepłownictwie cel ustalono aż na 80 proc.

Udział OZE w estońskim miksie konsumpcji energii w elektroenergetyce, ciepłownictwie i transporcie w 2020 roku zgodnie z zobowiązaniami unijnymi powinien wynieść 25 proc. Tymczasem, według Eurostatu, Estończycy w 2017 roku osiągnęli już poziom 29,2 proc.

Jednak przy tym Estończykom nie udało się jeszcze osiągnąć udziału OZE w krajowym miksie konsumpcji energii elektrycznej do poziomu 17,6 proc. do roku 2020.

Źródło: gramwzielone.pl.