PGZ Stocznia Wojenna odzyskuje wigor. Po latach upadłości przedsiębiorstwo przechodzi głęboką modernizację. Obecnie stocznia realizuje remonty i buduje częściowo wyposażony kadłub okrętu wywiadowczego dla szwedzkiej marynarki wojennej. Pracownicy dostają wyższe pensje, a na horyzoncie rysują się nowe kontrakty.

 

Sytuacja PGZ Stoczni Wojennej dowodzi, że wykupienie przedsiębiorstwa dawnej Stoczni Marynarki Wojennej od syndyka i włączenie firmy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej było decyzją trafną. Minęło raptem kilka miesięcy od przejęciu stoczni, a spółka z miesiąca na miesiąc wchodzi na coraz wyższe obroty.

Budowa okrętu dla szwedzkiej marynarki

W czerwcu br. na terenie PGZ Stoczni Wojennej ruszyła budowa okrętu rozpoznania radioelektronicznego dla Marynarki Wojennej Królestwa Szwecji. Prace realizuje konsorcjum Stoczni Remontowej Nauta oraz PGZ Stoczni Wojennej. Obie firmy należą do grupy PGZ. Jeszcze w ubiegłym roku szwedzki koncern obronny Saab zlecił budowę częściowo wyposażonego kadłuba jednostki Naucie, ale po tym, jak rodzina stoczni działających pod szyldem PGZ się powiększyła, do projektu przystąpiła Stocznia Wojenna.

Okręt będzie mierzył 74 m długości, a jego wyporność będzie wynosić 2,2 tys. ton. W czerwcu prezes Stoczni Wojennej Konrad Konefał mówił, że położenie stępki pod budowę okrętu „otwiera nowy rozdział” w historii spółki. Przypomniał, że ostatnia stępka została położna w stoczni ponad 10 lat temu.

Zobacz też: Francuska współpraca przemysłowa w kraju użytkownika. Czy to właściwy przykład dla Polski?

– Wspólnie z Nautą zbudujemy okręt niemal w całości, bo tylko specjalistyczne urządzenia związane z detekcją sygnału, kryptografią, co jest strzeżone przez stronę szwedzką, zostaną zamontowane w Karlskronie – mówił wówczas szef Stoczni Wojennej.

 

Konsorcjum spółek PGZ kończy budowę Ślązaka

Wraz z przedsiębiorstwem dawnej Stoczni Marynarki Wojennej obecna Stocznia Wojenna przejęła także niedokończony projekt budowy okrętu patrolowego ORP Ślązak. Pod koniec czerwca podpisano umowę na dokończenie jednostki. Za prace odpowiada konsorcjum spółek Polska Grupa Zbrojeniowa oraz PGZ Stocznia Wojenna. Przy okazji podpisania umowy ministerstwo obrony zapowiedziało, że według przyjętego harmonogramu prac przekazanie Ślązaka marynarce wojennej ma nastąpić w marcu przyszłego roku.

Ślązak mierzy 95 m długości i 13 m szerokości. Jego wyporność to 1,8 tys. ton. MON podało, że zestaw uzbrojenia, który finalnie znajdzie się na wyposażeniu okrętu, będzie następujący: armata okrętowa OTO Melara kal. 76 mm, dwa działka Marlin-WS kal. 30 mm, cztery wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych krótkiego zasięgu Grom oraz cztery karabiny maszynowe 12,7 mm.

Zobacz też: Port Gdynia rośnie razem z przeładunkami. Wielkie inwestycje.

– Od momentu podpisania umowy z Inspektoratem Uzbrojenia potrzebujemy kilku miesięcy na zakończenie prac stoczniowych i wyjście w próby morskie. Do zrobienia zostało już niewiele. Wszystkie systemy zostały już niemal w całości zamontowane, pozostały prace uruchomieniowe. Spodziewam się, że próby morskie, o ile pogoda będzie sprzyjała, rozpoczną się jesienią tego roku. Dadzą one odpowiedź czy okręt jest gotowy czy też trzeba będzie wykonać jakieś prace naprawcze. Od tego zależy termin zdania okrętu i jego wejścia do służby – w wywiadzie dla Portalu Stoczniowego w czerwcu mówił prezes PGZ Stoczni Wojennej Konrad Konefał.

