Polskie firmy, które spełniły stawiane przez nas wysokie wymagania, już uczestniczą programie budowy okrętu podwodnego A26 – w rozmowie z Portalem Stoczniowym mówi Jyrki Kujansuu, prezes zarządu spółki Saab Polska.

Portal Stoczniowy: Saab już od jakiegoś czasu współpracuje z polskimi firmami, a także środowiskami naukowymi. Jak Pan ocenia tę dotychczasową kooperację?

Jyrki Kujansuu, prezes zarządu spółki Saab w Polsce: Odpowiem na to pytanie, najpierw nakreślając szerszą perspektywę, dotyczącą naszej działalności biznesowej na rynkach eksportowych w ogóle. Jednym z jej strategicznych założeń jest angażowanie się we współpracę z lokalnym przemysłem. W tym przypadku – przemysłem polskim. Między innymi dzięki tej współpracy udało nam się stworzyć ofertę produktową dla polskiej marynarki wojennej, ale również dla wojsk lądowych i sił powietrznych, na najbliższe lata. Mamy jednak dużo większe ambicje odnośnie do współpracy z polskim przemysłem. Do dziś udało nam się podpisać szereg kontraktów z polskimi przedsiębiorstwami, włączając je do programu budowy szwedzkiego okrętu podwodnego A26. Nawiązaliśmy też współpracę i podpisaliśmy umowę ze Stocznią Remontową Nauta, dotyczącą budowy okrętu specjalnego przeznaczenia dla Szwedzkiej Marynarki Wojennej. Okręt ten zresztą obecnie powstaje w PGZ Stoczni Wojennej, która z kolei nawiązała w tym zakresie współpracę z Nautą. To pokazuje, że zarówno my chcemy uczyć się od polskich podmiotów, jak również umożliwić im czerpanie umiejętności, wiedzy i korzyści od nas. Dla naszej przyszłej działalności i rozwoju w Polsce stanowi to solidny fundament. Nasze zaangażowanie wynika z filozofii działania Saab. Muszę przyznać, że w przypadku Polski strategia ta sprawdza się bardzo dobrze. Wiele uczymy się od polskich przedsiębiorstw, doceniamy ich możliwości, entuzjazm i umiejętności. Poza transferem wiedzy i kompetencji są też inne, obustronne korzyści. Przede wszystkim zdobywamy doświadczenie, a także identyfikujemy te projekty, które możemy realizować wspólnie z waszym przemysłem. Cieszymy się, że nasze podejście pokrywa się ambicjami premiera Polski Mateusza Morawieckiego odnośnie do globalnego, zrównoważonego rozwoju przemysłu w skali całego kraju. Naszym celem jest współpraca szersza niż tylko dwustronna wymiana wiedzy i usług z pojedynczymi firmami przy jednostkowych projektach. Zapewniam także, że każdy podmiot, który wytypujemy do nawiązania z nim współpracy, jest uprzednio poddawany dogłębnej analizie z naszej strony. Dotyczy ona m.in. kondycji finansowej, sytuacji prawnej oraz samej jakości produkcji. Niewiele podmiotów spełnia wszystkie stawiane przez nas wymagania, jeśli chodzi np. o program budowy okrętu podwodnego A26. A polskie firmy w nim uczestniczą.

Może Cię zainteresować:

Saab włączył kolejną polską firmę w łańcuch dostaw dla okrętów podwodnych A26

Saab włączył kolejną polską firmę w łańcuch dostaw dla okrętów podwodnych A26

Polskie firmy, które spełniły stawiane przez nas wysokie wymagania, już uczestniczą programie budowy okrętu podwodnego A26 – w rozmowie z Portalem Stoczniowym mówi Jyrki Kujansuu, prezes zarządu spółki Saab Polska. Czytaj dalej

Do tej pory Saab rozpoczął współprace ze spółkami Famor, Base Group, Stocznia Remontowa Nauta. Jak pan powiedział, okręt wywiadowczy buduje obecnie PGZ Stocznia Wojenna, jednak pełni ona rolę podwykonawcy Nauty. Czy w najbliższym czasie możemy spodziewać się włączenia kolejnych polskich spółek we współpracę przemysłową z Saabem?

