Niemiecko-francuski pojedynek o kontrakt na budowę dwóch fregat dla marynarki wojennej Egiptu wkrótce zostanie podpisany. Według mediów górę wzięła oferta złożona przez niemiecki koncern stoczniowy thyssenkrupp Marine Systems (TKMS), który zostawił w tyle swoich konkurentów z Naval Group.

Według egipskich i francuskich mediów, negocjacje pomiędzy stroną egipską a koncernem thyssenkrupp Marine Systems (TKMS) są już na ukończeniu. Rozmowy dotyczą zakupu dwóch fregat MEKO A200. Zagraniczna prasa podkreśla, że trwające rozmowy dotyczą wyposażenia okrętów w systemy uzbrojenia oraz inne elementy oraz ich finansowania, a jeżeli dojdzie do podpisania umowy pomiędzy rządem Egiptu i koncernem thyssenkrupp Marine Systems, szanse francuskiego Naval Group na sprzedaż korwet Gowind 2500 znacznie spadną.

Francuska grupa morska już sprzedała Egiptowi cztery okręty tego typu. Umowa w tej sprawie została podpisana w 2014 roku, a w ostatnim czasie Naval Group oferował egipskiej marynarce dwie kolejne jednostki, choć kontrakt sprzed czterech lat jeszcze nie został zrealizowany: w czwartek w stoczni w Aleksandrii została zwodowana druga jednostka tego typu.

Zobacz też: Tak powstaje atomowy lotniskowiec USS John F. Kennedy dla amerykańskiej marynarki [WIDEO]

Francuski dziennik La Tribune krytycznie odnosi się do zakupu przez Egipt oferowanych przez thyssenkrupp Marine Systems (TKMS) okrętów. Biorąc pod uwagę, że oferta niemieckiego koncernu może spowodować, że francuska państwowa firma nie pozyska zamówienia wartego ok. miliard euro (mniej więcej za tyle Francuzi chcą sprzedać Egiptowi dwa okręty), nie można się temu dziwić. Należy też zwrócić uwagę, że marynarka wojenna Egiptu jest na razie jedynym użytkownikiem korwet Gowind 2500 oferowanych przez Naval Group, a wiec zakup kolejnych jednostek tej klasy powinien stanowić naturalny krok. Brak takiej decyzji może świadczyć np. o tym, że egipscy marynarze nie są zadowoleni z tych okrętów. W grę mogą wchodzić, choć nie muszą, także komplikacje innej natury, np. dotyczące współpracy przemysłowej. Rzeczywista współpraca strony francuskiej z przemysłem Egiptu wydaje się wiec wyglądać zupełnie inaczej, niż zostało to przedstawione w artykule na jednym z polskich portali branżowych.

Z informacji dostępnych w zagranicznej prasie wynika, że dwie fregaty MEKO A200 ma zbudować niemiecka stocznia w Kilonii. Do tej pory niemiecki przemysł zbudował 25 fregat z rodziny MEKO 200, a pierwsza z nich weszła do służby w 1987 roku i do dziś pozostaje w eksploatacji. Obecnie okręty tej klasy służą w marynarkach wojennych Australii, Turcji, Grecji, Portugalii, Nowej Zelandii, Republiki Południowej Afryki oraz Algierii.

Zobacz też: MSPO 2018: rakiety morskie MBDA dla polskiej marynarki wojennej.

Fregata MEKO 200 mierzy 118 metrów długości i 14,8 metra szerokości. Jej wyporność to 3,4 tys. ton. Wyposażenie w sensory i efektory zależy od wariantu okrętu. Fregaty MEKO A200, które w 2012 roku kupiła Algieria, wyposażone w następujące systemy uzbrojenia: armatę okrętową OTO Melara 127/64 LW kal. 127 mm, dwa działka MSI kal. 30 mm, 16 przeciwokrętowych pocisków rakietowych Saab RBS 15 Mk3, 32 rakiety woda-powietrze Denel Umkhonto-IR odpalane z wyrzutni pionowej oraz systemy walki przeciwminowej.

Jak już pisaliśmy na Portalu Stoczniowym, według doniesień brytyjskiej prasy opartych na nieoficjalnych informacjach, thyssenkrupp Marine Systems (TKMS) zamierza także złożyć ofertę w przetargu na budowę nowych fregat dla brytyjskiej marynarki wojennej.

Podpis: tz

Marynarka wojenna – więcej wiadomości na ten temat znajdziesz tutaj.