 

Nowe kontrakty na celowniku Stoczni Wojennej

W sumie stocznia realizuje więc szereg projektów stoczniowych o różnym stopniu zaawansowania technologicznego. Oprócz dokończenia Ślązaka i budowy kadłuba okrętu dla szwedzkiej marynarki, PGZ Stocznia Wojenna prowadzi prace serwisowo-remontowe czterech okrętów służących pod polską banderą. Chodzi o fregatę rakietową ORP Generał Kazimierz Pułaski, okręt ratowniczy ORP Piast, trałowiec ORP Śniadrwy oraz okręt transportowo-minowy ORP Lublin.

– Aktualnie przygotowujemy się do realizacji trzech dużych kontraktów remontowo-modernizacyjnych. Chodzi o okręty ORP Kontradmirał Xawery Czernicki, ORP Generał Tadeusz Kościuszko oraz ORP Arctowski. Ministerstwo obrony podjęło decyzję o remontach tych okrętów i już jesteśmy na etapie negocjacji w postępowaniach o udzielenia zamówienia. Stocznia Wojenna jest dedykowana do realizacji tych kontraktów w trybie ochrony podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa. Spodziewamy się wejścia tych jednostek do Stoczni w drugim półroczu tego roku – w czerwcowym wywiadzie dla Portalu Stoczniowego podkreślał prezes Stoczni Wojennej Konrad Konefał.

Zobacz też: Raport „Polski Przemysł Stoczniowy: między bezpieczeństwem a rozwojem gospodarczym”.

PGZ Stocznia Wojenna jest także obecna w rozpisanym przez Komendę Portu Wojennego w Gdyni postępowaniu przetargowym na modernizację wyposażenia hydroakustycznego okrętu podwodnego ORP Orzeł. Jak już pisaliśmy na Portalu Stoczniowym, w grze o kontrakt mogą znaleźć się trzy oferty. Wniosek o dopuszczenie do udziału w postępowaniu złożyło m.in. konsorcjum zawiązane przez Centrum Morskich Technologii Militarnych Politechniki Gdańskiej w roli lidera. Jego konsorcjantem jest właśnie PGZ Stocznia Wojenna.

 

Modernizacja stoczni

Żeby podołać obecnym i nowym kontraktom, PGZ Stocznia Wojenna musi zwiększyć moce produkcyjne. Dlatego spółka podjęła szereg inwestycji w infrastrukturę stoczniową. Firma chce wrócić na pozycję lidera produkcji stoczniowej dla Marynarki Wojennej RP oraz liczącego się partnera wiodących europejskich koncernów zbrojeniowych. Pierwszy etap modernizacji stoczni jest warty ok. 50 mln zł.

Spółka już dokonała modernizacji oświetlenia w halach produkcyjnych, w których to zainstalowano energooszczędne oświetlenie ledowe z automatycznym systemem sterowania natężeniem światła. W stoczni są wykorzystywane nowo zakupione wózki widłowe, wózki akumulatorowe oraz automaty spawalnicze. Na tym jednak nie koniec, ponieważ jeszcze w tym roku, do Spółki trafią nowe spawarki inwertorowe. W najbliższym czasie planowany jest również zakup maszyn do obróbki mechanicznej, giętarki do rur sterowanej numerycznie oraz zakup dźwigu samochodowego o udźwigu do 50 ton.

Zobacz też: Szwedzki sprzęt na okrętach US Navy. Saab z nowym kontraktem.