W tej chwili współpracujemy z jeszcze kilkoma kolejnymi polskimi firmami. Skupiamy się na działaniu, zamiast jedynie na słowach. Poczynając od wiosny 2017 roku, nawiązaliśmy współpracę z ośmioma przedsiębiorstwami działającymi w domenie morskiej. Ale nie poprzestajemy na tych ośmiu kontraktach. Na razie mogę powiedzieć tyle, że pracujemy już nad kolejnymi umowami z polskimi spółkami. Kiedy jednak podpiszemy następny kontrakt z polską firmą? Tego nie można jeszcze precyzyjnie wskazać, ale jest to tylko kwestia czasu.

W ostatnim czasie Saab informował o sukcesach związanych z modernizacją szwedzkich okrętów podwodnych typu Gotland. Jednocześnie mamy już dwie polskie firmy w programie szwedzkiego okrętu podwodnego nowego typu – A26. Co jednak z ofertą przemysłową dotyczącą polskiego programu Orka?

W przypadku programów o charakterze strategicznym, takich jak budowa okrętów podwodnych, szczególnie istotne jest całościowe podejście do tematu oferty współpracy przemysłowej. Na tę kwestię trzeba patrzeć szerzej, uwzględniając różne elementy oferty. Dotyczy to wszystkich domen produktowych, zarówno lądowej, powietrznej, jak i morskiej. Biorąc pod uwagę nasze doświadczenia zebrane podczas realizacji innych programów tego typu na świecie, jak również programu Gripen dla Brazylii, złożyliśmy polskiemu Ministerstwu Obrony Narodowej w ramach programu Orka ofertę, uwzględniającą całościowy, szeroki pakiet przemysłowy, oparty na zasadach partnerstwa strategicznego. Nie upubliczniamy jednak jego szczegółów, ale jest szeroki i dotyczy wielu obszarów, nie tylko samej platformy.

Ponadto Saab oferuje kompleksowe rozwiązanie przejściowe w programie Orka, w którego ramach także proponujemy współpracę przemysłową. Szukamy również możliwości nawiązania współpracy z przemysłem amerykańskim w ramach naszej oferty dla polskiej Marynarki Wojennej. Jest to prawdopodobne, ze względu na nasze bliskie relacje z amerykańskimi partnerami.

Może Cię zainteresować:

Polsko-szwedzka współpraca przemysłowa. Saab zakotwiczył w Polsce

Polsko-szwedzka współpraca przemysłowa. Saab zakotwiczył w Polsce

Polskie firmy, które spełniły stawiane przez nas wysokie wymagania, już uczestniczą programie budowy okrętu podwodnego A26 – w rozmowie z Portalem Stoczniowym mówi Jyrki Kujansuu, prezes zarządu spółki Saab Polska. Czytaj dalej

O pewne sprawny jednak chciałbym dopytać. Jak głęboki transfer technologii Saab oferuje Polsce w związku z programem Orka?

W naszej propozycji, którą przedstawiliśmy ministerstwu obrony, wykazaliśmy się znaczną elastycznością. Jednak trzeba wziąć pod uwagę nie tylko to, co możemy zaoferować Polsce, ale też inne kwestie. Jedna z nich dotyczy tego, jak szybko strona polska będzie chciała rozpocząć dostawy okrętów. Co do zasady, im głębszy transfer technologii, tym bardziej oddalony termin rozpoczęcia dostaw. Przygotowaliśmy szczegółowe analizy, dotyczące potencjału technologicznego wszystkich polskich stoczni, a także innych podmiotów przemysłowych, które odwiedziliśmy w Polsce. I Jesteśmy w stanie zaproponować transfer technologii nawet na poziomie 100 proc., ale ta opcja najprawdopodobniej będzie wiązać się z wydłużonym terminem dostaw. Ten model może być także droższy od modelu mieszanego, w przypadku którego można dookreślić poziom transferu kompetencji przemysłowych podczas szczegółowych negocjacji. W naszej ofercie dotyczącej programu Orka nie chodzi więc tylko i wyłącznie o to, co Saab może zaoferować, ponieważ decyzje w tej sprawie będą zależały od polskich decyzji rządowych w zakresie harmonogramu dostaw okrętów i decyzje te zdeterminują możliwy zakres transferu technologii. Musimy znaleźć równowagę pomiędzy wieloma czynnikami, m.in. ryzykiem, kosztami oraz czasem. Chcę jednak podkreślić, że mocną stroną naszej ofert jest fakt, że program okrętu A26 został od samego początku zaprojektowany w taki sposób, żeby outsourcować produkcję. To fantastyczna możliwość dla polskiego przemysłu, którą z przyjemnością oferujemy. Z powodzeniem wykorzystywaliśmy go podczas realizacji projektów dotyczących okrętów oraz myśliwców.

Może Cię zainteresować:

Damen i Saab prezentują nowy okręt podwodny dla holenderskiej marynarki

Damen i Saab prezentują nowy okręt podwodny dla holenderskiej marynarki

Polskie firmy, które spełniły stawiane przez nas wysokie wymagania, już uczestniczą programie budowy okrętu podwodnego A26 – w rozmowie z Portalem Stoczniowym mówi Jyrki Kujansuu, prezes zarządu spółki Saab Polska. Czytaj dalej

Możliwe, że w pierwszej kolejności, przed Orką, będzie realizowany program pozyskania okrętów nawodnych o kryptonimie Miecznik. Czy jesteście zainteresowani także tym programem?

Zdecydowanie tak. Jak pan wie, mamy już doświadczenie w realizacji projektów dotyczących budowy i wyposażenia okrętów nawodnych dla polskiej marynarki wojennej. Ze stocznią Remontowa Shipbuilding współpracujemy w programie niszczycieli min Kormoran, dostarczyliśmy także szereg systemów dla okrętów typu Orkan.

Jeżeli chodzi o programy Miecznik oraz Czapla, to monitorujemy sytuację i czekamy na decyzję Inspektoratu Uzbrojenia, prowadzimy w tej sprawie dialog, zarówno z polskim przemysłem, jak również z polskimi władzami oraz Marynarką Wojenną. Zależy nam, żeby jak najlepiej odpowiedzieć na jej potrzeby.

W latach 2014-2015 wypracowaliśmy pewną propozycję, którą przedstawiliśmy. Ale obecnie nie wiemy, jak będą wyglądały programy Miecznik i Czapla. Być może będą one dotyczyły innych okrętów niż jeszcze kilka lat temu.

Saab od jakiegoś czasu współpracuje również z Akademią Marynarki Wojennej. Studenci Akademii byli m.in. na praktykach w Karlskronie, ale to tylko element współpracy. Jak pan ocenia kooperację z AMW i czy wchodzi w grę jej ewentualne rozszerzenie?

Współpraca z Akademią Marynarki Wojennej jest kolejnym udanym przykładem zaangażowania Saab w Polsce. W grudniu 2017 roku podpisaliśmy z Akademią umowę o współpracy. Zanim ją nawiązaliśmy współpracę, przeprowadziliśmy wiele dyskusji z władzami AMW na ten temat. Poza tym mieliśmy już doświadczenie we współpracy z uczelniami wyższymi o tym profilu w innych krajach. Z dumą mogę powiedzieć, że od grudnia 2017 roku wspólnie zrealizowaliśmy wiele inicjatyw, takich jak wykłady dla studentów AMW oraz praktyki kadetów w stoczni Saab Kockums, co stanowiło część ich programu edukacyjnego na Akademii. Współpraca funkcjonuje bardzo dobrze, także patrząc z naszej perspektywy. Takie inicjatywy służą obu stronom. Doceniają je także naukowcy i inżynierowie zatrudnieniu w Saabie. Jest nam też bardzo miło, że szef programu współpracy z Akademią Marynarki Wojennej – Johan Granholm – otrzymał Honorową Odznakę AMW. To świadczy o tym, że tego typu działania są doceniane także przez naszych polskich partnerów.

Obecnie kontynuujemy rozmowy z Akademią Marynarki Wojennej na temat obszarów, w których moglibyśmy rozwijać naszą współpracę. Chcemy zacząć wspólnie działać także w dziedzinie innowacji.