– Dzięki modernizacji infrastruktury przemysłowej nasza stocznia stanie się bardziej wydajna. Inwestycje są także okazją do modyfikacji i unowocześnienia zarządzania produkcją oraz pracami remontowo-konserwacyjnymi – mówi Karol Świtała, szef działu produkcji PGZ Stoczni Wojennej. – Nowe maszyny i urządzenia stoczniowe rozszerzają także kompetencje naszej stoczni, dzięki czemu zyskuje ona szersze możliwości kooperacji z podmiotami zewnętrznymi. Robotyzacja i automatyzacja pewnych procesów pozwala na przesunięcie części pracowników do innych zadań, co z kolei przekłada się na lepsze wykorzystanie czasu pracy. Ponadto, wraz z dostawą i montażem nowego sprzętu stoczniowego odbywają się szkolenia dla pracowników do obsługi  zakupionych urządzeń. Dzięki zrealizowanym inwestycjom park maszynowy Stoczni Wojennej w wybranych obszarach osiągnie poziom światowy – dodaje.

 

Stocznia Wojenna ściąga do pracy najlepszych specjalistów i podnosi płace

W czerwcu PGZ Stocznia Wojenna uruchomiła akcję rekrutacyjną. Jak czytamy w komunikatach spółki, przedsiębiorstwo szuka ponad 100 nowych ludzi. Chodzi o pracowników niemal wszystkich specjalności stoczniowych. Spółka szuka technologów i projektantów, a także spawaczy, monterów, elektromonterów, elektryków, rurarzy, malarzy, elektroników, automatyków.

Tylko w okresie od stycznia do czerwca bieżącego roku wynagrodzenia pracowników produkcyjnych PGZ Stoczni Wojennej wzrosły średnio o ok. 220 złotych „na rękę”. Trend jest przy tym wyraźnie rosnący, a dzięki pozyskanym kontraktom należy się spodziewać, że do końca 2018 roku średni poziom płac wzrośnie o kolejną kwotę odczuwalną w portfelach pracowników.

Co więcej, w lipcu pracownikom PGZ Stoczni Wojennej zostały wypłacone pierwsze nagrody kwartalne. Na razie objęły miesiące maj i czerwiec, średnio było to ok. 15 proc. miesięcznej pensji. W kolejnych, już pełnych kwartałach będzie to ok. 25 proc. To duża zmiana w spółce, ponieważ przez wszystkie lata pozostawania stoczni w stanie upadłości likwidacyjnej żadne premie nie były wypłacane.

Jedną z pierwszych decyzji po przejęciu majątku dawnej Stoczni Marynarki Wojennej przez spółkę PGZ Stocznia Wojenna było wprowadzenie modyfikacji w systemie zarządzania przedsiębiorstwem oraz w systemie wynagradzania pracowników. Wypłacenie im pierwszych od lat nagród kwartalnych było możliwe dzięki wprowadzeniu systemu zarządzania przez cele.

Zobacz też: TKMS wraca do gry o miliardowe zamówienie na nowe fregaty.

– System premiowy wprowadzony przez spółkę ma charakter motywacyjny. Każdemu z działów pracowniczych wytyczany jest cel kwartalny do zrealizowania. Z jego realizacji rozliczane są zarówno całe działy, jak i poszczególni pracownicy. Decyzja o przyznaniu premii oraz ich wysokości zależy od kwartalnych wyników spółki, które z kolei uwarunkowane są przez efektywność pracy poszczególnych zespołów, ale również przez pracowników indywidualnie. Jako firma doceniamy indywidualny wkład pracownika w budowanie wyników spółki – tłumaczy Konrad Konefał, prezes PGZ Stoczni Wojennej.

Ponadto w PGZ Stoczni Wojennej trwają prace nad wprowadzeniem nowego systemu wynagradzania w oparciu o wartościowanie stanowisk pracy. W kolejnych miesiącach planowane są dalsze wzrosty wynagrodzeń zasadniczych. Już w sierpniu będą dotyczyły pracowników produkcyjnych, projektantów, konstruktorów i technologów.

– Wprowadzanie znaczących zmian w systemie zarządzania stocznią, a także modyfikacja systemu wynagradzania pracowników, to elementy komplementarne względem modernizacji infrastruktury przemysłowej, którą obecnie realizujemy – mówi Konrad Konefał.

Podpis: łp

Przemysł stoczniowy – więcej wiadomości na ten temat znajdziesz tutaj.