Może Cię zainteresować:

Saab: debiut przeciwokrętowego systemu rakietowego nowej generacji RBS15 Gungnir

Saab: debiut przeciwokrętowego systemu rakietowego nowej generacji RBS15 Gungnir

Polskie firmy, które spełniły stawiane przez nas wysokie wymagania, już uczestniczą programie budowy okrętu podwodnego A26 – w rozmowie z Portalem Stoczniowym mówi Jyrki Kujansuu, prezes zarządu spółki Saab Polska. Czytaj dalej

W Polsce działają cywilne uczelnie wyższe – na przykład Politechnika Warszawska – które pod względem wynalazczości zajmują silną pozycję. Czy Saab planuje rozpocząć współpracę również z takimi podmiotami?

Oczywiście, polskie uczelnie cywilne mogą stać się elementem naszego programu rozwoju innowacji. Jak dotąd, do współpracy w tym zakresie zaprosiliśmy kilka ośrodków akademickich ze Szwecji. Polskie uczelnie techniczne i centra B+R rozwinęły wiele innowacyjnych rozwiązań i technologii, które mogą się cieszyć zainteresowaniem ich szwedzkich odpowiedników. Częścią naszych działań w dziedzinie innowacyjności jest stworzenie platformy ułatwiającej taką współpracę.  W Polsce, chociaż rozpoczęliśmy od technologii morskich, nie wykluczamy zaangażowania w inne dziedziny przemysłu. Obecnie rozważamy, jakie kroki powinniśmy podjąć w związku z planami rozwoju technologii wykorzystywanych w produktach lądowych i lotniczych. Nasze podejście w dużym stopniu wynika ze szwedzkiego modelu rozwoju innowacyjności, tzw. potrójnej helisy, czyli współpracy rządu, przemysłu i środowiska akademickiego, dlatego też uznajemy współpracę z uczelniami jako zasadniczy element ekosystemu technologii militarnych. Jeśli spojrzy pan na globalny indeks innowacyjności, to zobaczy pan, że Szwecja zajmuje w nim bodajże drugie miejsce, zaraz za Szwajcarią. Od wielu lat zajmujemy w tym indeksie miejsca od pierwszego do piątego, co pokazuje, że w Szwecji funkcjonuje cała kultura pracy nad innowacjami. Przyczyną tego jest prosty fakt: występuje zapotrzebowanie na bycie liderem innowacji i zapotrzebowanie to jest napędzane przez szwedzkie władze, które stworzyły cały ekosystem inwestowania środków w naukę i przemysł. W Szwecji wypracowano też model współpracy pomiędzy nauką i biznesem. Spójrzmy na samego Saaba. W 2017 roku 23 proc. naszych przychodów ze sprzedaży reinwestujemy w projekty badawczo-rozwojowe. Patrząc z perspektywy rynkowej, jest to niezwykle wysoki współczynnik. Kultura innowacji jest mocno zakorzeniona w Saabie, można powiedzieć, że jest wpisana w nasze DNA. Dzięki temu jesteśmy w stanie utrzymywać nasze przewagi konkurencyjne w zakresie najnowszych technologii. Ale, co ważne, jesteśmy świadomi, że niekoniecznie każda technologia musi zostać wypracowana u nas. Tutaj uwidacznia się nasza potrzeba współpracy. Obserwujemy globalny rynek, żeby wybierać technologie, które z naszej perspektywy są najbardziej obiecujące. To właśnie proponujemy Polsce: wspólne stworzenie ekosystemu rozwoju innowacyjności, w ramach którego oferujemy nasze doświadczenie w budowie innowacyjnej, nastawionej na eksport firmy zbrojeniowej, wliczając w to prognozowanie rozwoju technologii i tworzenie produktów.  Wkomponowanie Saaba w polski ekosystem innowacji zajmie oczywiście trochę czasu, ale jesteśmy na dobrej drodze. W tej sprawie współpracujemy też z różnymi instytucjami i urzędami, środowiskami naukowymi i przemysłem, a także z Departamentem Innowacji w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii. Polskę i Szwecję oddziela tylko niewielkie Morze Bałtyckie, dlatego nasza współpraca ma głęboki sens. Wierzymy, że łącząc siły, możemy osiągnąć spektakularne rezultaty, które przyniosą korzyści obu stronom.

Rozmawiał Łukasz Prus